Reklama

Jest autentyczna, świadoma i wierna sobie. Grażyna Torbicka od lat konsekwentnie buduje swoją opowieść o kobiecości, w której nie ma miejsca na ograniczenia narzucane przez innych. Dziś udowadnia jedno - dojrzałość to jej supermoc. W świecie pełnym stereotypów przypomina, że kobiety wciąż muszą walczyć o swoje, ale też – coraz częściej – potrafią się fantastycznie wspierać i mówić własnym głosem.

Grażyna Torbicka o dojrzałości, kobiecości i sile kobiet

Grażyna Torbicka: To poczucie obowiązku mamy w naszym DNA i niestety często rezygnujemy z siebie na rzecz innych – ze swoich treningów, wyjścia do kina z przyjaciółką czy po prostu czasu na przeczytanie książki. A to ważne, żebyśmy nauczyły się odpuszczać. Nic się nie stanie, jeśli przekażemy część swoich obowiązków innym domownikom.

– Pani to potrafi?
Szczerze mówiąc, wciąż się tego uczę, bo dla mnie dom, życie rodzinne były i są bardzo ważne. Świadomość, że ta sfera życia jest przeze mnie zaopiekowana, pozwalała mi odnosić sukcesy zawodowe. Ale znam bardzo wiele kobiet, które zrezygnowały ze swoich planów, pasji na rzecz życia rodzinnego. Oczywiście, jeśli było im z tym dobrze, to w porządku, ale jeśli zrobiły to, bo ktoś powiedział, że tak należy, nie przyniosło to nic dobrego. W moim pokoleniu wiele kobiet rezygnowało z rozwijania się zawodowo, żeby wychowywać dzieci. Tylko że potem okazywało się, że relacje między rodzicami a dziećmi wcale nie były przez to lepsze. Często wręcz przeciwnie, bo dzieci powinny widzieć, że rodzice mają pasje, swoje życie, żeby móc brać z nich przykład.

– Pani rodzice też nie zrezygnowali z życia zawodowego.
Odkąd pamiętam, zawsze byli „zaganiani”. Tata, inżynier górnictwa, kochał nie tylko swoją pracę, ale też piłkę nożną. Był pasjonatem sportu. Mama pracowała w telewizji, często do późnej nocy, prowadziła koncerty, wyjeżdżała, miała dyżury. Lubili swoją pracę. W domu często rozmawiali o swoich pasjach, tata zabierał mnie na mecze, mama na dyżury do telewizji. Obserwowałam ich radość z sukcesów, jakie osiągali, ale też trudności, jakie musieli wspólnie pokonywać. To były takie lekcje życia, bardzo ważne.

– Doświadczyła Pani dyskryminacji ze względu na wiek?
Na szczęście nie, choć liczyłam się z tym, że może się tak wydarzyć, bo przecież widzę, co dzieje się wokół mnie. Moja praca dziennikarska i ta związana z kreacją festiwalu filmowego w Kazimierzu Dolnym nie jest uzależniona od wieku. Właściwie mam wrażenie, że im jestem starsza, tym dla moich projektów lepiej, bo mam większe doświadczenie. I tu wracam do tematu równowagi. Dojrzałość i młodość to nie muszą być pojęcia przeciwstawne i wykluczające się. Młodzi ludzie, z którymi współpracuję, są kreatywni, mają mnóstwo pomysłów, które mnie nie przyszłyby do głowy. Mam nadzieję, że ta obopólna wymiana wiedzy i doświadczeń przynosi wszystkim korzyści.

Czytaj też: Dojrzałość to jej supermoc. TYLKO W VIVIE! Grażyna Torbicka bez filtrów o życiu po 60-tce: "Jestem wciąż tak samo ambitna, jak wtedy, gdy miałam 20 lat"

Grażyna Torbicka, Viva! 8/2026
Grażyna Torbicka, Viva! 8/2026 Zdjęcia Bartek Wieczorek/visual crafters

– Był jakiś przełomowy moment w Pani życiu, kiedy pomyślała Pani o sobie „kobieta dojrzała”?
Poczułam to, kiedy zrozumiałam, że problemy i życiowe tragedie są nieodłączną częścią życia i trzeba przez nie przejść, a nawet być gotowym na kolejne. Jak mantrę będę powtarzać, że życie składa się tylko z chwil i trzeba umieć się nimi cieszyć. Gdy byłam młodsza, osoba po czterdziestce wydawała mi się stara. Zupełnie jak ambasadorka marki L’Oréal Paris Helen Mirren, która mówiła: „Kiedy masz 16 lat, 30 lat wydaje ci się dużo. Kiedy masz 30 lat, 45 lat wydaje ci się naprawdę sporo. Kiedy masz 45 lat, 60 lat to dla ciebie starość. Jednak kiedy masz 60 lat, nic już dla ciebie nie wydaje się stare”.

– Pani sama od 10 lat jest ambasadorką marki L’Oréal Paris.
Z moich obserwacji wynika, że dzisiaj naprawdę dużo robi się, żeby kobiety w końcu zrozumiały, że muszą o siebie walczyć, inwestować w siebie, być odważne i realizować marzenia. Ale wciąż trzeba im o tym przypominać i utwierdzać w przekonaniu, że to jest dobra droga. W tym przekazie przoduje marka L’Oréal Paris i od 1971 roku używa hasła „Jesteś tego warta”, stworzonego przez Ilon Specht, młodą, 23-letnią copywriterkę, które mimo upływu czasu jest niezmiennie aktualne. A dodatkowo wypowiadanego kobiecym głosem. L’Oréal Paris jako pierwszy wprowadził do reklamy kobiece głosy. Wcześniej wszystko reklamowali mężczyźni. Wszystko. Od 10 lat jest mi z L’Oréal Paris razem po drodze. A zaczęło się od niewinnego spotkania w sprawie reklamy, ale tu nie chodzi tylko o kosmetyki. Ta marka pokazuje, że siła kobiet jest w nas i nie zależy wyłącznie od tego, jak wyglądamy. Co roku podczas festiwalu filmowego w Cannes odbywają się spotkania z ambasadorkami marki – osobowościami, silnymi kobietami, między innymi z Julianne Moore, Helen Mirren. Ja też w tych wydarzeniach uczestniczę. Rozmawiamy o kobietach, ich problemach, o potrzebie wzajemnego wsparcia. To jest takie ważne, żeby uświadomić sobie, kim jesteśmy, jakie jesteśmy i że zasługujemy na to, co najlepsze. Mnóstwo pracy przed nami, żeby kolejnym pokoleniom kobiet żyło się lepiej. Ale przecież jesteśmy wojowniczkami i lubimy wyzwania.

Czytaj też: Córka Krzysztofa Kowalewskiego dostała rolę w popularnym serialu. Tylko u nas zdjęcia z planu!

– Wracając do tematu, co wypada dojrzałym kobietom…
Dojrzałość jest stanem komfortowym, ponieważ znamy siebie, swoje ciało, potrzeby. Znamy swoje mocne strony i słabe punkty. Wiemy, co może nas zranić i jak się przed tym chronić. Jako dojrzała kobieta wiem o sobie prawie wszystko i mogę iść w tę stronę, która mi się podoba, nie oglądając się na nikogo.

– Cytując tytuł serialu: „Co ludzie powiedzą”?
Nie ma znaczenia, co ludzie powiedzą. Znaczenie ma to, co sami myślimy o sobie. Nie warto ulegać presji oceniania siebie nawzajem i porównywania.

– Jak by Pani siebie zareklamowała, gdyby Pani musiała?
Jestem wciąż tak samo ambitna i ciekawa świata jak wtedy, gdy miałam 20 lat, ale jestem bogatsza o doświadczenia zdobyte przez lata. Mam umiejętność szybkiego zorientowania się, kto jest godzien mojego zaufania, a kto zupełnie nie. Dojrzałość nauczyła mnie spokoju, umiejętności korzystania z czasu wolnego i odrzucania rzeczy, które nie dają mi przyjemności.

_________________________________________

Cały wywiad dostępny w najnowszym wydaniu VIVY!. Magazyn w punktach sprzedaży w całej Polsce od czwartku, 23 kwietnia.

Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy Hotelowi Bristol w Warszawie, www.hotelbristolwarsaw.pl.

Grażyna Torbicka, Viva! 8/2026
Grażyna Torbicka, Viva! 8/2026 Zdjęcia Bartek Wieczorek/visual crafters
Grażyna Torbicka Okładka
Grażyna Torbicka Okładka Zdjęcia Bartek Wieczorek/visual crafters
Reklama
Reklama
Reklama