Reklama

37-letnia Julita, uczestniczka programu „Love is Blind Polska”, poruszyła widzów szczerym wyznaniem o tragedii, która całkowicie odmieniła jej życie. W rozmowie przed kamerami ujawniła, że jako nastolatka została wdową i samotną matką. Jej historia to jeden z najbardziej emocjonalnych momentów nowej edycji reality show Netfliksa.

Julita z „Love is Blind Polska” opowiedziała o trudnym związku

Od pierwszych odcinków „Love is Blind Polska” Julita dawała do zrozumienia, że jej doświadczenia życiowe są zupełnie inne niż historie pozostałych uczestników programu. 37-latka przyznała, że przez większość życia była związana tylko z jednym mężczyzną. Relacja trwała niemal 12 lat i — jak sama podkreśliła — była dla niej niezwykle obciążająca psychicznie.

— „Nie było zbyt wielu relacji w moim życiu, zbyt wielu mężczyzn. W dłuższym związku byłam tylko z jednym. To była dosyć ciężka relacja, trwała prawie 12 lat. Potrzebowałam się mocno skupić na sobie, żeby wyjść z tego beznadziejnego związku. Jestem gotowa na miłość i mam nadzieję, że w końcu tę miłość przeżyję — taką, jak należy” — powiedziała Julita w programie.

Słowa uczestniczki szybko odbiły się szerokim echem wśród widzów. Wielu internautów zwróciło uwagę na ogromne emocje, jakie towarzyszyły jej podczas rozmów przed kamerami.

CZYTAJ TEŻ: Ten thriller był bestsellerem, ekranizacja z Robertem De Niro ma być jeszcze bardziej mroczna. Pierwsze zdjęcia produkcji Netflixa wywołują ciarki

Netflix
Netflix Netflix

Wstrząsające wyznanie podczas randki w ciemno

Najbardziej poruszający moment nastąpił jednak podczas rozmowy Julity z Damianem, jednym z uczestników „Love is Blind Polska”. W trakcie randki w ciemno kobieta zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie.

Najpierw zdradziła, że jest mamą dorosłego już syna.

— „Musisz wiedzieć, że ja mam już dziecko. Moje dziecko za chwilę kończy 18 lat” — wyznała.

Chwilę później padły słowa, które wywołały ogromne emocje.

— „Mój mąż nie żyje. Sam skończył swoje życie. Wiesz, ja miałam 19 lat, kiedy urodziłam syna. I w sumie 19 lat, kiedy wyszłam za mąż i 19 lat, kiedy zostałam wdową. Wszystko się zadziało w pół roku” — powiedziała Julita.

To wyznanie stało się jednym z najmocniejszych momentów całej edycji programu. Uczestniczka ujawniła, że w bardzo młodym wieku musiała zmierzyć się jednocześnie z macierzyństwem, małżeństwem i niewyobrażalną tragedią.

CZYTAJ TEŻ: Szczęsny rzuca palenie, Andrzej i Jan Paweł z "1670" pogodzili się na żywo. Niesamowite akcje gwiazd podczas streamu Łatwogang

Julita skupiła się na wychowaniu syna

Po dramatycznych wydarzeniach Julita skoncentrowała się przede wszystkim na wychowaniu dziecka oraz budowaniu stabilnego życia. Jak przyznała, starała się nie wracać do bolesnych wspomnień i skupić na przyszłości.

— „Skupiłam się potem na nauce i skończyłam szkołę. Studia, praca… i nasze życie toczyło się dalej” — opowiadała uczestniczka „Love is Blind Polska”.

37-latka podkreśliła również, że najważniejszą osobą w jej życiu zawsze był syn. To właśnie on dawał jej siłę do działania i motywację do walki o lepszą przyszłość.

— „Nie ma dla mnie nikogo ważniejszego w życiu niż mój syn. Mamy tylko siebie i jest moim motorem napędowym w życiu” — wyznała.

Julita nie ukrywała też dumy z tego, jakim człowiekiem stał się jej syn.

— „Uważam, że świetnie sobie poradziłam, że wychowałam świetnego faceta” — dodała.

Love is Blind
Love is Blind Netflix

Historia Julity poruszyła widzów „Love is Blind Polska”

Historia Julity szybko stała się jednym z najgłośniej komentowanych wątków programu Netfliksa. Widzowie zwracają uwagę nie tylko na dramatyczne doświadczenia uczestniczki, ale również na jej siłę oraz determinację w budowaniu nowego życia po osobistej tragedii.

Wyznanie 37-latki pokazało, że „Love is Blind Polska” to nie tylko randkowe emocje i poszukiwanie miłości, ale także bardzo osobiste historie uczestników, którzy często mierzyli się z trudnymi doświadczeniami jeszcze przed pojawieniem się w programie.

Źródło: Plejada

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...