Reklama

Sebastian Fabijański poruszył widzów do łez w półfinale „Tańca z Gwiazdami”. Na parkiecie nie zabrakło emocji, ale to jego szczere, pełne miłości wyznanie o synu Bastku skradło całe show. Aktor odsłonił swoje najgłębsze uczucia i pokazał, jak ważna jest dla niego relacja z dzieckiem. Trudno było przejść obok tego obojętnie.

Sebastian Fabijański i jego szczere wyznanie o synu

Półfinał 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniósł widzom znacznie więcej niż tylko taneczne emocje. To był wieczór pełen wzruszeń. Sebastian Fabijański zdobył się na niezwykle szczere i poruszające wyznanie, które na długo zapadnie w pamięć widzów.

Aktor opowiedział o swoim synu Bastku i ich codzienności, odsłaniając przy tym bardzo osobistą stronę siebie. Nie kreował się na idealnego ojca. Przeciwnie, mówił o zwyczajnej obecności i zaangażowaniu, które są dla niego najważniejsze. „Wydaje mi się, że nie robię nic szczególnego, czego nie robią inni rodzice, po prostu jestem”, wyznał w materiale emitowanym przed tańcem, a jego słowa wybrzmiały wyjątkowo mocno.

Czytaj też: Niespodziewane słowa Magdy Tarnowskiej po półfinale "Tańca z gwiazdami". Tego wyznania o Bogu nikt się nie spodziewał

Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Chce dać synowi to czego sam nie dostałem od ojca” – poruszające słowa aktora

Największe emocje wzbudziły jednak słowa Fabijańskiego o jego własnym dzieciństwie. W tej jednej chwili parkiet „Tańca z Gwiazdami” zamienił się w przestrzeń pełną szczerości i wspomnień. Aktor bez wahania przyznał, że chce wychować swojego syna zupełnie inaczej, niż sam był wychowywany – bardziej świadomie, bliżej, z większą otwartością na emocje. „Nie mogę powiedzieć, że jestem nie wiem idealnym ojcem i tak dalej, bo wiadomo, że nie, ale wydaje mi się, że staram się dawać mojemu synowi to, czego nie dostałem od swojego taty, nie dlatego, że mój tata był złym człowiekiem, tylko po prostu nie umiał. On nie umiał po prostu pokazać, że kocha. A kochał”, powiedział.

Dla Fabijańskiego kluczowe jest to, aby jego syn wiedział, jak bardzo jest kochany i doceniany. W jego słowach wybrzmiewa ogromna potrzeba budowania relacji opartej na bliskości i wsparciu. Aktor nie ukrywa, że chce, aby Bastek był z niego dumny – dokładnie tak samo, jak on sam pragnie każdego dnia móc z dumą patrzeć na swojego syna. „Dla mnie jest bardzo ważne, żeby na przykład Bastek wiedział, że ja go podziwiam. Z tyłu głowy mam, żeby on był ze mnie dumny, tak samo jak ja chcę być dumny z niego”, dodawał.

Sprawdź też: Bagi nie wytrzymał. Krótko i wymownie skomentował rezygnację Piotra Kędzierskiego i Magdy Tarnowskiej. Jego słowa wyjaśniają wszystko

Julia Suryś, Sebastian Fabijański, Paulina Sykut-Jeżyna
Julia Suryś, Sebastian Fabijański, Paulina Sykut-Jeżyna Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Piosenka dla syna i ważna decyzja

W materiale nie zabrakło również informacji o twórczości muzycznej aktora. Sebastian Fabijański zdradził, że nagrał utwór zatytułowany „Chłopiec”, który bezpośrednio zadedykował swojemu synowi.

To jednak nie wszystko. Aktor zdecydował się także na istotną zmianę w swoich tekstach. „Nagrałem piosenkę pod tytułem „Chłopiec”, którą bezpośrednio zadedykowałem mojemu synowi przestałem w swoich utworach muzycznych przeklinać. Dlatego, że Bastek ich sucha. Nie chcę, żeby słuchał ojca, który bluzga”, powiedział ze łzami w oczach.

Czytaj też: Burza po decyzji jury w „Tańcu z Gwiazdami”! Internauci: „To ustawka”

Sebastian Fabijański w finale „Tańca z Gwiazdami”

Emocje sięgnęły zenitu, gdy ogłoszono wyniki. Para numer 1 – Sebastian Fabijański i Julia Suryś dalej znajdują się w rywalizacji o Kryształową Kulę. To oznacza, że widzowie zobaczą ich ponownie w wielkim finale „Tańca z Gwiazdami” wraz z trzema innymi parami:

Gamou Fallem i Hanną Żudziewicz, Pauliną Gałązką i Michałem Bartkiewiczem, a także Magdaleną Boczarską i Jackiem Jeschke.

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...