Reklama

Maciej Stuhr znów to zrobił. Rozczulił fanów i pokazał, że w roli taty odnajduje się równie świetnie, co na scenie. Tym razem aktor zabrał swojego 10-letniego syna Tadeusza w podróż, która dla wielu fanów piłki nożnej jest spełnieniem marzeń. Kierunek? Słoneczna Barcelona. Ale to nie była zwykła wycieczka.

Maciej Stuhr z synem na Camp Nou

Artysta postawił na emocje, które zostają na całe życie. Maciej Stuhr, który na co dzień bardzo chroni prywatność swojej rodziny, tym razem zrobił wyjątek. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z wyjątkowego wyjazdu ojca i syna. Okazja była naprawdę szczególna. Wspólne oglądanie meczu FC Barcelona z RCD Espanyol na legendarnym stadionie Camp Nou.

Dla 10-letniego Tadeusza to było coś więcej niż tylko sportowe wydarzenie. Chłopiec pasjonuje się piłką nożną, więc możliwość zobaczenia na żywo swojej ukochanej drużyny była dla niego ogromnym przeżyciem. Emocje sięgnęły zenitu, zwłaszcza że FC Barcelona, w której gra Robert Lewandowski, wygrała spotkanie wynikiem 4:1. Zdjęcia mówią wszystko.

CZYTAJ TEŻ: Wystąpiła w Amsterdamie i rzuciła publiczność na kolana. Nie obeszło się jednak bez drobnego skandalu

Maciej Stuhr, Viva! 12/2023
Bartek Wieczorek/ Visual Crafters

Internauci zachwyceni 10-letnim synem Macieja Stuhra

Na opublikowanych fotografiach widać wyraźnie, że Tadeusz przygotował się do tego dnia jak prawdziwy kibic. Na sobie miał klubową koszulkę z własnym nazwiskiem i numerem 9, Tym samym, który nosi Robert Lewandowski. To detal, który nie umknął uwadze fanów.

Maciej Stuhr nie krył radości z tej wspólnej chwili. Pod zdjęciem napisał krótko, ale wymownie: „Z synkiem na Camp Nou! Wielka frajda! Lewy do boju”. Internet natychmiast zareagował. Pod postem pojawiła się lawina komentarzy pełnych ciepła i zachwytu. Internauci byli zgodni: takie chwile są bezcenne. „Rośnie kolejny Stuhr. To dar dla całego narodu”, „FC Barcelona zyskała nowy transfer!”, „Piękni ludzie w pięknym miejscu”. To tylko niektóre z reakcji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Znają się od ponad 20 lat. Połączył je kultowy program. „Nigdy się nie zdradziłyśmy”

Maciej Stuhr, VIVA! 22/2018
Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Authors

Reklama
Reklama
Reklama