W co wierzyła Kora? Szczególną ochronę miał dawać jej konkretny kolor
Kora miała swoje rytuały, symbole i przekonania, które przenikały do codzienności. Kamil Sipowicz przed kamerami Viva.pl wspomina, że nawet wybór koloru mebli nie był przypadkowy. Jeden z nich miał szczególne znaczenie – i, jak wierzyła artystka, realną moc ochrony.
Opowieść o Korze coraz częściej wychodzi poza scenę i dyskografię, a skupia się na jej wewnętrznym świecie. Wspomnienia Kamila Sipowicza odsłaniają mniej oczywistą stronę artystki – pełną duchowych inspiracji, symboliki i głębokiej wiary w energię przedmiotów oraz przestrzeni, którą współtworzyła.
Kora wierzyła, że to ochroni ją przed złymi mocami
Historia zaczyna się od jednego mebla, który – jak się okazuje – mówi o Korze całkiem sporo. Sipowicz wraca do momentu, kiedy artystka zdecydowała się na konkretny wybór: "Koreńka kupiła chaise longue i obiła ją na czerwony. Lubiła bardzo czerwony kolor, ponieważ do czerwony kolor to jest kolor strażnika."
Czerwień nie była tu przypadkiem. Była wyborem wynikającym z przekonania, że kolor ten " broni nas przed złymi duchami, złymi mocami.”
To podejście dobrze wpisuje się w jej zainteresowania duchowością i różnymi tradycjami, w których symbolika barw nie jest tylko dekoracją.

Energia Kory wciąż obecna w mieszkaniu. Przedmioty, wspomnienia i codzienność
Choć – co ważne – Kora nigdy w tym mieszkaniu nie była, jej obecność jest dla Sipowicza czymś oczywistym. "Jest energia, są jej przedmioty i ja właściwie mam podobny do niej charakter" – zaznacza.
Na energię składają się rzeczy, które zostały i wciąż mają znaczenie. Jednym z przykładów są przedmioty przywiezione z podróży, które Kora przerabiała po swojemu.: "To jest bardzo ciekawe, otóż ja byłem w Tybecie i w Nepalu i tam jest takie plemię Dolpo, które wyznaje taką prastarą, tybetańską religię Bono. I szale kupiłem, takie pasy i Kora to przerobiła na poduszki."
W tej opowieści ważny jest też kontekst ludzi, którzy byli blisko niej. Sipowicz wspomina: "To mieszkanie załatwiła jej najbliższa przyjaciółka, Małgosia Kittel. Więc jestem pod dobrą opieką."
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
