Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
TYLKO W VIVIE!

Anita Werner: „Spotkaliśmy się, kiedy już chyba oboje wiedzieliśmy, czego w życiu chcemy”

Jak wyglądało ich pierwsze spotkanie?

Beata Nowicka 10 listopada 2020 18:52
Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Anita Werner i Michał Kołodziejczyk zostali bohaterami najnowszego wydania magazynu VIVA!. Dziennikarka Faktów TVN i TVN24 i dyrektor redakcji Canal+ Sport. Połączyła ich niezwykła miłość, którą wzmocniła wspólna pasja i... ogromne poczucie humoru! Historia ich miłości to gotowy scenariusz na film. A jak wyglądało ich pierwsze spotkanie? Kto zainicjował kontakt i dlaczego Michał Kołodziejczyk twierdzi, że Anita Werner zachowała się skandalicznie? Zobaczcie, co opowiedzieli Beacie Nowickiej.

Magazyn VIVA! Anita Werner i Michał Kołodziejczyk o tym, jak się poznali 

Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?” – pytał Marek Grechuta w piosence „Niepewność”. Co było pierwsze – kochanie, przyjaźń, a może wspólna książka?

Michał: Zdecydowanie kochanie. Platoniczne. Od momentu, kiedy zobaczyłem Anitę w telewizji. Mężczyźni często mają swój ideał: Angelinę Jolie czy Brigitte Bardot. Moim ideałem kobiety zawsze była Anita Werner. Mogą to poświadczyć wszyscy moi znajomi (śmiech).

Anita: Kiedy ja to usłyszałam od Michała, pomyślałam: Serio?! Jaja sobie ze mnie robi. Ale znajomi rzeczywiście potwierdzili.

Kiedy zobaczył swój ideał na żywo?

Michał: Poznawaliśmy się dwa razy. Pierwszy raz, kiedy w dzienniku „Rzeczpospolita” pracowałem jako korespondent podczas Euro 2012. Tamtego dnia byłem we Wrocławiu w hotelu Etap, tanim, dwugwiazdkowym, ale miał tę zaletę, że stał właściwie na terenie stadionu. Nazywaliśmy go „dziennikarski”, bo wszyscy się tam kotłowaliśmy. To było przed meczem Polska – Czechy.

Anita:  Ja miałam wtedy wydanie „Faktów” spod stadionu.

Michał: Piotrek Karpiński, też dziennikarz, z którym znałem się bardzo dobrze…

Anita: …a który jest jednocześnie moim kumplem z pracy…

Michał: …powiedział: „Dzisiaj jest Anita Werner, może chciałbyś ją poznać?”.

 Był wtajemniczony?

Michał: Chyba nie. Ja oczywiście bardzo chciałem. No i poznałem Anitę, ale ona mnie nie poznała. To znaczy, przywitała się ze mną w taki sposób…

Anita: Nie wiem, czy uda mi się pokazać to w gazecie, ale spróbuję. „Cześć…” (powiedziała pani Anita, patrząc w drugą stronę).

Michał: (Śmiech). Tak właśnie „przywitaliśmy się”.

Anita: W ogóle tego nie pamiętam.

Michał: Kiedy popatrzyłem na swoje zdjęcia z tamtego czasu, podobnie bym to zapamiętał.

Poczucie humoru w związku to poważna zaleta.

Anita: Najlepsza.

Michał: Zachowała się skandalicznie, a ponieważ duma jest cenniejsza niż cokolwiek innego, postanowiłem więcej nie wgapiać się w telewizor maślanymi oczami.

Minęło parę lat…

Michał: Dużo lat minęło, były urodziny naszego wspólnego kolegi, na których pojawiłem się, wiedząc, że będzie tam Anita.

Anita: I ostentacyjnie mnie lekceważyłeś, pamiętając krzywdę, której ode mnie doznałeś.

Michał: Po trzech godzinach rozmawiałem na tej imprezie ze wszystkimi, tylko nie z Anitą.

Anita: W końcu sama podeszłam i powiedziałam: „Cześć, nazywam się Anita Werner. Jestem twoją fanką”.

 Wkręcacie mnie oboje. Nie wierzę…

Razem: (Śmiech). Nie!

Anita: Tak było. Dlatego uznał, że jednak da mi szansę.

Michał: Pomyślałem, że tak absurdalnej sytuacji nie byłbym w stanie wymyślić. I puściłem w niepamięć to, co się wydarzyło wcześniej.

Anita: Ja naprawdę tak uważałam. Znałam Michała jako dziennikarza sportowego, lubiłam go słuchać, ceniłam jego pióro, styl, interesowały mnie jego opinie.

Michał: Przetańczyliśmy i przegadaliśmy całą noc. Zaopiekowałem się nią. Przynosiłem na przykład wodę, bo nie wypadało, żeby sama to robiła.

 Druga randka po roku?

Michał: Nie, następnego dnia.

Anita: Spotkaliśmy się w takim momencie, kiedy już chyba oboje wiedzieliśmy, czego w życiu nie chcemy, a czego chcemy. 

Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Magazyn VIVA! 22/2020 - co jeszcze w numerze?

Miss Polonia i wicemiss świata. Była rzeczniczka prasowa rządu. Producentka, prezenterka, dziennikarka, autorka książek kulinarnych i restauratorka. EWA WACHOWICZ o tym, dlaczego 50-tka to najlepszy czas w życiu.

Ewa Wachowicz, VIVA! listopad 2020, Ewa Wachowicz, VIVA! 22/2020
Fot. Olga Majrowska

Niezwykły wywiad z niezwykłym człowiekiem i aktorem, czyli PIOTR MACHALICA nie tylko tylko o miłości. Do przemyślenia, zapamiętania…

Piotr Machalica, VIVA! listopad 2020, Piotr Machalica 22/2020
Fot. Grażyna Gudejko

One mają głos, czyli sprawdzamy o co walczyły KOBIETY!

Kim jest feministka
Fot. Canva

Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.