Reklama

Zendaya od kilku lat pokazuje, że na czerwonym dywanie czuje się jak ryba w wodzie. Podczas premier „The Drama” tylko to potwierdziła – jej stylizacje są dopracowane, ale nie sprawiają wrażenia przestylizowanych. Widać w nich spójny pomysł, który rozwija się z każdym kolejnym wystąpieniem.

ZOBACZ TAKŻE: Pranie pachnące luksusem? Ten trend zachwyca, ale ma swoją cenę.

Zendaya bawi się modą i robi to bardzo świadomie

Podczas trasy promocyjnej aktorka wyraźnie trzyma się jednego motywu – inspiracji ślubną tradycją „something old, something new, something borrowed, something blue”. Nie jest to jednak dosłowne podejście, tylko luźna interpretacja.

Dzięki temu jej stylizacje nie są przewidywalne. Raz bardziej klasyczne, innym razem odważniejsze – ale cały czas spójne. To sprawia, że każde kolejne pojawienie się Zendayi na czerwonym dywanie budzi ciekawość.

Niebieska suknia, o której mówi się najwięcej

Największe wrażenie zrobiła stylizacja z nowojorskiej premiery. Zendaya pojawiła się w efektownej, niebieskiej sukni Schiaparelli z kolekcji wiosna 2026, która natychmiast przyciągnęła spojrzenia.

To jedna z tych kreacji, które nie potrzebują konkurencji. Wyrazisty kolor i dopracowana forma robią całą pracę, dlatego dodatki zostały ograniczone do minimum. Całość uzupełnił makijaż utrzymany w chłodnej tonacji, spójny z charakterem stylizacji.

Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Nowy Jork
Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Nowy Jork fot. Taylor Hill/FilmMagic
Zendaya po premierze "The Drama", Nowy Jork
Zendaya po premierze "The Drama", Nowy Jork fot. Aeon/GC Images

Powroty do archiwów

Zendaya nie boi się sięgać po rzeczy z przeszłości. Jedną z ciekawszych stylizacji była kultowa suknia Vivienne Westwood. To pokazuje, że moda nie musi być zawsze nowa, żeby robić wrażenie.

Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Los Angeles
Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Los Angeles fot. Phillip Faraone/Getty Images

Suknia po Cate Blanchett

Na włoskiej premierze z kolei aktorka pojawiła się też w czarnej sukni Armani Privé. Ten sam model już wcześniej nosiła Cate Blanchett. Głęboko wycięty, zdobiony dekolt dodawał aktorce dramatyzmu i zmysłowego pazura.

Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Rzym
Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Rzym fot. Antonietta Baldassarre Insidefoto/Getty Images

Prosto też może być efektownie

W białej sukni Louis Vuitton postawiła na minimalizm – prosty krój, odkryte plecy, zero przesady. To jeden z tych momentów, kiedy mniej naprawdę znaczy więcej.

Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Paryż
Zendaya, Robert Pattinson na premierze "The Drama", Paryż fot. Aurore Marechal/Getty Images

Robert Pattinson pozostaje wierny klasyce

Robert Pattinson na tle Zendayi wybiera znacznie spokojniejsze rozwiązania – perfekcyjnie skrojone garnitury, stonowane kolory, zero zbędnych eksperymentów. To styl, który daje poczucie pewności i elegancji.

CZYTAJ TEŻ: Jedna rzecz, a stylizacja wygląda "drożej" – It-girls oszalały na jej punkcie.

Duet, który po prostu „gra”

Ich wspólne wyjścia mają w sobie coś niewymuszonego. Jest luz, naturalność i brak tej typowej czerwono-dywanowej sztywności. Dzięki temu nawet najbardziej efektowne stylizacje Zendayi nie tracą lekkości.

Robert Pattinson zresztą sam przyznawał z przymrużeniem oka, że nigdy nie wie, w czym Zendaya pojawi się na premierze. I może właśnie w tym tkwi sekret – zero dopasowywania na siłę, za to autentyczność, którą naprawdę dobrze się ogląda.

Zendaya znów robi swoje

Na premierach „The Drama” Zendaya nie musi niczego udowadniać – a mimo to za każdym razem podnosi poprzeczkę. Jej stylizacje nie są krzykliwe dla samego efektu. Mają pomysł i przede wszystkim wyczucie. Która ze stylizacji najbardziej Cię zachwyciła?

Reklama
Reklama
Reklama