Armani pokaz mn
ZE ŚWIATA MODY

Giorgio Armani oddał hołd walczącej Ukrainie. Pokazał swoją kolekcję w kompletnej ciszy

"Podjąłem tę decyzję jako wyraz szacunku dla ludzi, którzy przeżywają tragedię”

Oscar Dąbkowski 28 lutego 2022 17:42
Armani pokaz mn

Świat mody stara się wesprzeć Ukraine jak tylko może. Nie znaczy to jednak, że odwołano wszystkie pokazy mody. Wręcz przeciwnie. Za nami tygodnie mody w Nowym Jorku i Londynie. W dniu, w którym wojska Wladimira Putina zaatakowały Ukrainę (czwartek, 24 lutego 2022), odbywał się akurat tydzień mody w Mediolanie. I choć nikt nie odwołał ani nie przełożył swojego pokazu mody, to jednak na ulicach włoskiej stolicy mody dało zauważyć się wsparcie dla Ukraińców walczących o wolność w swoim kraju. Bywalcy pokazów mody odziewali się w ukraińskie flagi, malowali swoje twarze nienisko-żółtymi farbami lub pokazywali się publicznie z tabliczkami potępiającymi działania wojenne Rosji. I choć to jedynie symboliczne gesty, to jednak pojawił się też taki, który wyjątkowo mocno wybrzmiał w Mediolanie. Jego autorem był Giorgio Armani, który zdecydował się pokazać swoją kolekcję w zupełnej ciszy. Jak zareagował na to świat mody?

ZOBACZ: Ukraiński projektant Ruslan Baginskiy z poruszającym apelem do świata mody

Giorgio Armani pokazał swoją kolekcję w kompletnej ciszy

Giorgio Armani, póki co jako jedyny, przy okazji swojego pokazu mody zdecydował się oddać hołd ludziom walczącym o swoją wolność w Ukrainie. I choć było już za późno, żeby odwołać przygotowany przez niego pokaz mody, to jednak projektant tak zmodyfikował jego prezentację, aby znaczyć swoje wsparcie dla narodu ukraińskiego.

CZYTAJ TEŻ: Była miss Ukrainy chwyciła za broń i dołączyła do wojsk broniących Ukrainy

Włoski designer, który tworzy modę już od ponad sześciu dekad, zdecydował się zaprezentować swoją najnowszą kolekcję pret-a-porter w zupełniej ciszy: podczas jego pokazu nie zabrzmiał żaden utwór, a modelki chodziły po wybiegu bez podkładu muzycznego. To wydarzenie jedyne w swoim rodzaju, bo przecież muzyka jest zawsze ważną i nieodzowną częścią prezentacji każdej kolekcji. Giorgio Armani nie poprzestał jednak na tym i już po swoim show wystosował specjalne oświadczenie do mediów, w którym wyjaśnił powody swojej decyzji:

Podjąłem tę decyzję jako wyraz szacunku dla ludzi, którzy przeżywają tragedię. Co mogłem zrobić? Mogłem jedynie zasygnalizować swoje rozerwane serce z powodu tej wielkiej tragedii poprzez ciszę. Nie możemy ignorować nieszczęścia, które rozgrywa niedaleko nas. To nie oznacza, że mamy przestać normalnie żyć, ale nie jest tak, że powinniśmy teraz celebrować. Moi współpracownicy obawiali się, że pokaz będzie mało atrakcyjny, jeśli odbędzie się w ciszy, ale myślę, że ubrania skorzystały na tym w stu procentach i wybrzmiały jeszcze bardziej.

ZOBACZ WIĘCEJ: Urodzona w Kijowie Milla Jovovich komentuje wojnę w Ukrainie: „Mój kraj i moi ludzie są bombardowani”.

Giorgio Armani nie po raz pierwszy jest „prorokiem w swojej branży”. To on jako pierwszy w marcu 2020 roku zorganizował pokaz bez publiczności. Miało to miejsce na początku pandemii koronawirusa. Projektant chciał w ten sposób uchronić swoich gości i współpracowników przed zakażeniem się Covid-19 na jego wydarzeniu.

Czy kolejni projektanci pójdą w ślady Armaniego? Przekonamy się o tym już w tym tygodniu. Dziś, 28 marca zaczyna się tydzień mody w Paryżu. Zgodnie z kalendarzem powinien on potrwać do 8 marca. Jesteśmy bardzo ciekawi, ile marek odwoła swoje pokazy, a ile zdecyduje się przy ich okazji wysłać sygnały wsparcia dla Ukrainy oraz potępi działania Wladimira Putina na jej terytorium. 

Pokaz Armani 1
Fot. ImaxTree

Pokaz Armani 2
Fot. ImaxTree
Pokaz Armani 3
Fot. ImaxTree

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.