Reklama

Przez lata strzegł swojej prywatności i bardzo rzadko mówił o sprawach rodzinnych. Tym razem Grzegorz Halama zdecydował się jednak uchylić rąbka tajemnicy. W szczerej rozmowie z Plejadą opowiedział o doświadczeniu samotnego ojcostwa, relacji z najmłodszym synem oraz o tym, jak dziś patrzy na więzi ze swoimi starszymi dziećmi. Jego słowa pokazują, że za scenicznym wizerunkiem kryje się ojciec, dla którego rodzina pozostaje najważniejsza.

Przez pięć lat samotnie wychowywał syna. „Jestem z tej relacji bardzo dumny”

Grzegorz Halama jest ojcem trójki dzieci. Dwójka z nich to owoc małżeństwa z Dorotą Kurowicką. Najmłodszej pociechy doczekał się z byłą partnerką, Janią Dobosz. W rozmowie z Plejadą otwarcie opowiedział o łączących ich relacjach. Najbliższą więź ma dziś z najmłodszym synem, którego przez pięć lat wychowywał sam. To było dla niego jedno z najważniejszych doświadczeń.

Artysta podkreśla, że była to droga wymagająca ogromnego zaangażowania, cierpliwości i odpowiedzialności. Jednocześnie właśnie ten okres pozwolił mu zbudować wyjątkową więź z synem. Dziś mówi o tej relacji z wyraźnym wzruszeniem. Nie ukrywa, że jest z niej bardzo dumny. To właśnie wspólnie spędzony czas i codzienna obecność sprawiły, że ich kontakt stał się szczególnie bliski. „Mam trójkę dzieci. Z najmłodszym synem mam bardzo bliską relację. Przez pięć lat wychowywałem go sam i to było jedno z najważniejszych doświadczeń w moim życiu — trudne, wymagające, ale też bardzo budujące. Dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem z tej relacji bardzo dumny”, mówił Michałowi Misiorkowi dla Plejady.

Słowa artysty pokazują, że najcenniejsze relacje rodzą się z codziennej bliskości.

Czytaj też: Rozwiedli się w przyjaźni, bez medialnego rozgłosu. Anja Rubik i Sasha Knezevic byli wzorową parą. Tak modelka wspomina ten związek

Grzegorz Halama
Grzegorz Halama fot. Piętka Mieszko/AKPA

Grzegorz Halama o codzienności samotnego rodzica

W swoim wyznaniu Grzegorz Halama nie idealizuje samotnego rodzicielstwa. Wręcz przeciwnie. Opowiada o nim jako o doświadczeniu, które bardzo szybko weryfikuje wszystkie wyobrażenia na temat wychowywania dziecka.

Szkoła, przygotowywanie posiłków, choroby, organizacja dnia, obowiązki zawodowe, występy i późne powroty do domu — wszystko to musiał pogodzić z odpowiedzialnością za syna. Jak przyznaje, nie zawsze było łatwo znaleźć rozwiązanie dla wszystkich codziennych problemów. W trudniejszych momentach ogromnym wsparciem była dla niego mama. Artysta podkreśla, że mógł liczyć na jej pomoc, choć zdarzały się również sytuacje, gdy musiał radzić sobie sam. Wtedy szczególnie mocno odczuwał ciężar odpowiedzialności za dziecko i konieczność pogodzenia życia rodzinnego z zawodowym. To właśnie te doświadczenia nauczyły go pokory. Dziś nie ma wątpliwości, że rodzicielstwo okazało się najważniejszą i najbardziej wymagającą rolą, jaką przyszło mu odegrać.

„Samotne rodzicielstwo bardzo szybko sprowadza człowieka z poziomu teorii na poziom codzienności: szkoła, jedzenie, choroba, logistyka, praca, zmęczenie, występy i powroty w nocy. Na szczęście mogłem liczyć na pomoc mojej mamy. Była i jest dla mnie bardzo dużym wsparciem. Ale były też momenty, kiedy zostawałem sam, miałem zaplanowane występy i trzeba było to wszystko jakoś spiąć. Nauczyło mnie to pokory, odpowiedzialności i tego, że rodzicielstwo to najpoważniejsza rola, jaką w życiu dostałem”, dodawał w Plejadzie.

Czytaj też: Nagle zniknął ze sceny, przez wiele miesięcy żył w strachu. Dziś Grzegorz Halama ujawnił prawdę o swojej chorobie: "Byłem przerażony"

Grzegorz Halama, "Arcydzieło czyli dekalog producenta filmowego" - premiera filmu Mariusza Pujszo
Grzegorz Halama, "Arcydzieło czyli dekalog producenta filmowego" - premiera filmu Mariusza Pujszo fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Starsze dzieci mieszkają za granicą. „Drzwi z mojej strony są zawsze otwarte”

Mówiąc o starszych dzieciach, przyznał, że sytuacja jest bardziej złożona. Mieszkają za granicą, a ich kontakt nie jest obecnie taki, jakiego by sobie życzył. Bardzo ostrożnie dobiera słowa, podkreślając, że są to sprawy niezwykle osobiste. Nie chce nikogo obciążać ani publicznie komentować rodzinnych relacji w sposób, który mógłby kogokolwiek zranić.

Mimo trudności nie traci jednak nadziei. Wierzy, że więzi można odbudowywać, nawet jeśli wymaga to czasu, cierpliwości i spokojnej obecności. Zamiast wielkich deklaracji stawia na szacunek i gotowość do rozmowy. Najważniejsze pozostaje dla niego jedno — aby jego dzieci wiedziały, że są kochane. „To są sprawy bardzo osobiste i wymagają ciszy, cierpliwości i szacunku. Wierzę, że relacje można odbudowywać. Czasem potrzeba na to lat, mniej słów, a więcej spokojnej obecności. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby moje dzieci wiedziały, że je kocham i że drzwi z mojej strony są zawsze otwarte”, wyznał Michałowi Misiorkowi. I dodawał: „Była żona zawsze będzie ukochaną mamą dla moich dzieci i choć mieliśmy bardzo trudny czas, to zawsze najważniejsze jest, by nie dokładać dzieciom ciężaru konfliktów dorosłych. Dzieci mają prawo do własnego spokoju, własnej historii i własnej relacji z obojgiem rodziców”.

Choć w wywiadzie otworzył się na temat rodziny i ojcostwa, kwestie związane z życiem uczuciowym pozostawił dla siebie. Grzegorz Halama krótko skwitował ten temat, przyznając, że z doświadczenia wie jedno: im mniej mówi publicznie o prywatności, tym lepiej się układa.

Grzegorz Halama Warszawa, 27.03.2026. Na planie programu Dzien Dobry TVN.
Grzegorz Halama Warszawa, 27.03.2026. Na planie programu Dzien Dobry TVN. Adam Burakowski/Dzien Dobry TVN/East News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...