TYLKO W VIVIE!. Bagi ujawnia, co tak naprawdę zawdzięcza rodzicom. Gdyby nie oni, byłby zupełnie innym człowiekiem
Mikołaj „Bagi” Bagiński odsłania kulisy swojego sukcesu i mówi wprost o tym, czego boi się najbardziej. Choć osiągnął wiele i zdobył Kryształową Kulę w „Tańcu z Gwiazdami”, nie traci czujności. W szczerym wywiadzie zdradza, jak wartości wyniesione z domu chronią go przed upadkiem.

Za uśmiechem i sukcesem kryje się coś więcej. Mikołaj „Bagi” Bagiński przyznaje, że każdego tygodnia zadaje sobie jedno pytanie: Czy wciąż stoi twardo na ziemi?. Kulisy jego kariery pokazują, jak cienka jest granica między sukcesem a upadkiem.
[...]
Skąd się taki wziąłeś?
Jestem taki dzięki rodzicom. Często o tym mówię, że rodzina, dom, dobre wychowanie to podstawa, by poradzić sobie ze wszystkim, co dzieje się wokół mnie.

To jakie są Twoje wartości?
Rodzice wpoili mi szacunek do ludzi, nauczyli, żeby być dla nich miłym, nie mówić źle o innych. I najważniejsze, żeby być wdzięcznym za to, co dostaje się od innych i od losu, ale też mieć dużo pokory, żeby woda sodowa nie uderzyła do głowy. Gdybym nie miał tych podstaw i znalazł się w miejscu, w którym obecnie jestem, mógłbym się odkleić od rzeczywistości. Mnie dużo rzeczy przychodzi dzięki temu naturalnie, ale nie ma tygodnia, żebym nie rozkminiał, czy przypadkiem się nie „odkleiłem”.
Boisz się tego?
Boję się, bo uważam, że to jest pierwszy krok do upadku. Mam świadomość, że dużo karier, które szybko się zaczęły, równie szybko się kończy z tego powodu, że ludzie nie radzą sobie z tym, co się dzieje dookoła nich. Te wszystkie pokusy… ludzie, którzy poklepują po ramieniu i mówią, że jesteś zaje…y. To może zmylić. A ja bardzo bym tego nie chciał, bo kocham robić to, co robię. I kompletnie nie chodzi o hajs, tylko o możliwości. Kasą się nie martwię, bo zarobiłbym ją w inny sposób. Uważam się za inteligentnego człowieka i już dużo wcześniej miałem swoje aplikacje, sklep. Oczywiście dużo pieniędzy straciłem. Ale czy w innym przypadku wystąpiłbym w „Tańcu z Gwiazdami”? Nie. Czy poznałbym tylu fajnych ludzi? Pewnie nie. Czy siedziałbym przy stole z interesującymi osobami? Raczej nie. Dzięki mojej karierze mogę przeżywać życie w zaje…y sposób. Jej kluczowym momentem był właśnie udział w „Tańcu z Gwiazdami”. Gdy z Magdą zdobyliśmy Kryształową Kulę, poszedłem do mojego zespołu, który wspierał mnie od samego początku, i poprosiłem, że jeśli zobaczą, że się „odklejam”, to mają mi to powiedzieć. A po drugie, podziękowałem im za wsparcie.
[...]
Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy Hotelowi Bristol w Warszawie. www.hotelbristolwarsaw.pl.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO W VIVIE! Mikołaj "Bagi" Bagiński ujawnia: była dziewczyna miała ukryty cel. "To dało mi dużo do myślenia"
