Reklama

W 2026 roku kawa nie kończy się na klasycznym espresso. Coraz więcej osób szuka nowych doznań smakowych – delikatniejszych, złożonych, często też bardziej estetycznych. Trendy jasno wskazują: powraca moda na kawę przelewową, ale w nowej, dopracowanej odsłonie.

Drip, Chemex, AeroPress – te metody nie są już zarezerwowane wyłącznie dla baristów. Pojawiają się w domowych kuchniach, a na TikToku i Instagramie można znaleźć tysiące filmów, które pokazują, jak przygotować „slow coffee” z maksymalnym skupieniem na detalu. Smak przelewu? Lżejszy, czystszy, pełen nut owocowych, kwiatowych, często z delikatną goryczką. To coś zupełnie innego niż intensywna „mała czarna”.

CZYTAJ TEŻ: Iced Biscoff Latte to największy hit TikToka! Zrób ją w domu!

Kawa z tonikiem? Już nie. W 2026 rządzi Iced Biscoff Latte

Choć jeszcze kilka lat temu hitem było espresso tonic, w 2026 absolutną gwiazdą kawowych menu – zarówno w kawiarniach, jak i domowych zestawach – jest Iced Biscoff Latte. Ten napój smakuje jak deser, pachnie jak ciastko i wygląda jak coś, co wrzuca się na Instagram od razu po zrobieniu zdjęcia.

Na czym polega jego sekret? To połączenie espresso z mlekiem i dodatkiem kremu z belgijskich ciasteczek Biscoff. Dodatek lodu i opcjonalna bita śmietana lub posypka z pokruszonych ciastek sprawiają, że to nie tylko kawa – to wrażenie, które łączy smak, teksturę i zapach. Dla wielu osób to właśnie od Iced Biscoff Latte zaczyna się poranek – szczególnie w zimie, kiedy potrzeba odrobiny przyjemności.

Kawa – nie tylko arabika i robusta?

Choć większość kawy na świecie pochodzi z dwóch gatunków – arabiki i robusty, w 2026 coraz więcej mówi się o tzw. „trzeciej fali kawy”, która skupia się na mikroplantacjach, rzadkich odmianach botanicznych i pochodzeniu ziaren. Arabika pozostaje królową smaku – jest delikatna, lekko kwaskowa, aromatyczna. Robusta to z kolei odmiana o mocnym, ziemistym smaku i znacznie większej zawartości kofeiny (nawet dwukrotnie więcej niż arabika). Jednak w kawiarniach specialty w 2026 roku pojawiają się też egzotyczne odmiany jak Liberica (o kwiatowym aromacie i dymnym finiszu) czy Excelsa – intensywna, lekko winna w smaku. Dla prawdziwych koneserów to kawowe odkrycia roku.

Kawa jako codzienny rytuał – slow life w filiżance

Kawa w 2026 roku to nie tylko napój – to codzienny rytuał, sposób na zwolnienie tempa, pretekst do chwili dla siebie. W social mediach rośnie popularność filmów z hasztagiem #slowcoffee – estetyczne, spokojne ujęcia dripu, Chemexa czy zalewania ziaren to część nowej kultury picia kawy. Liczy się nie tylko smak, ale cały proces: od mielenia, przez zapach, aż po sposób podania.

Mleko roślinne, przyprawy i... kawa po swojemu

Kawiarnie w 2026 roku rzadko już pytają “czy z mlekiem”, tylko od razu: “jakim?”. Mleko owsiane, migdałowe, pistacjowe czy kokosowe to standard. Do tego personalizacja smaku przez syropy (klonowy, waniliowy, słony karmel) i przyprawy (cynamon, kardamon, kurkuma). Kawa coraz częściej wygląda jak autorski koktajl.

Kawa z kolagenem i ashwagandhą? Tak, to też 2026

Coraz większym zainteresowaniem cieszy się tzw. kawa funkcjonalna. To kawa z dodatkami, które mają wspierać odporność, koncentrację czy regenerację. Najpopularniejsze to:

  • kolagen (dla skóry i włosów),

  • ashwagandha (dla redukcji stresu),

  • adaptogeny, maca i matcha (dla energii i wyciszenia).

To już nie fanaberia — te kawy dostępne są w supermarketach i dużych sieciówkach, także w wersji instant.

Zimowe hity 2026 – rozgrzewające i efektowne

W zimowych miesiącach 2026 królują kawy rozgrzewające, intensywne i efektowne wizualnie. Wśród nich:

  • Dirty Chai – chai latte z espresso,

  • Café bombón – słodka i warstwowa,

  • Marocchino – espresso z mlekiem i gorzką czekoladą,

  • Kawa z przyprawami piernikowymi – klasyka, która nigdy się nie nudzi.

Reklama
Reklama
Reklama