TYLKO W VIVIE. Izabella Krzan usłyszała to jako 13-latka. „Krzywy nos i brak proporcji”. Dziś ujawnia kulisy porażek
Z pozoru wszystko układało się idealnie. Sukces gonił sukces, a kolejne drzwi otwierały się bez wysiłku. Jednak za kulisami tej historii kryje się moment, który mógł zmienić wszystko. Jedna decyzja, przypadek na drodze i słowa, które na zawsze zostały w pamięci.

- Wiktor Krajewski
Izabella Krzan w wywiadzie dla magazynu VIVA! wraca do trudnych początków swojej drogi. Opowiada o odrzuceniach, które spotkały ją już jako nastolatkę, próbach w świecie modelingu oraz doświadczeniu w „Top Model”. Jak sama przyznaje, te momenty porażek ukształtowały ją bardziej niż późniejsze sukcesy.
Izabella Krzan i pierwsze porażki w modelingu. Trudne słowa w wieku 13–14 lat
Z zewnątrz Twoja droga wygląda jak pasmo sukcesów. Kolejne etapy, które się układają, kolejne projekty, które się udają. Ale Ty mówisz czasem i o porażkach.
Bo one były, i to bardzo wcześnie. I myślę, że to jest ważne, żeby o tym mówić, bo łatwo jest zobaczyć tylko to, co się wydarzyło później. Miałam 13–14 lat, kiedy bardzo chciałam zostać modelką. Moja mama mnie w tym wspierała, jeździłyśmy na castingi do Warszawy. I za każdym razem słyszałam właściwie to samo, że się nie nadaję. Że mam krzywy nos, że nie mam odpowiednich proporcji, że może gdybym coś zmieniła, to wtedy byłaby szansa.
CZYTAJ TEŻ: Danuta Stenka po latach o kulisach „Nigdy w życiu”: „To był koszmar”. Chciała odejść z planu

To są bardzo trudne słowa dla dziecka.
Bardzo. Bo dziecko nie ma jeszcze dystansu. Przyjmuje to dosłownie. I to gdzieś w tobie zostaje. Pamiętam nawet moment, kiedy mama powiedziała, że jeśli naprawdę chcę, to możemy ten nos zoperować. I to jest dla mnie dziś bardzo wzruszające, bo widzę, jak bardzo chciała mnie wspierać. Ale w drodze na konsultację do chirurga plastycznego zepsuł nam się samochód. Staliśmy kilka godzin na poboczu i mama powiedziała, że to chyba znak. I tak to zostało. Nigdy tego nosa nie zoperowałam. Dziś myślę o tym, jak o czymś, co mnie uratowało przed drogą, która nie była dla mnie.
Izabella Krzan w „Top Model”. Szybkie odpadnięcie i poczucie niedopasowania
Próbowałaś dalej mimo tych doświadczeń.
Tak. Poszłam do programu „Top Model”. Dostałam się na bootcamp, byłam na wyjeździe, ale odpadłam bardzo wcześnie i to nie zostało nawet pokazane. Miałam wtedy 19 lat, na casting przyjechałam z mamą, miałam wrażenie, że w ogóle tam nie pasuję.
Dlaczego?
Nie odnajdywałam się w tłumie, nie wiedziałam, jak sprawić, by ktoś mnie zauważył, nie chciałam robić dram. Może też się nie nadawałam i tak odpadłam. Naturalna selekcja (śmiech). Dziś czasem się z tego śmieję, ale to też bardzo dużo o mnie mówi. Ja nie umiem grać czegoś, co nie jest moje.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Magda Gessler zdradziła swój największy sekret na wizji. Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Chwile później dodała wymowny post
