Ze świata mody

Alber Elbaz rzucił Lanvin po 14 latach. Pracownicy domu mody ze łzami w oczach

MA 28 października 2015 21:39
Alber Elbaz i jego projekty dla Lanvin
Fot. Lanvin

"Pragnę wyrazić moją wdzięczność i przekazać ciepłe myśli wszystkim tym, którzy pracowali ze mną w Lanvin w ciągu ostatnich 14 lat; ogłosić moją miłość do wspaniałych kolegów w atelier, którzy towarzyszyli mi w procesie twórczym i którzy przez lata wzbogacali moją pracę. Razem przywróciliśmy blask Lanvin i pomogliśmy marce wrócić na szczyt wśród francuskich luksusowych domów mody" - tak Alber Elbaz napisał w liście pożegnalnym, w którym dziś ogłosił, że odchodzi z paryskiego domu mody po 14 latach pracy.

 

Projektant tą decyzją zaskoczył wszystkich. I zrobił to niecały tydzień po tym, jak z domu mody Dior niespodziewanie odszedł Raf Simons. Jak podaje branżowy serwis WWD, wielu pracowników ze łzami w oczach żegnało Elbaza na spotkaniu pożegnalnym we wtorek wieczorem, gdy opuszczał siedzibę Lanvin przy rue du Faubourg Saint-Honoré w Paryżu. Podobno domagają się wyjaśnień od władz spółki i informacji o planach na przyszłość.

 

Właścicielka Lanvin, Tajwanka Shaw-Lan Wang, która kupiła dom mody od L'Oréala w 2001 roku i zatrudniając Elbaza pozostawiła mu wolną rękę, nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia. Można się spodziewać, że do plotek o wielomiesięcznym konflikcie ze swoim dyrektorem kreatywnym odniesie się jutro rano.

 

Alber Elbaz/Lanvin Manifesto
Fot. Lanvin

Alber Elbaz w trakcie pracy nad kolekcją Lanvin

 

 

Nieśmiały geniusz, który projektuje najpiękniejsze sukienki świata

 

Tymczasem spekulacje, dlaczego twórca sukcesu Lanvin odszedł, trwają. Ponoć kłótnie z Wang i dyrektorem generalnym Michèle Huiban były związane z tym, że Elbaz narzekał na brak strategii rozwoju i inwestycji, przy jednoczesnym pogorszeniu wizerunku marki na bardzo ważnym rynku azjatyckim. Tymczasem Wang, która jest tajwańskim magnatem medialnym, nie chce sprzedać swojego większościowego pakietu, by zrobić miejsce dla nowego właściciela, który mógłby lepiej wykorzystać potencjał Lanvin.

 

Dlatego Elbaz, którego projekty drapowanych sukienek koktajlowych, balerin i szykownych trampek oraz masywnej biżuterii przyniosły Lanvin fortunę (rekordowe przychody to 250 milionów euro), postanowił podobno skorzystać z tego, że zwolnił się etat u Diora. Zwłaszcza, że już kiedyś dostał stamtąd propozycję pracy - gdy w 2011 roku Dior szukał następcy Johna Galliano po rasistowskim i antysemickim skandalu, który zakończył się wyrzuceniem go z posady. Tamte rozmowy nie zakończyły się owocnie częściowo dlatego, że Elbaz miał udziały w Lanvin za pośrednictwem holdingu kontrolowanego przez Wang.

 

Olga Sherer w reklamie Lanvin w 2008 roku
Fot. Steven Meisel/Lanvin

Kampania reklamowa Lanvin wiosna-lato 2008. Modelka Olga Sherer

 

 

Ale teraz, jak mówi się nieoficjalnie, Elbaz sprzedaje swoje udziały w Lanvin, który obchodził 125. rocznicę w zeszłym roku. Będzie więc wolny. Dla Diora byłby idealnym nabytkiem.

 

Nazywany jest przecież przez media "Nieśmiałym geniuszem, który projektuje najpiękniejsze sukienki świata". Sam o tym tak mówił w 2012 roku: - Kiedy przyszedłem do Lanvin, zacząłem od projektowania sukienek. Według mnie to ubranie najlepiej pokazuje kobiecość. Prosty romantyzm. Zasuwamy suwak i gotowe. Umieściłem nawet suwak na zewnątrz, żeby można było ją zapiąć jeszcze szybciej.

 

I zapewnił, że nigdy nie chciałby zmuszać kobiety do noszenia któregoś ze swoich ubrań. - Bo to tak, jakbym zmuszał ją do zaakceptowania mojego dotyku, jeżeli mnie nie kocha. Noszenie ubrania jest jak ślub: we dwoje wszystko wygląda zupełnie inaczej. U Lanvin nie podpisujemy kontraktów z artystkami. Czekam, aż któraś poprosi mnie o sukienkę. Czekam na jej pragnienie - powiedział.

 

Iselin Steiro w reklamie Lanvin wiosna-lato 2009
Fot. Steven Meisel/Lanvin

Iselin Steiro reklamowała kolekcję Lanvin wiosna-lato 2009

 

 

Kreator słynący z wdzięku, skromności i miłego usposobienia, ma też inny atut - to tytan pracy. - To prawda, pracuję na okrągło! Przez całe dnie, we wszystkie weekendy. Myślę tylko o pracy! Na wakacje pozwalam sobie tylko, kiedy choruję albo padam ze zmęczenia! Uwielbiam ten zawód - zapewnił.

 

"Ja wolę szeptem. Myślę, że to sięga głębiej i trwa dłużej"

 

Jego decyzja o odejściu z Lanvin jest zaskakująca, zwłaszcza, że pochodzący z Izraela projektant dotychczas chwalił pracę w małej, prywatnej spółce i często swoje przywiązanie do 73-letniej dziś Wang i Lanvin porównywał do małżeństwa. Wytrwał długo, biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy - bo karuzela zmian na stanowiskach dyrektorów kreatywnych w dużych domach mody jest coraz częstsza.

 

Mariacarla, Anja i Magdalenaw reklamie Lanvin
Fot. Steven Meisel/Lanvin

 

Kampania reklamowa Lanvin jesień-zima 2010-11, której gwiazdami były Polki Anja Rubik i Magdalena Frąckowiak oraz Włoszka Mariacarla Boscono

 

 

On sam wcześniej też tego doświadczał. Uczył się rzemiosła u boku Geoffrey'a Beene'a w Nowym Jorku, gdzie szybko go wypatrzono i w 1996 roku zatrudniono w paryskim domu mody Guy Laroche. Tam jako główny projektant zachwycał media i klientów, więc szybko dostał ofertę "pracy życia" - by zajął miejsce legendy świata mody, Yvesa Sainta Laurenta, który odszedł na emeryturę. Podobno to sam mistrz go wybrał na swojego następcę w linii prêt-à-porter.

 

Ale po trzech sezonach Elbaz został zwolniony w wyniku przejęcia YSL przez Gucci Group (dziś koncern Kering), a jego miejsce zajął Tom Ford. Przez jeden sezon pracował w domu mody Krizia w Mediolanie, potem przez rok był bez pracy, aż trafił do Lanvin i na nowo zachwycił  świat.

 

Pokaz mody Lanvin jesień-zima 2015-16
Fot. Lanvin

Modelki na pokazie mody Lanvin jesień-zima 2015-16
Fot. Lanvin

Pokaz mody Lanvin jesień-zima 2015-16 - jedna z najlepszych kolekcji Elbaza dla Lanvin

 

 

Jednak coraz częściej narzekał na system pracy w branży, który zabija kreatywność i wymusza chorą rywalizację.

 

Gdy w zeszłym tygodniu z rąk swojej klientki Meryl Streep odbierał nagrodę Night of the Stars, lamentował: - Gdy zaczynałem, tworzyłem modę z moich marzeń, intuicji i uczuć. Zadawałem sobie pytania: "Czego pragną kobiety? Czego potrzebują? Co mogę zrobić, aby ich życie było lepszym? Jak mogę sprawić, żeby kobieta była piękniejsza?". Byłem kreatywnym reżyserem, a dziś mam kimś, kto sprawia, że mój projekt dobrze wygląda na zdjęciach. Ekran komputera i smartfona ma krzyczeć - to jest zasada. Głośność jest rzeczą nową. Ja wolę szeptem. Myślę, że to sięga głębiej i trwa dłużej.

 

 

 

 

Pożegnalny list Albera Elbaza
Fot. Alber Elbaz

Pożegnalny list Albera Elbaza

 

 

 

Czytajcie również: Sensacja w świecie mody. Raf Simons odchodzi z Diora

oraz "Era cyfrowa to substytut seksu i zmysłów". Wystawa Lanvin wielkim hitem

 

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.