Choć nie ma tu nawet drzwi do łazienki!

Katarzyna Piątkowska 17 grudnia 2016 20:15

Mieszkanie projektanta Łukasza Jemioła jest proste, ale nie zimne. Elementy typowe dla stylu loftowego doskonale współgrają z architekturą przedwojennej kamienicy. To typowo męskie mieszkanie, z którego Goście nie chcą wychodzić. 

1/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
1/9

Stylowe mieszkanie Łukasza Jemioła.

2/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
2/9

Remont tego ponad 100-metrowego mieszkania trwał półtora roku. „Gdy tu wszedłem, zastałem całkowitą ruinę. Pod parapetem była dziura na wylot. Ale po prostu poczułem, że to jest moje miejsce i że muszę zrobić wszystko, żeby tu zamieszkać”.

3/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
3/9

Stylowe mieszkanie Łukasza Jemioła.

4/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
4/9

Mieszkanie ma typowo męski charakter. Nie ma tu żadnych drzwi. Oprócz oczywiście wejściowych i tych do szafy. Jest salon, wydzielona kuchnia z kącikiem do jedzenia à la francuskie bistro, sypialnia połączona z garderobą i łazienką. „Znajomi trochę narzekają, że czasami brakuje im intymności – śmieje się Łukasz – ale i tak nie chcą ode mnie wychodzić”.  

5/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
5/9

„Jestem zwolennikiem prostoty, dlatego i moja moda, i moje mieszkanie jest proste”, deklaruje. Przez półtora roku wspólnie z architektkami – Kariną Snuszką i Dorotą Kuć zbudował bazę, która będzie aktualna nawet za 20 lat. Szare ściany współgrają z robionymi na zamówienie sztukateriami i prostymi meblami. „Specjalnie nie malowałem sztukaterii. Chciałem, żeby wyglądała na lekko spatynowaną”. Sufitowe dekoracje idealnie współgrają z robionym na zamówienie regałem na książki i bibeloty.  

6/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
6/9

Stylowe mieszkanie Łukasza Jemioła.

7/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
7/9

W kuchni pyszni się szklany syfon, który przyleciał aż z Sydney, a na oknie w salonie zasuszone kwiatki, które przywiózł z Bangkoku na pamiątkę zakończenia programu Azja Express. „Kupiłem je świeże, na cześć tego, że udało mi się przeżyć program”, żartuje. Ale są też rzeczy „miejscowe” i rodzinne pamiątki.

8/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
8/9

Stylowe mieszkanie Łukasza Jemioła.

9/9
Dom Łukasza Jemioła
Copyright @Piotr Stokłosa/Warsaw Creatives
9/9

„Serwis obiadowy na trzy razy przywiozłem z Paryża. Trwało to półtora roku. Jest ciężki, a sklep, w którym go znalazłem, nie wysyła. A ja musiałem go mieć, więc woziłem w walizce porcelanowe talerze wykończone cyną”. I nie jest to jedyna rzecz, którą przywiózł w bagażu podręcznym. Na parapecie stoją porcelanowe wazony i talerze, zwane przez właściciela „ciarupki”. Kilka pochodzi 
z Lizbony, kilka z suku w Stambule. 
Jak coś mu się podoba, nie ma znaczenia, że trzeba będzie zapłacić nadbagaż. „Wszędzie, gdzie jestem, kupuję też świece. Na stole przed kanapą stoją te z Turcji, Amsterdamu, Paryża”.  

Wideo

Podjęliśmy wyzwanie #1TBChallenge!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Izabela Janachowska o cudzie macierzyństwa i synku Christopherze, Dominika Tajner w pierwszym wywiadzie po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim oraz Krystyna Demska-Olbrychska i Daniel Olbrychski o przepisie na udane małżeństwo.