najdroższe rakietki do ping-ponga na świecie od Louis Vuitton
Fot. Materiały prasowe
ZE ŚWIATA MODY

Oto najdroższe rakietki do ping-ponga na świecie!

Zobaczcie na ile wycenił je Louis Vuitton!

Marcin Brzeziński 24 maja 2019 18:47
najdroższe rakietki do ping-ponga na świecie od Louis Vuitton
Fot. Materiały prasowe

Francuski dom mody Louis Vuitton wypuścił na rynek... rakietki do ping-ponga! Zestaw nazywający się Ping Pong Set James obejmuje dwie rakietki, pokrowiec na rakiety we wzór Monogram Eclipse (podobno idealnie sprawdza się podróży, jeśli rzecz jasna, podróżuje się z własnymi rakietkami) i pomysłowy uchwyt na piłeczki. Za przyjemność zagrania sprzętem z logo LV trzeba jednak słono zapłacić. Całość kosztuje bowiem 2210 dolarów, czyli ponad 8,5 tysiąca złotych.

A może słuchawki z logo Louis Vuitton?

To nie jedyny pomysł na poszerzenie asortymentu, na który wpadła niedawno francuska marka. W sprzedaży pojawiły się kosztujące prawie tysiąc dolarów, a więc ponad trzy tysiące złotych bezprzewodowe słuchawki Horizon stworzone z nowojorską firmą Master & Dynamic. Trzeba więc powiedzieć, że bezprzewodowe słuchawki marki Apple, które wzbudzają pożądanie na całym świecie zyskały poważną konkurencję... Ciekawe, co co jeszcze można ozdobić logo LV. Jakieś pomysły? Francuski dom mody z pewnością je wykorzysta!

najdroższe rakietki do ping-ponga na świecie od Louis Vuitton
Fot. Materiały prasowe

najdroższe rakietki do ping-ponga na świecie od Louis Vuitton
Fot. Materiały prasowe

Bezprzewodowe słuchawki Horizon od Louis Vuitton.

bezprzewodowe słuchawki Horizon od Louis Vuitton
Fot. Materiały prasowe

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.