TYLKO U NAS: Mimo licznych przeprowadzek, do dziś ma u siebie pamiątki po tej dwójce. Piotr Kędzierski o niezwykłej relacji z dziadkami. Co im zawdzięcza?
Choć przez lata wielokrotnie zmieniał adresy, są rzeczy, których Piotr Kędzierski nie zostawił za sobą nigdy. Podczas wizyty Rafała Kowalskiego w jego domu dziennikarz i prezenter otworzył nie tylko drzwi do swojego mieszkania, ale także do rodzinnych wspomnień. Szczególne miejsce zajmują w nich dziadkowie, których obecność wciąż można dostrzec niemal w każdym zakątku jego domu.

Niektóre przedmioty mają wartość znacznie większą niż ich wygląd czy wiek. Dla Piotra Kędzierskiego są nośnikami historii, emocji i rodzinnych opowieści, które przetrwały kolejne przeprowadzki. W rozmowie z Rafałem Kowalskim wielokrotnie wracał do wspomnień o swoich dziadkach, podkreślając, że ich wpływ na jego życie jest obecny do dziś — nie tylko w pamięci, ale również w przestrzeni, którą stworzył wokół siebie.
W domu Piotra Kędzierskiego aż kipi od pamiątek po dziadkach. Każdy przedmiot skrywa własną historię
Podczas wizyty w mieszkaniu Piotra Kędzierskiego trudno nie zauważyć, jak wiele miejsca zajmują w nim rodzinne wspomnienia. Nie są schowane w szufladach ani zamknięte w albumach. Przeciwnie — stanowią integralną część wnętrza i od razu przyciągają uwagę gości. Rafał Kowalski dostrzegł, że za wieloma przedmiotami stoją historie związane z rodziną prezentera, a zwłaszcza z dziadkami.
Piotr Kędzierski nie potrzebował wiele czasu, by wrócić wspomnieniami do jednej z najważniejszych postaci swojego życia. Opowiadając o fotografii wiszącej na ścianie, nie krył wzruszenia i dumy: „To jest dziadek Władysław, 1946 rok, czyli po wojnie. Dziadek Władysław był przeprzystojny. Wygląda tutaj jak Jude Law. To jest zaraz po tym, jak wrócił do Polski z Niemiec, dwa lata później, gdzie pracował w Bremie. Była to praca przymusowa i wracając poznał babcię i ta miłość się pięknie zawiązała.”

Co ważne, nie jest to jedyna pamiątka, którą zachował mimo licznych przeprowadzek. Z rozmowy wyłania się obraz domu, w którym rodzinne historie obecne są niemal na każdym kroku. Fotografie, drobiazgi, przedmioty codziennego użytku i pamiątki przekazywane z pokolenia na pokolenie tworzą przestrzeń pełną emocji.

„Pokazali, czym jest miłość”. Piotr Kędzierski nie ma wątpliwości, co zawdzięcza swoim dziadkom
Choć rodzinne pamiątki mają ogromne znaczenie, jeszcze ważniejsze okazują się wartości, które dziadkowie przekazali swojemu wnukowi. W pewnym momencie rozmowa zeszła z przedmiotów na emocje i wspomnienia. Rafał Kowalski postanowił zapytać wprost o relację, jaka ich łączyła.
Odpowiedź była szczera, prosta i niezwykle poruszająca: „Oni byli cudowni, no wytłumaczyli, jakby nie musieli nic mówić, po prostu byli i pokazali czym jest miłość, czym jest bezinteresowna miłość, czym jest poczucie humoru, czym jest troska o innego człowieka, więc czym też jest pasja i wariactwo, więc to było wspaniałe.”

W rozmowie nie zabrakło również wspomnień związanych z dzieciństwem i miejscami, które odegrały szczególną rolę w życiu Piotra Kędzierskiego. Choć dziś jest kojarzony przede wszystkim z Warszawą, jego rodzinna historia sięga również innych części Polski.
Ty jesteś warszawiakiem z krwi i kości, to właśnie po podwórkach na Sadybie biegałeś z nimi? — zapytał Rafał Kowalski.
Prezenter z uśmiechem wrócił pamięcią do tamtych lat.
„Biegałem po podwórkach na Sadybie. Moi dziadkowie od strony mamy byli... Dziadek się urodził pod Toruniem, w Lipnie. Jest to miejscowość, gdzie urodziła się też Apolonia Chałupiec, czyli Pola Negri na przykład. Babcia mieszkała w okolicy, zresztą pochodziła też z okolic Torunia. Rodzice mojego ojca byli z Warszawy, rodzice mojego ojczyma też z Warszawy, więc ta Warszawa przynajmniej od pokolenia moich rodziców już jest taka stuprocentowa i aż kipi” — wyznał.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
