Ani myśli o emeryturze. Elżbieta Dzikowska, urodzona 19 marca 1937 roku w Międzyrzecu Podlaskim, to niekwestionowana legenda polskiego reportażu i podróżnictwa. Choć skończyła już 88 lat, wciąż pozostaje aktywna zawodowo i artystycznie. Jak dziś wygląda jej życie? Nadal jest pełne pasji...

WIDEO

player placeholder

Ostatnia publikacja na FB 28.12.2025 r.

Nieustanna pasja do podróży i sztuki

Elżbieta Dzikowska przez całe życie łączyła podróżowanie z głębokim zainteresowaniem kulturą i historią odwiedzanych miejsc. Jej podejście było pełne szacunku do innych tradycji i narodów, a także chęci zrozumienia świata takim, jakim jest naprawdę, bez uproszczeń. Miała w tym wszystkim wyjątkową misję...

Zobacz także:

„Pieprz i wanilia” – program, który otworzył Polakom okno na świat

Wspólnie z Tonym Halikiem prowadziła kultowy program „Pieprz i wanilia”, emitowany w TVP w latach 70., 80. i 90. Dla wielu Polaków był to pierwszy kontakt z egzotycznymi kulturami. Ich prezentacje nie były tylko geograficzne – opowiadały o ludziach, ich problemach, wartościach i codziennym życiu.

Czytaj także: Elżbieta Dzikowska o Tonym Haliku: „Nie żałuję ani jednego dnia z nim”

Elżbieta Dzikowska, wystawa prac Emilie Benes Brzeziński, Warszawa, wrzesień 2002 roku
Prończyk/AKPA

Twórczość literacka i fotograficzna – dokumentowanie świata i emocji

Dzikowska to także autorka wielu książek podróżniczych i albumów fotograficznych. Jej publikacje, jak „Groch i kapusta” czy „Polska znana i mniej znana”, zdobyły ogromną popularność, ukazując piękno naszego kraju i świata z perspektywy człowieka wrażliwego i uważnego. Jej zdjęcia wielokrotnie były prezentowane na wystawach krajowych i międzynarodowych.

Wystawy i projekty artystyczne – łączenie pasji z misją edukacyjną

Elżbieta Dzikowska jest kuratorką licznych wystaw sztuki współczesnej i ludowej. Promuje artystów nieprofesjonalnych, organizuje ekspozycje ukazujące sztukę Ameryki Łacińskiej i Azji. Jej działania edukacyjne mają na celu przybliżenie Polakom bogactwa światowych kultur.

Marek Fiedler, Elżbieta Dzikowska, Martyna Wojciechowska, jubileuszowe wydanie 100 numeru „National Geographic”, Warszawa, styczeń 2008
Niemiec/AKPA

Życie prywatne – między miłością a samotnością

Choć znana głównie z działalności zawodowej, życie prywatne Elżbiety Dzikowskiej również pełne było emocji, głębokich więzi, wzlotów i uczuć.

Związek z Tonym Halikiem – miłość i wspólna pasja

Dla niego zostawiła męża. Jak przyznała, po prostu powiedziała pewnego dnia Andrzejowi Dzikowskiemu, że się zakochała. Tony Halik był jej wielką miłością i partnerem w podróży życia. Choć nie byli małżeństwem (co wyznała po latach), łączyła ich silna relacja oparta na wspólnych wartościach, pasji i współpracy. Po jego śmierci w 1998 roku Dzikowska wiele razy wspominała, jak bardzo tęskni za ich wspólnymi wyprawami i rozmowami. Stwierdzała wprost, że teraz podróżuje za nich dwoje...

Relacje rodzinne – codzienne życie

Nie ma dzieci. „Gdybym miała, bardzo bym je kochała. Ale że nie mam, to mi ich nie brak. Dzieci to przedłużenie życia, ja przedłużam je sobie inaczej – poprzez książki, filmy, kolekcjonowanie sztuki. Cały swój zbiór, a są w nim dzieła najlepszych polskich artystów, klasyków współczesności, zapisałam notarialnie Muzeum Okręgowemu w Toruniu”, kwitowała w rozmowie z Alicją Dąbrowska dla „Wysokich Obcasów”.

Nieczęsto mówi o życiu rodzinnym. Żyje skromnie, ale otoczona książkami, zdjęciami i wspomnieniami z podróży.

Czytaj także: Miałam dwóch bardzo dobrych mężów – mówi słynna podróżniczka Elżbieta Dzikowska

Martyna Wojciechowska, Elżbieta Dzikowska, „Kobieta na krańcu świata” - spotkanie prasowe, Warszawa, 31.08.2023 r.
Gałązka/AKPA

Codzienność seniorki – aktywność i niezależność

Pomimo wieku, Dzikowska jest samodzielna, aktywna i niezależna. Bierze udział w wydarzeniach kulturalnych, pisze, udziela się w mediach społecznościowych i uczestniczy w spotkaniach autorskich. Nie unika tematów starzenia się i samotności, ale mówi o nich z mądrością i uważnością.

Mentorka i przyjaźń – relacja z Martyną Wojciechowską

Martyna Wojciechowska wielokrotnie nazywała Dzikowską swoją mentorką i wzorem. Łączy je miłość do świata i ludzi, odwaga i wrażliwość. 88-latka wspierała dziennikarkę TVN w jej projektach, a Wojciechowska niejednokrotnie podkreślała, jak wielki wpływ miała na nią starsza koleżanka. Ich relacja to przykład kobiecego wsparcia i szacunku między pokoleniami.

Elżbieta Dzikowska, plan „Dzień Dobry TVN”, Warszawa, 02.05.2025 r.
Michał Wozniak/DDTVN/East News

Obecna działalność i wyzwania

Choć nie podróżuje już tak intensywnie, Elżbieta Dzikowska nadal działa na wielu polach. Co jakiś czas pojawia się w mediach: tak było na początku maja, gdy gościła w „Dzień Dobry TVN”. Zawsze dopisuje jej świetny humor.

Nowe projekty i publikacje – nieustanna kreatywność

W ostatnich latach wydała kolejne tomy „Polski znanej i mniej znanej” oraz nowe albumy fotograficzne. Pracuje nad digitalizacją archiwum z podróży i planuje kolejne wystawy. Jej działalność pozostaje inspiracją dla młodszych pokoleń podróżników.

Zaangażowanie społeczne i ekologiczne – głos w ważnych sprawach

Dzikowska angażuje się w akcje edukacyjne i ekologiczne. Uważa, że podróżowanie wiąże się z odpowiedzialnością, dlatego promuje zrównoważony turystykę i szacunek dla lokalnych społeczności. „To ludzie bezmyślnie wypowiedzieli wojnę naturze. Czy to wszystko nie dzieje się z ludzkiej głupoty? Dlaczego są susze? Bo za dużo emituje się dwutlenku węgla do atmosfery. A susze wywołują straszne pożary, jakie ostatnio nawiedziły Australię, Kalifornię, Syberię, nawet Amazonię będącą płucami świata, dostarczającą nam 20 procent tlenu. Sami podcinamy gałąź, na której siedzimy”, grzmiała w rozmowie z Elżbietą Pawełek dla „VIVY!” we wrześniu 2020 roku.

Problemy zdrowotne i osobiste – siła w obliczu trudności

Z wiekiem pojawiły się problemy zdrowotne (przede wszystkim ze wzrokiem), które ograniczyły jej mobilność, ale nie odebrały ducha walki. W wywiadach mówi o tym szczerze – nie unika tematów trudnych, lecz pokazuje, że można z nimi żyć z godnością. „Mam na siatkówce martwe komórki, straciłam widzenie centralne. Nie mogę czytać ani pisać. Musiałam zrezygnować z samochodu” - ubolewała Elżbieta Dzikowska w tygodniku „Świat i Ludzie”.

Jedno jest pewne: wciąż nie brakuje jej chęci do życia...

Czytaj także: „Teraz podróżuję za nas dwoje”. O miłości i podróżach Elżbieta Dzikowska opowiada Oli Kwaśniewskiej

El?bieta Dzikowska - sylwetka
PIOTR PIWOWARSKI/East News
Elżbieta Dzikowska, 1994 rok
Maciej Biernacki/Forum