Reklama

31-letni Filip z Gdyni został jednym z uczestników pierwszej polskiej edycji „Love is Blind: Polska”. Steward, który przez dwa lata był niewidomy, dziś szuka prawdziwej miłości w nowym reality show Netflixa. Jego historia jeszcze przed premierą programu wywołuje ogromne emocje i pokazuje, że najważniejsze relacje mogą rodzić się bez patrzenia na wygląd.

Love is Blind: Polska startuje na Netflixie

Netflix po raz pierwszy uruchamia polską edycję światowego hitu „Love is Blind”. Program, który od 2020 r. bije rekordy popularności, opiera się na eksperymencie społecznym polegającym na budowaniu relacji bez możliwości zobaczenia drugiej osoby.

Premiera „Love is Blind: Polska” została zaplanowana na 6 maja. W programie bierze udział 15 singielek i 15 singli, którzy poznają się wyłącznie poprzez rozmowy prowadzone w specjalnych „kabinach”. Uczestnicy słyszą swoje głosy, ale nie widzą się nawzajem. Dopiero po zaręczynach dochodzi do pierwszego spotkania twarzą w twarz.

Format ma odpowiedzieć na pytanie, czy prawdziwe uczucie może narodzić się bez oceniania wyglądu fizycznego. Program prowadzą Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona.

ZOBACZ TEŻ: W wieku 19 lat została żoną, matką i... wdową. Teraz szuka miłości w polskiej edycji “Love is Blind”, a jej historia poruszyła widzów

Kim jest Filip z Gdyni? Steward opowiedział o utracie wzroku

Wśród uczestników znalazł się Filip z Gdyni. 31-latek pracuje jako steward i marzy o powrocie nad morze. Jego historia już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie widzów.

Najbardziej poruszającym elementem jego życia jest doświadczenie choroby, która pozbawiła go wzroku na dwa lata. Dziś Filip widzi bez problemu, jednak tamten okres całkowicie zmienił jego podejście do codzienności i relacji z ludźmi.

Jak podkreśla, właśnie wtedy zrozumiał, że czas jest kruchy i trzeba korzystać z życia pełnymi garściami. To doświadczenie sprawiło również, że inaczej zaczął postrzegać relacje międzyludzkie. Dla Filipa najważniejsze stały się rozmowy, emocje i prawdziwe porozumienie. Przyjaciele pomogli mu napisać pracę inżynierską - on dyktował, oni pisali. Udało mu się obronić ją na 5.

Historia uczestnika z Gdyni wyjątkowo mocno wpisuje się w ideę programu „Love is Blind: Polska”, którego głównym założeniem jest budowanie więzi bez oceniania wyglądu.

Na czym polega eksperyment „Miłość jest ślepa”?

„Love is Blind” to jeden z najpopularniejszych formatów reality show na świecie. Program zdobył ogromną popularność dzięki nietypowym zasadom randkowania.

Uczestnicy codziennie spotykają się w specjalnych pokojach oddzielonych cienką ścianą. Mogą rozmawiać godzinami, poznawać swoje historie, emocje i plany na przyszłość, ale nie mają możliwości zobaczenia drugiej osoby.

Jeżeli między uczestnikami pojawi się silna więź emocjonalna, mogą zdecydować się na zaręczyny. Dopiero wtedy dochodzi do pierwszego spotkania twarzą w twarz.

Kolejne etapy programu obejmują wspólne mieszkanie, poznanie rodzin oraz przygotowania do ślubu. Ostateczna decyzja zapada przy ołtarzu — uczestnicy muszą odpowiedzieć, czy chcą zostać razem, czy zakończyć relację.

To właśnie dlatego format budzi tak ogromne emocje wśród widzów na całym świecie.

Filip szuka partnerki gotowej na podróże i poważny związek

Filip otwarcie mówi o tym, jakiej kobiety szuka w programie. Uczestnik z Gdyni marzy o partnerce spontanicznej, otwartej na podróże, posiadającej poczucie humoru i własne pasje.

Jednocześnie zależy mu na relacji, która będzie dawała nie tylko emocje i przygodę, ale także stabilizację. Filip bardzo poważnie podchodzi do małżeństwa. Jak podkreśla, marzy o nietypowym ślubie i wspólnym domu z osobą, przy której będzie czuł, że może „latać”.

Dla widzów z Trójmiasta jego udział w programie jest dodatkowym powodem do zainteresowania nową produkcją Netflixa. Filip już teraz stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych uczestników polskiej edycji.

Love is Blind
Love is Blind Netflix

Historia uczestnika z Gdyni idealnie pasuje do idei programu

Historia Filipa pokazuje, że „Love is Blind: Polska” może być czymś więcej niż zwykłym reality show. Uczestnik z Gdyni sam doświadczył życia „w ciemno”, dlatego doskonale rozumie, że prawdziwa więź nie rodzi się na podstawie pierwszego wrażenia.

Doświadczenie utraty wzroku sprawiło, że dziś większą wagę przywiązuje do emocji, rozmów i autentyczności drugiego człowieka. To właśnie dlatego jego udział w programie wzbudza tak duże emocje jeszcze przed premierą pierwszego odcinka.

Widzowie już 6 maja przekonają się, czy Filip znajdzie w „Love is Blind: Polska” kobietę, z którą stworzy trwałą relację opartą na zaufaniu i prawdziwych uczuciach.

Źróło: Netflix, Trójmiasto.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...