Nie miała pojęcia, że flirtuje z przyszłym następcą tronu, dziś są razem od ponad 20 lat. Historia królewskiej pary Danii brzmi jak bajka
Przypadkowe spotkanie, tajemniczy „Fred” i historia, która zmieniła wszystko. Mary Donaldson nie wiedziała, że rozmawia z przyszłym królem Danii. Ich znajomość przerodziła się w wielką miłość. „Kocham ją nad wszystko i zawsze będę ją chronił”, mówił król Danii o ukochanej.

Tego wieczoru do pubu jak wielu innych gości w Sydney. Nie miała pojęcia, że mężczyzna, który przedstawił się jako „Fred”, to przyszły król Danii. Ich spotkanie w 2000 roku podczas letnich igrzysk olimpijskich w Australii zapoczątkowało historię, która zakończyła się ślubem w 2004 roku. Poznaj niezwykłą historię duńskiej pary królewskiej.
Królowa Maria i król Fryderyk X poznali się w Australii. Tak wyglądało ich pierwsze spotkanie
To miał być jeden z tych wieczorów, które zaczynają się niewinnie – bez planu, bez oczekiwań, bez przeczucia, że za chwilę wydarzy się coś wielkiego. Sydney pulsowało energią letnich igrzysk olimpijskich w 2000 roku. Miasto było pełne ludzi z całego świata, a atmosfera sprzyjała spontanicznym decyzjom i nowym znajomościom.
Wśród tego tłumu była ona – Mary Donaldson. Miała 28 lat, pracowała w agencji reklamowej i po prostu chciała spędzić wieczór jak wielu innych mieszkańców miasta. Razem z dwójka przyjaciół wybrała pub Slip Inn. Miejsce głośne, pełne śmiechu i rozmów, gdzie łatwo było zgubić się w tłumie i jeszcze łatwiej kogoś poznać. Nie wiedziała jednak, że właśnie tam, wśród zwyczajnych rozmów i przypadkowych spojrzeń, zacznie się historia, która zaprowadzi ją na królewski tron. Bo tego samego wieczoru w tym samym miejscu pojawił się on. Fryderyk – dziś król Fryderyk X – nie wyglądał jak ktoś, kto za chwilę zapisze się w jej życiu na zawsze.
„Nikt się nie spodziewał, że tego wieczoru odwiedzi nas duński następca tronu. Turyści zawsze do nas zaglądali, więc ich obecność nie robiła na nas wrażenia. Uświadomiłem sobie, że tym razem jest inaczej, gdy nagle przywołał mnie jeden z kelnerów. Powiedział, że mężczyzna przy barze posługuje się „czarną kartą”. Wtedy zrozumiałem, że mamy do czynienia z naprawdę wyjątkowymi gośćmi! […] Wszyscy zastanawialiśmy się, kim u licha jest ten facet! Dopiero następnego dnia okazało się, że odwiedził nas sam duński książę”, opowiadał właściciel pubu w rozmowie z Sydney Morning Herald.

„Fred z Danii” ukrył, że jest następcą tronu
Podczas spotkania Fryderyk przedstawił się po prostu jako „Fred” lub „Fred z Danii”. Mary Elizabeth Donaldson przez długi czas nie miała świadomości, że rozmawia z duńskim następcą tronu. Rozmowa toczyła się lekko, naturalnie – bez wysiłku, bez niezręcznej ciszy.
Coś między nimi wyraźnie iskrzy, choć jeszcze żadne z nich nie nazywa tego uczucia. Kobieta nie miała jednak pojęcia, że za tym swobodnym uśmiechem kryje się zupełnie inna rzeczywistość. Nie wiedziała też, że towarzyszyli mu – brat Joachim, kuzyn, grecki książę Mikołaj, oraz Filip, książę Asturii. „To nie była może miłość od pierwszego wejrzenia, ale coś faktycznie od razu między nami kliknęło. Była niewątpliwa chemia”, relacjonowała potem w rozmowie z mediami.

Od spotkania w Sydney do związku na odległość
Po tym wieczorze ich kontakt się nie urwał. Fryderyk zadzwonił do Mary już następnego dnia. „Gdy się żegnaliśmy, podał mi rękę i poprosił o numer telefonu”, opowiadała. Choć dzieliły ich tysiące kilometrów, nie pozwolili, by odległość stanęła im na drodze. Rozpoczął się związek na odległość – pełen tęsknoty, planowania i nieustannych podróży. Fryderyk regularnie wracał do Australii, by znów ją zobaczyć. Każde spotkanie tylko potwierdzało, że to nie jest przelotna relacja. To było coś znacznie poważniejszego.
Po dwóch latach Mary podjęła decyzję, która zmieniła wszystko. Zostawiła swoje dotychczasowe życie i przeprowadziła się do Danii. To był moment przełomowy – symboliczny krok w stronę nowej rzeczywistości. Niedługo później byli już narzeczeństwem. A w maju 2004 roku powiedzieli sobie „tak” w Kopenhadze. „Od dziś Mary należy do mnie, a ja do niej. Kocham ją nad wszystko i zawsze będę ją chronił ”, mówił przyszły król podczas ślubu. A ich historia przestała być prywatną opowieścią, a stała się częścią duńskiej monarchii. „Nigdy nie marzyłam o byciu księżniczką. Chciałam być weterynarką”, zaznaczała.
Czytaj też: Księżna Kate i książę William pojawili się na gali BAFTA 2026! Wszyscy patrzyli tylko na nich. Klasa!

Ale podobno nie wszyscy od początku byli przekonani do tej relacji. Pochodzenie Mary Donaldson wzbudzało wątpliwości na dworze. Rodzina królewska miała inne wyobrażenie o przyszłości następcy tronu – widziano u jego boku kobietę z arystokratycznego, królewskiego rodu. Mary była „tylko” Australijką. A jednak z każdym kolejnym spotkaniem zaczynała zmieniać ich nastawienie. Nie próbowała nikogo olśnić na siłę. Zamiast tego konsekwentnie pokazywała, kim jest – swoją determinacją, spokojem i gotowością do wejścia w zupełnie obcy świat. Jednym z najważniejszych kroków była nauka języka duńskiego. Niełatwego. Wymagającego. Zupełnie innego niż wszystko, co znała wcześniej.
Królowa Małgorzata II zwróciła na to szczególną uwagę. Doceniła nie tylko sam fakt nauki, ale tempo, w jakim Mary opanowywała ten trudny język. To był wyraźny sygnał – nie traktuje tej relacji powierzchownie. Zaczęła zdobywać zaufanie. A potem coś się zmieniło. Jak wspominał później król Fryderyk X, Mary zrobiła coś, czego nie da się zaplanować ani wyreżyserować – skradła serce jego matce.

Z czasem ich historia zaczęła pisać się dalej – już nie tylko jako opowieść o uczuciu, ale także o rodzinie. Na świecie pojawiła się czwórka ich dzieci: Christian, Isabella oraz bliźnięta – Vincent i Josephine. Każde z nich stało się kolejnym rozdziałem tej niezwykłej miłości, która zaczęła się od przypadkowego spotkania w Sydney.
Ich życie nabrało nowego rytmu. Obok obowiązków, oficjalnych wystąpień i królewskich zobowiązań pojawiła się codzienność wypełniona rolą rodziców.
W 2024 roku zostali królem i królową Danii
Kolejny rozdział tej historii napisał się w 2024 roku. Po abdykacji Małgorzaty II król Fryderyk X objął tron, a królowa Maria stanęła u jego boku jako królowa Danii.
Niedawno zakochani odbyli pierwszą oficjalną podróż do Australii w nowych rolach. „Australia zajmuje bardzo szczególne miejsce w moim sercu od chwili, gdy wszedłem do tamtego baru i zatraciłem się w rozmowie, która nigdy się nie skończyła. Mary, miałaś odwagę opuścić swój ukochany dom i zbudować nowy razem ze mną, tak daleko, jak to tylko możliwe. Za to będę ci na zawsze wdzięczny”, mówił Fryderyk X.
