Krystyna Czubówna z córką
Fot. Bartek Wieczorek/LAF FM
Tylko u nas

„W wielu zdaniach słyszałam siebie” Krystyna Czubówna o debiucie córki jako lektorki. Rośnie jej konkurencja?

JG 31 marca 2016 10:45
Krystyna Czubówna z córką
Fot. Bartek Wieczorek/LAF FM

Krystyna Czubówna powinna bać się konkurencji? Jej córka Agnieszka Barjasz właśnie zadebiutowała jako lektorka w serialu dokumentalnym „Młodzi lekarze”. Jak to się stało, że córka poszła w jej ślady, czy Agnieszka sobie poradzi, czy korzysta z rad sławnej mamy? I co Krystyna Czubówna powiedziała po obejrzeniu pierwszego odcinka serialu? - Ciekawość mnie paliła, jako że nie byłam przy żadnym z nagrań Agnieszki. Przeżywałam jej debiut chyba bardziej niż oglądanie na antenie swojego pierwszego filmu ileś lat temu - zdradza sławna lektorka w wywiadzie dla VIVY! Co jeszcze powiedziały matka i córka w rozmowie z Aliną Mrowińską? Przeczytajcie.

 

– Zadzwoniłaś zaraz po obejrzeniu do Agnieszki?
Krystyna Czubówna: Wysłałam SMS-a. Napisałam: „Naprawdę dobrze”.
Agnieszka Barjasz: Przez całą emisję pierwszego odcinka jechałam autostradą. Nerwowo spoglądałam na zegarek: Aha, już się zaczęło, już minęło 20 minut, już się skończyło (śmiech). Wysłałam mamie tylko uśmiechniętą buźkę. Spotkałyśmy się następnego dnia.


– Dałaś Agnieszce jakąś radę?
Krystyna Czubówna:: Nie. Było wiele miejsc, gdzie zaskakiwała mnie in plus. Znam doskonale Agę, więc słyszałam, że w niektórych wejściach jest zestresowana. Byłam w szoku, że w wielu wypowiadanych przez nią zdaniach słyszałam siebie, swoje brzmienie, intonację, modulację głosu. Powiedziałam nawet: „Niektóre zdania ja mówię tak jak ty” (śmiech). Z każdym następnym odcinkiem czytała coraz lepiej. Wiem z własnego doświadczenia zawodowego, że teksty do seriali dokumentalnych to najtrudniejszy rodzaj narracji. Są momenty, gdzie musisz być tylko narratorem, czytać tekst jak wizytówkę, ale są też takie, w których masz opisać to, co dzieje się na obrazku. I wtedy trzeba bardzo wszystko wyważyć, nie można podać tekstu beznamiętnym głosem, ale też nie wolno narzucić widzowi własnych emocji.
Agnieszka: W jednym z odcinków było mi trudno przebrnąć przez sceny cesarskiego cięcia.
Krystyna: Ponieważ masz za sobą dwa, a pierwsze dość traumatyczne.
Agnieszka:Bardzo mnie to zaskoczyło, byłam zła, że nie potrafię nad sobą zapanować. Myślałam: Ale dlaczego, przecież mam to już dawno za sobą, już wszystko przerobiłam. A czytając tę scenę, poczułam się tak, jakbym była świadkiem na sali operacyjnej.


– Uruchomiłaś emocje, które gdzieś głęboko nadal w Tobie są.
Agnieszka: Dobrze, że mogłam obejrzeć film przed nagraniem. Płakałam rzewnymi łzami. Powiedziałam mamie, że gdybym pierwszy raz zobaczyła te sceny dopiero na nagraniu, to chyba nie dałabym rady. Kolejna lekcja z lektorowania, że czasem trzeba zapanować nad emocjami i że może to być trudne.
Krystyna Czubówna: Trzeba tak umieć wyczytać treść, żeby zapanować nad swoimi emocjami, a wzbudzić je w widzu. Przenigdy nie wolno zrobić z tekstu czegoś obojętnego, beznamiętnego.  

 

Krystyna Czubówna z córką
Fot. Bartek Wieczorek/LAF FM

Agnieszka Barjasz i Krystyna Czubówna we wspólnej sesji dla VIVY!

     
– Agnieszko, powiedziałaś mi, że kiedy wychodziłaś ze studia po nagraniu ostatnich odcinków, było Ci smutno.
Agnieszka: Jak już zamknęły się za mną drzwi i szłam korytarzem, poczułam, że jest mi strasznie źle, smutno. Dotarło do mnie, że to już naprawdę koniec. Pomyślałam: Co ja teraz będę robiła w środy do południa? (śmiech).


– A wróciły wspomnienia z dzieciństwa, kiedy siedziałaś z mamą w dziupli lektorskiej?
Agnieszka: Przy którymś nagraniu czekałam pod drzwiami do studia na realizatora. I nagle pojawił się, spóźniony, z wielkim kluczem. Miałam wrażenie, że takim samym, jaki widziałam 30 lat temu. I tym wielkim kluczem otwierał zamek. Naprawdę poczułam się znowu jak mała dziewczynka, która stoi przed drzwiami do skarbca. A teraz po latach te drzwi otwierają się dla mnie.

 

Polecamy także: Krystyna Czubówna i jej córka o życiu bez mężczyzn. Jak to na nie wpłynęło i czy tęsknią za kimś, kto się nimi zaopiekuje?

 

Krystyna Czubówna z córka w wiejskim domku w Zagrodzie Ojrzanów
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Krystyna Czubówna z córką.

 

Krystyna Czubówna jest bohaterką świątecznej VIVY!, wystąpiła w pierwszym wspólnym wywiadzie z córką. Bardzo szczerym i emocjonalnym. O relacjach, trudnych czasach, zajętej matce i jej dziecku, które czasami było odpowiedzialne jak dorosły.  Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z sesji i przeczytania opowieści o matce i córce. A także do obejrzenia niezwykle malowniczego filmu na ten sam temat - w którym czyta Krystyna Czubówna!

Dorota Chotecka i Radosław Pazura, VIVA! marzec 2016
Fot. VIVA!

 

 

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.