WSPOMNIENIE

Jej śmierć wciąż skrywa wiele tajemnic. Co się stało z Wandą Rutkiewicz?

Wybitna polska himalaistka zginęła 29 lat temu

Konrad Szczęsny 13 maja 2021 10:50

Była pierwszą kobietą, która zdobyła drugi co do wysokości ośmiotysięcznik na świecie, K2. Jako pierwsza Polka i pierwsza Europejka stanęła na szczycie „dachu świata”, czyli Mount Everestu. Zaginęła na stokach Kanczendzongi 12 maja 1992 roku na wysokości około 8200 metrów. Miała wówczas 49 lat. Jej ciała nigdy nie odnaleziono... Za datę śmierci przyjęto dzień 13 maja. Dziś obchodzimy jej 29. rocznicę śmierci.

Tajemnica śmierci Wandy Rutkiewicz

To miał być dziewiąty zdobyty ośmiotysięcznik w jej karierze. Mimo że Wanda Rutkiewicz miała na koncie szereg wypraw wysokogórskich, w trakcie tej ostatniej, na Kanczendzongę, zmagała się z licznymi dolegliwościami. Wykazywała się jednak niebywałą wytrzymałością, dlatego wraz z kierownikiem wyprawy, Meksykaninem Carlosem Carsolio podjęła się 12 maja 1992 roku ataku szczytowego. On stanął na wierzchołku po 12 godzinach wspinaczki. W trakcie zejścia na wysokości 8200 metrów spotkał Polkę w jamie śnieżnej. Mimo braku odpowiedniego sprzętu zadeklarowała, że spróbuje wejść na wierzchołek Kanczendzongi następnego dnia i zdecydowała się biwakować w ekstremalnych warunkach.

Niestety, nigdy nie powróciła do bazy pod trzecim co do wysokości ośmiotysięcznikiem świata. Nikt nie wie, co się z nią stało, choć ten najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że na skutek przebywania w „strefie śmierci” (powyżej 8 000 metrów) zbyt długo, jej wyczerpany organizm nie wytrzymał i odeszła we śnie z wychłodzenia oraz niedoboru tlenu. Mogła również odpaść od ściany przy próbie zdobywania szczytu lub zejścia z niego kolejnego dnia.

Wiadomość o zaginięciu i śmierci 49-latki dotarła do Polski dopiero dwa tygodnie później, pod koniec maja.

CZYTAJ TEŻ: Tak wyglądały ostatnie chwile życia Jerzego Kukuczki. Wybitny himalaista zmarł 30 lat temu w trakcie wyprawy na Lhotse

Wanda Rutkiewicz JAK ZGINĘŁA
Fot. PAP/CAF

Matka Wandy Rutkiewicz, Maria Błaszkiewicz nigdy nie uwierzyła w śmierć córki

Jej matka, Maria Błaszkiewicz, nigdy jednak nie uwierzyła w śmierć córki. Co roku z okazji jej urodzin w gronie przyjaciół Wandy Rutkiewicz organizowała w jej mieszkaniu na Ursynowie spotkanie wspominkowe. Nie lubiła, gdy mówiło się przy niej, że himalaistka zmarła. Wierzyła, że córka zdecydowała się po prostu zamieszkać w jednym z tybetańskich klasztorów w okolicach Kanczendzongi, zmęczona światem, „który ją rozczarował i w którym nie czuła się szczęśliwa”.

Co wiemy o ostatniej wyprawie najwybitniejszej polskiej himalaistka? Tego dowiesz się, oglądając nasz materiał wideo. Dwa lata temu na cześć pani Wandy odsłonięto we Wrocławiu przepiękny mural. Ma on przypominać o bohaterstwie i odwadze Polki. 

Wanda Rutkiewicz mural
Fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.