Reklama

Gabriela Kowalewska poszła w ślady znanych rodziców, chociaż początkowo nic na to nie wskazywało. Szukając swojej drogi, wybrała studia na Wydziale Polonistyki UW, ale przerwała je, kiedy zdała sobie sprawę, że nie nadaje się do pracy za biurkiem. Aktualnie studiuje na trzecim roku Akademii Teatralnej w Warszawie.

"To jest takie moje romantyczne marzenie"

O tym, że odziedziczyła talent po rodzicach, widzowie mogli się przekonać już w ubiegłym roku. Gabriela zadebiutowała wtedy w serialu TVN „Pati”. „W tej scenie smarowałam chleb masłem przez kilkanaście minut i nigdy w życiu nie byłam tak zestresowana i spocona” – opowiadała w DDTVN, żartując ze swojego debiutu. Później pojawiła się w spektaklu Teatru Telewizji "Bezimienne dzieło" w reżyserii swojego profesora Jana Englerta. Na scenie partnerowali jej m.in. Daniel Olbrychski i Maciej Stuhr.

Czy Gabriela Kowalewska łączy swoją przyszłość z teatrem czy z filmem? "To jest takie moje romantyczne marzenie. Tak naprawdę, bardzo chciałabym móc się utrzymać z tego zawodu. Wiem, że jest to trudne i niekoniecznie się wydarzy albo może nie od razu. Bardzo chciałabym być na etacie w teatrze, a jednocześnie grać w filmach i serialach, bo to jest zupełnie inna praca" – powiedziała w niedawnym wywiadzie dla DDTVN. Kolejna rola, tym razem w serialu „Piekło kobiet”, pozwala wierzyć, że jej marzenie się spełni.

Gabriela Kowalewska w serialu "Piekło kobiet"
Gabriela Kowalewska w serialu "Piekło kobiet" Fot. materiały prasowe HBO Max
Piekło kobiet
Reklama
Reklama
Reklama