"Nie mam więzi z rodzeństwem". Starsza siostra Justyny Steczkowskiej zaskoczyła wyznaniem. Jej relacje z rodzeństwem są napięte od lat
Agata Steczkowska nie ukrywa swoich uczuć. Starsza siostra Justyny Steczkowskiej otwarcie przyznała, że nie czuje typowej więzi z rodzeństwem. W podcaście wróciła do bolesnych wspomnień z dzieciństwa.

Agata Steczkowska wróciła wspomnieniami do dzieciństwa i opowiedziała o relacjach z rodzeństwem. W podcaście „Przełomy” wyznała, że już od 7. roku życia przejęła odpowiedzialność za młodszych braci i siostry. Przyznała również, że do dziś nie czuje z nimi typowej więzi, a jej poświęcenie nigdy nie zostało docenione.
Agata Steczkowska wspomina dzieciństwo jako najstarsza z dziewięciorga rodzeństwa
Nazwisko Steczkowskich od lat kojarzone jest z rodziną o muzycznych tradycjach. Tym razem jednak nie chodzi o działalność artystyczną, lecz o osobiste wspomnienia Agaty Steczkowskiej. Starsza siostra Justyny Steczkowskiej pojawiła się w podcaście „Przełomy”, prowadzonym przez Monikę Richardson, gdzie opowiedziała o swoim dzieciństwie i roli, jaką przyszło jej pełnić w wielodzietnej rodzinie.
Jak wyznała, będąc najstarszą z dziewięciorga dzieci bardzo szybko przestała czuć się dzieckiem. Według jej relacji już od 7. roku życia spoczywała na niej odpowiedzialność, którą porównała do obowiązków dorosłej osoby. Opowiadała, że zamiast beztroskiego dzieciństwa zajmowała się młodszym rodzeństwem, pomagając rodzicom w codziennym funkcjonowaniu rodziny.
Agata Steczkowska podkreśliła, że nie miała własnego życia. W rozmowie mówiła, iż była nie tylko opiekunką młodszego rodzeństwa, ale także osobą odpowiedzialną za ich wychowanie i pilnowanie codziennych obowiązków. W jej ocenie potrzeby najstarszego dziecka schodziły na dalszy plan, ponieważ oczekiwano od niej ustępowania młodszym i nieustannego sprawowania nad nimi opieki.

Dlaczego Agata Steczkowska mówi, że nie ma więzi z rodzeństwem?
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy były słowa dotyczące relacji z rodzeństwem. Agata Steczkowska przyznała, że nie zbudowała z braćmi i siostrami więzi, którą określiła jako typową dla rodzeństwa.
Wyjaśniła, że jako najstarsza siostra była dla młodszych nie tylko członkiem rodziny, ale również osobą wydającą polecenia i egzekwującą obowiązki. W jej ocenie to właśnie ta sytuacja sprawiła, że relacje ukształtowały się inaczej niż w przypadku rodzeństwa, które dorastało bez podobnego podziału ról.
Jak mówiła, dzieci nie buntują się wobec rodziców w taki sposób, jak wobec starszego rodzeństwa. Dlatego wiele negatywnych emocji miało być kierowanych właśnie do niej. Agata Steczkowska zaznaczyła również, że rozumie, iż młodsze rodzeństwo mogło mieć do niej żal za wydawanie poleceń czy wymaganie wykonywania różnych obowiązków.
Konflikt Agaty i Justyny Steczkowskich trwa od lat
W materiale przypomniano również, że relacje Agaty i Justyny Steczkowskich od lat pozostają napięte.
Ochłodzenie kontaktów nastąpiło po wydaniu przez Agatę Steczkowską książki poświęconej historii rodziny w 2017 roku. Znalazła się w niej między innymi informacja o tym, że ich ojciec przed założeniem rodziny był księdzem.
Jak przypomniano, Justyna Steczkowska mówiła później, że odcięła się od siostry z powodu „decyzji, które ta podjęła”. W podcaście Agata nie koncentrowała się jednak na samym konflikcie z wokalistką, lecz przede wszystkim na swoich doświadczeniach związanych z dorastaniem w licznej rodzinie i wpływem tych przeżyć na relacje z rodzeństwem.
CZYTAJ TEŻ: Justyna Steczkowska spotkała Michaela Jacksona. Po latach wyznała, jaki był naprawdę

Najmocniejsze słowa Agaty Steczkowskiej o rodzinnych relacjach
Najbardziej poruszające wyznania padły pod koniec rozmowy. Agata Steczkowska przyznała, że nie uważa, aby jej wieloletnie poświęcenie zostało docenione przez rodzeństwo.
Powiedziała, że jej zdaniem młodsi bracia i siostry traktowali opiekę z jej strony jako coś oczywistego i należnego, wynikającego z faktu, że była najstarszym dzieckiem w rodzinie. Jednocześnie zaznaczyła, że nigdy nie domagała się od nich wdzięczności. Dodała jednak, że dojrzałość pozwala zrozumieć takie sytuacje, a według niej rodzeństwo być może nie doszło jeszcze do takiego etapu.
Na zakończenie rozmowy padły słowa, które najlepiej podsumowały jej obecne spojrzenie na rodzinne relacje. Agata Steczkowska stwierdziła:
„Kocham ich, ale czy lubię, to już zupełnie inna sprawa”.
To właśnie ta wypowiedź stała się najmocniejszym akcentem całego wywiadu i pokazuje, jak sama opisuje swoje relacje z rodzeństwem po latach doświadczeń, o których zdecydowała się opowiedzieć publicznie.
Źródło: Pudelek, "Przełomy"