Reklama

Historia Anne Hathaway to opowieść o spektakularnym sukcesie, który nieoczekiwanie zamienił się w jeden z najtrudniejszych momentów jej życia. Aktorka, uwielbiana za naturalność i talent, w jednej chwili stała się celem masowej krytyki. To doświadczenie nie tylko wpłynęło na jej karierę, ale też zmieniło sposób, w jaki patrzy na siebie i świat.

Powrót w wielkim stylu. Anne Hathaway znów zachwyca, ale kiedyś jej świat się zawalił

Anne Hathaway ponownie znajduje się w centrum uwagi – i tym razem to zachwyt dominuje w narracji. Powrót aktorki na wielkie ekrany, a także ogromne zainteresowanie wokół kontynuacji "Diabeł ubiera się u Prady", sprawiają, że znów mówi się o niej jako o jednej z najważniejszych postaci Hollywood. Dojrzała, świadoma i spokojna – dziś emanuje pewnością siebie, której kiedyś jej brakowało.

Trudno jednak zapomnieć, że jeszcze kilka lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Za sukcesem i dzisiejszym spokojem kryje się historia, w której świat Anne Hathaway niemal się zawalił.

Meryl Streep, Emily Blunt, Stanley Tucci i Anne Hathaway, 21.04.2026.
Meryl Streep, Emily Blunt, Stanley Tucci i Anne Hathaway, 21.04.2026. fot. Janet Mayer/INSTARimages.com

Anne Hathaway i hejt po Oscarze. "Internet nagle zwrócił się przeciwko mnie"

W 2013 roku Anne Hathaway odebrała Oscara za rolę Fantine w "Les Misérables". Było to jedno z największych osiągnięć w jej karierze – nagroda, która dla wielu aktorów stanowi szczyt zawodowych marzeń. Jednak dla niej ten moment okazał się początkiem trudnego okresu.

Jej przemówienie oscarowe, zamiast wzruszyć publiczność, spotkało się z falą krytyki. Widzowie zarzucali jej nieszczerość i przesadną teatralność. Krytykowano jej wygląd, a także kreację, w której wystąpiła na gali. W krótkim czasie aktorka stała się obiektem internetowego hejtu, który przybrał nieoczekiwaną skalę.

Anne Hathaway, 24.02.2013.
Anne Hathaway, 24.02.2013. fot. Dave Bedrosian/Geisler-Fotopress

Po latach Hathaway wspominała ten moment w rozmowie z "The Sun": "Nie chcę zagłębiać się w przeszłość, ale walczyłam wtedy ze swoimi demonami, co stało się medialnym tematem. Internet nagle zwrócił się przeciwko mnie". Krytyka nie dotyczyła już tylko jej pracy, ale także osobowości i sposobu bycia. To doświadczenie było dla niej szczególnie trudne, ponieważ – jak sama przyznała – nie czuła się wtedy szczęśliwa.

"W takiej chwili powinieneś być szczęśliwy. Ja nie byłam. Stojąc tam w sukni, która kosztowała więcej pieniędzy niż mnóstwo ludzi może ujrzeć w ciągu całego swojego życia i biorąc do rąk nagrodę za sportretowanie niewyobrażalnego bólu, który jest częścią naszego zbiorowego doświadczenia jako istot ludzkich, czułam się potwornie źle" – wyznała w "Vanity Fair".

Anne Hathaway, 24.02.2013.
Anne Hathaway, 24.02.2013. fot. Dave Bedrosian/Geisler-Fotopress

Anne Hathaway po latach przerwała milczenie o hejcie

Długo nie komentowała tego, co się wydarzyło. Wycofała się z życia publicznego, ograniczyła wystąpienia i skupiła się na odbudowie własnej równowagi. Dopiero po czasie zaczęła mówić otwarcie o doświadczeniu hejtu i jego konsekwencjach.

Z perspektywy lat spojrzała na ten moment inaczej. Choć był bolesny, stał się dla niej ważną lekcją.

"Okazało się, że to było dla mnie dobre. Takie doświadczenia mogą cię niesamowicie wzmocnić i uodpornić. Jeśli mogę udzielić komukolwiek rady w tym temacie, to powiem tylko tyle, żeby nie bać się krytyki i negatywnych opinii. Po prostu stawcie temu czoła, a to was finalnie wzmocni" – przyznała. Dodała też, że nauczyła się nie uzależniać swojej wartości od opinii innych ludzi i zyskała większy dystans do świata show-biznesu.

Christopher Nolan i moment, który pomógł jej stanąć na nogi

W najtrudniejszym okresie kariery kluczową rolę odegrał Christopher Nolan. Reżyser, znany z pracy z największymi gwiazdami Hollywood, dostrzegł w Hathaway coś więcej niż medialny wizerunek i dał jej szansę na dalszy rozwój.

Powierzenie jej roli naukowczyni Amelii Brand w filmie "Interstellar" było nie tylko zawodowym wsparciem, ale też wyrazem zaufania w momencie, gdy wielu odwracało się od niej pod wpływem medialnej narracji.

Anne Hathaway w filmie "Interstellar" (2014)
Anne Hathaway w filmie "Interstellar" (2014) mat. prasowe

"Wiele osób nie chciało dać mi roli, ponieważ przejmowali się tym, jak toksyczna stała się moja tożsamość w Internecie. Christopher Nolan był moim aniołem, którego to nie obchodziło; dał mu jedną z najpiękniejszych ról, jakie miałam w karierze, w jednym z najlepszych filmów, w których mogłam wziąć udział" – mówiła w "Vanity Fair".

Hathaway wielokrotnie podkreślała, jak ważne było dla niej to doświadczenie. To właśnie dzięki takim osobom odzyskała wiarę w siebie i mogła stopniowo wracać na właściwe tory. "Nie wiem, czy zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo mi pomagał, ale właśnie taki odniosło to skutek. Moje kariera dzięki temu nie straciła rozpędu tak, jak mogło to się stać, gdyby nie interweniował" – dodała wówczas.

Dziś jej historia jest dowodem na to, że nawet najbardziej bolesne momenty mogą stać się punktem zwrotnym. Anne Hathaway nie tylko przetrwała falę hejtu, ale wyszła z niej silniejsza – jako aktorka i jako człowiek.

Anne Hathaway, 23.04.2026.
Anne Hathaway, 23.04.2026. fot. Anthony Harvey/Shutterstock
Anne Hathaway, 22.04.2026.
Anne Hathaway, 22.04.2026. fot. Scott A Garfitt/Invision/AP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...