Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
TYLKO W VIVIE!

Anita Werner i Michał Kołodziejczyk: „Spotkaliśmy się, kiedy już wiedzieliśmy, czego w życiu chcemy”

Oto niezwykła historia miłości uwielbianych dziennikarzy

Beata Nowicka 17 lipca 2022 20:00
Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Anita Werner i Michał Kołodziejczyk od kilku dobrych lat tworzą niezwykle zgrany duet zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Mimo że oboje są dziennikarzami, nie konkurują ze sobą, a bardziej współpracują. Wspólnymi siłami udało im się wydać książkę „Mecz to pretekst. Futbol, wojna, polityka”. Jako para oficjalnie zadebiutowali na gali rozdania Telekamer 2019, podczas których dziennikarka „Faktów” odbierała nagrodę za swoją pracę. Nieczęsto dzielą się wspólnymi zdjęciami w mediach społecznościowych, jednak gdy już to robią, pokazują fanom, jak beztrosko spędzają razem czas. Pasjami, które ich łączą, są podróże, bieganie oraz ciekawość świata i ludzi. Teraz Anita Werner zrobiła wyjątek po dłuższym czasie i wstawiła ich wspólne zdjęcie! Przypominamy historię niezwykłej miłości dziennikarki TVN i dyrektora redakcji Canal+ Sport, Michała Kołodziejczyka. 

Anita Werner i Michał Kołodziejczyk - jak się poznali?

Jak wyglądało ich pierwsze spotkanie? Kto zainicjował kontakt i dlaczego Michał Kołodziejczyk twierdzi, że Anita Werner zachowała się skandalicznie? Przypominamy wywiad pary z Beatą Nowicką, który ukazał się w magazynie VIVA! w listopadzie 2020 roku.

Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?” – pytał Marek Grechuta w piosence „Niepewność”. Co było pierwsze – kochanie, przyjaźń, a może wspólna książka?

Michał: Zdecydowanie kochanie. Platoniczne. Od momentu, kiedy zobaczyłem Anitę w telewizji. Mężczyźni często mają swój ideał: Angelinę Jolie czy Brigitte Bardot. Moim ideałem kobiety zawsze była Anita Werner. Mogą to poświadczyć wszyscy moi znajomi (śmiech).
Anita: Kiedy ja to usłyszałam od Michała, pomyślałam: Serio?! Jaja sobie ze mnie robi. Ale znajomi rzeczywiście potwierdzili.

Polecamy: Ukochany Anity Werner nie jest tylko jej partnerem. Nowe zdjęcie odkryło pewną tajemnicę... Być może będziecie zaskoczeni!

Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Kiedy zobaczył swój ideał na żywo?

Michał: Poznawaliśmy się dwa razy. Pierwszy raz, kiedy w dzienniku „Rzeczpospolita” pracowałem jako korespondent podczas Euro 2012. Tamtego dnia byłem we Wrocławiu w hotelu Etap, tanim, dwugwiazdkowym, ale miał tę zaletę, że stał właściwie na terenie stadionu. Nazywaliśmy go „dziennikarski”, bo wszyscy się tam kotłowaliśmy. To było przed meczem Polska – Czechy.
Anita:  Ja miałam wtedy wydanie „Faktów” spod stadionu.
Michał: Piotrek Karpiński, też dziennikarz, z którym znałem się bardzo dobrze...
Anita: ...a który jest jednocześnie moim kumplem z pracy...
Michał: ...powiedział: „Dzisiaj jest Anita Werner, może chciałbyś ją poznać?”.

Był wtajemniczony?

Michał: Chyba nie. Ja oczywiście bardzo chciałem. No i poznałem Anitę, ale ona mnie nie poznała. To znaczy, przywitała się ze mną w taki sposób...
Anita: Nie wiem, czy uda mi się pokazać to w gazecie, ale spróbuję. „Cześć...” (powiedziała pani Anita, patrząc w drugą stronę).
Michał: (Śmiech). Tak właśnie „przywitaliśmy się”.
Anita: W ogóle tego nie pamiętam.
Michał: Kiedy popatrzyłem na swoje zdjęcia z tamtego czasu, podobnie bym to zapamiętał.

Poczucie humoru w związku to poważna zaleta.

Anita: Najlepsza.
Michał: Zachowała się skandalicznie, a ponieważ duma jest cenniejsza niż cokolwiek innego, postanowiłem więcej nie wgapiać się w telewizor maślanymi oczami.

Minęło parę lat...

Michał: Dużo lat minęło, były urodziny naszego wspólnego kolegi, na których pojawiłem się, wiedząc, że będzie tam Anita.
Anita: I ostentacyjnie mnie lekceważyłeś, pamiętając krzywdę, której ode mnie doznałeś.
Michał: Po trzech godzinach rozmawiałem na tej imprezie ze wszystkimi, tylko nie z Anitą.
Anita: W końcu sama podeszłam i powiedziałam: „Cześć, nazywam się Anita Werner. Jestem twoją fanką”.

Wkręcacie mnie oboje. Nie wierzę...

Razem: (Śmiech). Nie!
Anita: Tak było. Dlatego uznał, że jednak da mi szansę.
Michał: Pomyślałem, że tak absurdalnej sytuacji nie byłbym w stanie wymyślić. I puściłem w niepamięć to, co się wydarzyło wcześniej.
Anita: Ja naprawdę tak uważałam. Znałam Michała jako dziennikarza sportowego, lubiłam go słuchać, ceniłam jego pióro, styl, interesowały mnie jego opinie.
Michał: Przetańczyliśmy i przegadaliśmy całą noc. Zaopiekowałem się nią. Przynosiłem na przykład wodę, bo nie wypadało, żeby sama to robiła.

Druga randka po roku?

Michał: Nie, następnego dnia.
Anita: Spotkaliśmy się w takim momencie, kiedy już chyba oboje wiedzieliśmy, czego w życiu nie chcemy, a czego chcemy.

Zobacz też: Anita Werner i Michał Kołodziejczyk: „Nam się wszystko fajnie robi razem”

Od momentu pierwszej rozmowy minęło już sporo czasu, jednak Anita Werner i Michał Kołodziejczyk niezmiennie są w sobie bardzo zakochani. Wiedzą, że razem mogą zdobywać góry, dosłownie i w przenośni. Łączy ich podobne poczucie humoru, dlatego w ich związku nie ma miejsca na nudę. Wolne chwile spędzają podróżując po świecie. Bogatsi o nowe doświadczenia z przyjemnością wracają do pracy dziennikarskiej. Ich przykład pokazuje, że miłość można znaleźć nawet w najmniej oczywistym momencie i że warto dać komuś drugą szansę. 

Życzymy Anicie Werner Michałowi Kołodziejczykowi wielu cudownych chwil i nieustającej miłości.  

Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Michał Kołodziejczyk, Anita Werner, VIVA! 22/2020, Anita Werner, VIVA! listopad 2020
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.