Michalina Olszańska, Viva! 22/2023
Fot. Łukasz Kuś
Tylko w vivie!

Michalina Olszańska podzieliła los mamy, Agnieszki Fatygi. "Rzeczywiście znałam ten świat i tych ludzi"

Tylko nam aktorka zdradza swój następny krok

Krystyna Pytlakowska 22 listopada 2023 15:50
Michalina Olszańska, Viva! 22/2023
Fot. Łukasz Kuś

Jedna z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia, córka Agnieszki Fatygi – aktorki i pieśniarki. Pisze książki, teksty piosenek. Samokrytyczna. Introwertyczka. Rzadko pokazuje się na salonach. Nie lubi mówić o sobie i sprawach rodzinnych. Ale zdradza: „Najbardziej kocham swoje dziecko”. Michalina Olszańska w rozmowie z Krystyną Pytlakowską.

Zagrałaś w serialu „Dewajtis”. Pasowała Ci postać z powieści z końca XIX wieku?

Tak, bo porusza temat relacji międzyludzkich, każdemu widzowi więc łatwo się zidentyfikować z tymi postaciami. A aktorom przyjemnie grać takie role, zwłaszcza że kostiumy, scenografia, cała aranżacja tamtej rzeczywistości są wspaniałe. Dla mnie ten serial był cukiereczkiem, co publiczność potwierdziła.

Dostajesz dużo propozycji, chociaż miałaś dłuższą przerwę w pracy na planie. A jednak o Tobie nie zapomniano…

Wróciłam do pracy kilka lat temu na plan serialu „Pajęczyna”. Teraz „Dewajtis”, zagrałam też w kilku innych produkcjach. Teraz znów jestem na planie, ale nie mogę powiedzieć, co to za projekt, bo to jeszcze tajemnica.

Michalina Olszańska, Viva! 22/2023
Fot. Łukasz Kuś

Serial?

Film, ale naprawdę nie wolno mi ujawnić szczegółów. Praca jest intensywna, ale myślę, że to będzie piękny obraz.

Nie pokazujesz się na salonach ani ściankach…

Bo to nie moja bajka. Nie jestem i nigdy nie chciałam być celebrytką. To według mnie zupełnie inny zawód, choć często przez ludzi mylony lub łączony z aktorstwem. Moim jedynym obowiązkiem, jeśli chodzi o pokazywanie się publicznie, jest promocja filmu, w którym zagrałam. Wtedy rzeczywiście dla dobra sprawy i z szacunku do reżysera i producentów trzeba wypełznąć na chwilę z pieczary i stanąć na tej ściance. Przyznam, że jest to moja najmniej ulubiona część pracy.

CZYTAJ TAKŻE: Natasza Urbańska jest mamą jednej córki, pokochała macierzyństwo. "Był czas, kiedy walczyliśmy o kolejne dziecko"

Michalina Olszańska, Viva! 22/2023
Fot. Łukasz Kuś

Zostałaś aktorką, bo poszłaś drogą swojej mamy, Agnieszki Fatygi?

To nie było moją motywacją. A z drugiej strony rzeczywiście znałam ten świat i tych ludzi. Może akurat nie filmowy, ale w ogóle artystyczny. To było dla mnie naturalne środowisko. Natomiast po maturze, po ukończeniu szkoły muzycznej, chciałam spróbować czegoś nowego i okazało się, że bycie aktorką jest czymś, co lubię. I tak już zostało.

Kiedyś rozmawiałam z Twoją mamą Agnieszką Fatygą. Mówiła, że nie chciała, żebyś była aktorką. Uważała, że ten zawód jest bardzo stresogenny.

To prawda. Myślę, że mamą powodował taki matczyny lęk, dla mnie całkiem teraz zrozumiały. Ale udało się. Zresztą rodzice nigdy nie narzucali mi swojego zdania. Podobnie jak ja nie będę go narzucać mojej córce.  

Cały wywiad dostępny w nowym numerze VIVY! Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 23 listopada.

Natasza Urbańska, Viava! 22/2023 OKŁADKA
Fot. Marlena BieliNska/Move

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Jedno zdjęcie Roxie Węgiel wywołało lawinę komentarzy. Odpowiedziała: „Ludzie muszą się przyzwyczaić, że jest inaczej”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA I MAŁGORZATA SOCHA: przyjaciółki w rozmowie pełnej czułości, kobiecej energii i śmiechu. O TYM SIĘ MÓWI: była najbardziej znienawidzoną kobietą na świecie, dzisiaj jest kochana i podziwiana. Czy KRÓLOWA CAMILLA aż tak się zmieniła, czy Brytyjczycy zmienili front? ELIZA RYCEMBEL: jedna z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia nie pogardziłaby epizodami, ale… reżyserzy widzą ją w głównych rolach. MARIA ROTKIEL: uznana psycholog apeluje: „Dziewczyny, musimy być dla siebie ważne!”.