Niespodziewane słowa Magdy Tarnowskiej po półfinale "Tańca z gwiazdami". Tego wyznania o Bogu nikt się nie spodziewał
Magdalena Tarnowska nie ukrywa, że jej życie osobiste i zawodowe w dużej mierze opiera się na wierze. Od nawrócenia po codzienne świadectwo – jej historia pokazuje, jak wartości duchowe mogą współgrać z błyskiem parkietu.

Choć świat show-biznesu rzadko kojarzy się z głęboką duchowością, Magdalena Tarnowska – tancerka i choreografka znana z programu "Taniec z gwiazdami" – nie ukrywa, że jej fundamentem jest wiara. "Bez Boga bym poległa" – przyznała otwarcie w rozmowie ze "Studiem Raban". Jej świadectwo jest dziś jednym z najbardziej autentycznych głosów na temat duchowości w polskim świecie rozrywki.
Piotr Kędzierski i Magda Tarnowska odpadli z "Tańca z Gwiazdami". Przemowa tancerki poruszyła widzów
Za nami emocjonujący półfinał "Tańca z Gwiazdami". Z programem pożegnała para numer 9: Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska. Ku zaskoczeniu widzów, dziennikarz sam postanowił zrezygnować z dalszego udziału, dając szansę tym, którzy jego zdaniem bardziej zasługiwali na miejsce w wielkim finale.
"Szanowni państwo, mam oczy i widzę, jaki prezentuję poziom taneczny. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej nauczycielki niż Magda Tarnowska. Pani Magda zmierzyła się z bardzo trudnym wyzwaniem. Dziękuję za pokazanie mi, że niemożliwe nie istnieje. Ten program służy rozrywce, dla mnie każdy odcinek był małym finałem. Myślę, że półfinał to dobry moment, by powiedzieć: dziękuję. Za moimi plecami stoją ludzie, którzy zasługują za finał. Bardzo dziękuję za każdy głos, każdego sms-a, żebyście się państwo na nas nie złościli" – przemówił na wizji.
Nie mniejsze poruszenie wywołała wypowiedź jego tanecznej partnerki. Magda zwróciła się z podziękowaniami nie tylko do Piotra i widzów, którzy wspierali ich w drodze do półfinału, ale również do Boga. "Na koniec tak od siebie – dziękuję Bogu, za to że poznał mnie z tymi wszystkimi ludźmi, z wami, że jestem tu gdzie jestem, za swoje życie. Jestem zaszczycona, że mogę tu stać" – podsumowała, nie kryjąc emocji.


Duchowość w centrum codzienności Magdy Tarnowskiej
Magdalena Tarnowska nie ogranicza duchowości do słów. W rozmowie ze "Studiem Raban"przyznała: "Sporo osób mówi, że 'Jak trwoga, to do Boga', ale dobrze, bo wtedy do dobrej osoby się kierujesz. [...] Bardzo dużo słyszę, że ludzie myślą: [...] "Nie modliłem się rok czy tam pięć [lat], [...] to już nie pójdę [do kościoła], bo głupio".
"Nie, właśnie o to chodzi. Ja się śmieję, że [wtedy] klaszczą na górze i się cieszą, że idzie ktoś, zgłasza się do odpowiedniej osoby. Ja uważam, że bez Boga bardzo bym poległa" — stwierdziła tancerka.
Te wypowiedzi pokazują nie tylko jej wiarę, ale też dystans, pogodę ducha i brak oceniania innych. To postawa, która budzi szacunek – również w świecie show-biznesu, gdzie mówienie wprost o duchowości wciąż bywa ryzykowne.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Taniec z niewierzącym partnerem? "Nie oceniam przez pryzmat wiary"
We wcześniejszej edycji Magda Tarnowska tańczyła z Mikołajem "Bagim" Bagińskim, który jest osobą niewierzącą. W "Studio Raban" tancerka opowiadała, jak wygląda ich relacja i czy te różnice nie wpływały na nią znacząca.
"Osoby wierzące uważam, że nie powinny mówić, że im to przeszkadza. […] Ja Mikołaja nie skreślam w żadnym stopniu i nikogo bym nie skreślała ze względu na to, że nie ocenia się pod tym względem, tylko jakim jest człowiekiem i jakie reprezentuje wartości" — zapewniła.
- SPRAWDŹ TEŻ: Fabijański ze łzami w oczach ujawnił kulisy relacji z Julią Suryś. „Jest aniołem w moim życiu”
