Na ekranie dramat, za kulisami jeszcze większy — tak wyglądała historia „Euforii”. Najbardziej wyczekiwany serial ostatnich lat wraca na ekrany
Premiera 3. sezonu „Euforii” zbliża się wielkimi krokami, a wokół serialu znów robi się głośno. To dobry moment, by przypomnieć, jak wiele kontrowersji narosło wokół hitu HBO. Produkcja od lat budzi skrajne emocje — nie tylko na ekranie, ale przede wszystkim za kulisami, gdzie nie brakowało napięć i głośnych sytuacji.

„Euforia” wraca po latach przerwy z 3. sezonem, a wraz z nią powraca cała historia napięć, skandali i głośnych dyskusji, które od początku towarzyszyły tej produkcji. Choć serial HBO przyciągnął widzów odważną fabułą i wyrazistymi bohaterami, to równie dużo emocji budziło to, co działo się poza kamerami. Od kontrowersyjnych scen i zarzutów o warunki pracy, po konflikty i odejścia — kulisy „Euforii” przez lata stały się niemal tak głośne jak sama historia na ekranie.
Kontrowersje Euforii od początku. Nagość, która wywołała burzę
Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów wobec serialu „Euforia” była jego odważna forma wizualna. Produkcja HBO od początku była krytykowana za częstotliwość i intensywność scen nagości. Do dyskusji włączyli się także członkowie obsady. Sydney Sweeney wspominała o scenach, które uważała za „niepotrzebne”, natomiast Minka Kelly opisała sytuację, w której odmówiła zagrania nago w scenie wprowadzającej jej postać. Ostatecznie – jak wynika ze źródeł – część kontrowersyjnych scen została zmieniona po zgłoszeniu uwag.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Euforia” i zarzuty o gloryfikowanie narkotyków
Kolejnym powracającym tematem w dyskusjach wokół „Euforii” był sposób przedstawiania używania narkotyków przez młodych bohaterów. Serial od początku skupiał się na historii Rue, która zmaga się z uzależnieniem, co sprawiło, że w wielu scenach pojawiają się wątki związane z substancjami.
W 2022 roku organizacja D.A.R.E. (Drug Abuse Resistance Education) otwarcie skrytykowała produkcję, zarzucając jej, że „wprowadza w błąd, gloryfikując używanie narkotyków wśród uczniów szkół średnich”. W opinii organizacji sposób pokazania tego problemu mógł sugerować, że takie zachowania są powszechne i akceptowalne.
Te zarzuty szybko stały się częścią szerszej debaty o wpływie serialu na młodych widzów. Krytycy zwracali uwagę, że intensywne, stylizowane sceny mogą być odbierane jako estetyzowanie trudnych doświadczeń, zamiast ich jednoznacznego potępienia.
Do sprawy odniosła się Zendaya, odtwórczyni roli Rue, która zdecydowanie odpowiedziała na pojawiające się głosy. Podkreśliła, że serial nie miał być moralnym przewodnikiem ani instrukcją życia. Jak zaznaczyła, produkcja „w żaden sposób nie jest opowieścią moralną, która ma uczyć ludzi, jak żyć”, a jej celem jest raczej pokazanie emocji i doświadczeń bohaterów.
Aktorka zwróciła również uwagę, że wiele osób odnajduje w historii Rue własne przeżycia i traktuje ją jako punkt odniesienia do swoich problemów. W tym kontekście „Euforia” miała — według jej słów — pomagać widzom poczuć, że nie są sami w swoich doświadczeniach.
Mimo tych wyjaśnień temat powracał wielokrotnie, a sposób przedstawiania uzależnień pozostał jednym z najbardziej dyskutowanych elementów serialu. W efekcie „Euforia” stała się przykładem produkcji, która balansuje między realistycznym obrazem problemu a jego odbiorem przez widzów.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Scena z Louisem Tomlinsonem wywołała sprzeciw
Jednym z najbardziej nietypowych i szeroko komentowanych momentów „Euforii” była animowana scena z 1. sezonu, w której pojawili się Louis Tomlinson i Harry Styles. Sekwencja była częścią fan fiction tworzonego przez postać Kat Hernandez i przedstawiała fikcyjną relację między muzykami.
Choć scena wpisywała się w kontekst fabularny i internetowej kultury fanowskiej, szybko wywołała reakcje poza samym serialem. Widzowie zaczęli szeroko komentować wykorzystanie wizerunków realnych osób w takiej formie, szczególnie że przedstawiona sytuacja miała charakter seksualny.
Do sprawy odniósł się sam Louis Tomlinson, który jasno podkreślił, że nie był świadomy wykorzystania jego osoby w serialu. Napisał:
„Mogę kategorycznie powiedzieć, że nie zostałem poinformowany ani nie wyraziłem na to zgody”.
Jego wypowiedź nadała całej sprawie nowy wymiar i sprawiła, że dyskusja wyszła poza grono fanów „Euforii”. Pojawiły się pytania o granice twórczej swobody oraz o to, na ile dopuszczalne jest przedstawianie realnych osób – zwłaszcza w kontekście fikcji o charakterze sek*ualnym – bez ich wiedzy i zgody.
Mimo sprzeciwu artysty scena pozostała częścią serialu, a cała sytuacja stała się jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów kontrowersji, które od początku towarzyszą „Euforii”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Toksyczna atmosfera pracy? Kulisy planu „Euforia”
W 2022 roku wokół „Euforii” pojawiły się poważne zarzuty dotyczące warunków pracy na planie. W jednym z materiałów opisano sytuację jako „toksyczne środowisko pracy”, wskazując na liczne problemy zgłaszane przez członków ekipy produkcyjnej.
Wśród najczęściej powtarzających się zarzutów pojawiały się informacje o bardzo długich godzinach pracy, trudnych warunkach na planie oraz możliwych naruszeniach zasad obowiązujących w branży. Wspominano m.in. o sytuacjach, w których statyści mieli zgłaszać brak dostępu do podstawowych potrzeb, takich jak posiłki czy możliwość skorzystania z toalety w odpowiednim czasie.
Relacje aktorów również pokazywały, jak wymagająca była praca przy serialu. Jacob Elordi opisywał jedną ze scen jako kręconą „ponad tydzień”, co – według jego słów – sprawiało wrażenie „bycia na imprezie, na której nie chce się być”. Z kolei Maude Apatow wspominała nocne zdjęcia trwające od 18:00 do 5:00 rano, podkreślając zmęczenie towarzyszące pracy przy produkcji.
Jednocześnie część wypowiedzi sugerowała bardziej złożony obraz sytuacji. Elordi w późniejszym czasie złagodził swoje słowa, zaznaczając, że mimo intensywności pracy ceni współpracę przy serialu i zaangażowanie twórców.
Do sprawy odniosło się także HBO, które stanowczo zaprzeczyło zarzutom. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że dobrostan obsady i ekipy jest priorytetem, a produkcja miała przebiegać zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i obowiązującymi protokołami. Sieć zaznaczyła również, że nie wpłynęły żadne formalne skargi.
Mimo tego odpowiedzi, doniesienia o kulisach pracy przy „Euforii” na długo pozostały jednym z najczęściej komentowanych tematów związanych z serialem i do dziś są przywoływane w kontekście jego kontrowersyjnej historii.
Odejście Barbie Ferreiry i pytania o kulisy
Decyzja Barbie Ferreiry o odejściu z „Euforia” po dwóch sezonach była jednym z najbardziej komentowanych momentów w historii serialu. Aktorka wcielała się w postać Kat Hernandez, która w 1. sezonie była jedną z centralnych bohaterek, jednak w kolejnej odsłonie jej rola została wyraźnie ograniczona, co nie umknęło uwadze widzów.
Zmiana w sposobie prowadzenia tej postaci wywołała falę komentarzy wśród fanów, którzy zaczęli otwarcie krytykować kierunek, w jakim rozwijała się historia Kat. To właśnie wtedy zaczęły pojawiać się spekulacje, że za kulisami mogło dojść do napięć między Ferreirą a twórcą serialu, Samem Levinsonem.
W mediach krążyły doniesienia, że aktorka miała wejść w konflikt z Levinsonem, a nawet – według niektórych relacji – zejść z planu podczas pracy nad 2. sezonem. Sama Ferreira zdecydowanie zaprzeczyła tym informacjom, podkreślając, że wiele z nich nie miało pokrycia w rzeczywistości.
Jednocześnie jej wypowiedzi sugerowały, że decyzja o odejściu nie była całkowicie jednostronna. W jednym z wywiadów przyznała: „po drugim sezonie nie było już dokąd pójść”, wskazując na brak dalszego rozwoju postaci. W innym miejscu dodała również, że po licznych rozmowach uznano, iż zakończenie jej udziału w serialu będzie najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.
Sytuacja ta tylko podsyciła spekulacje, że zmiany w scenariuszu i ograniczenie roli Kat mogły mieć wpływ na decyzję aktorki. Odejście Ferreiry stało się symbolem szerszej dyskusji o kulisach pracy przy „Euforia” i relacjach między twórcami a obsadą.
Zobacz też: To islandzkie dzieło miało swoją premierę w Cannes. Ten poruszający dramat rodzinny już w polskich kinach!
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kontrowersje wokół obsady „Euforia” poza planem
Jednym z głośniejszych momentów była sytuacja związana z Sydney Sweeney. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z niespodzianki z okazji 60. urodzin swojej matki. Przyjęcie miało charakter tematyczny — było inspirowane klimatem hoedown, czyli amerykańskiej zabawy tanecznej w stylu country, a goście pojawili się w kowbojskich kapeluszach i stylizacjach nawiązujących do tej estetyki.
To właśnie elementy widoczne w tle zdjęć wywołały lawinę komentarzy. Internauci zwrócili uwagę na osoby obecne na imprezie, w tym jedną ubraną w koszulkę „Blue Lives Matter” oraz innych gości noszących czapki z hasłem „Make Sixty Great Again”, które nawiązuje do sloganu Donalda Trumpa „Make America Great Again”.
Zdjęcia szybko zaczęły krążyć w sieci, a część użytkowników mediów społecznościowych zaczęła interpretować je w kontekście politycznym. Krytyka nie była skierowana bezpośrednio w stronę samej aktorki, ale dotyczyła symboliki widocznej na fotografiach i osób z jej otoczenia.
Sydney Sweeney zdecydowała się odpowiedzieć na reakcje, podkreślając, że sytuacja została wyolbrzymiona. Napisała, że jej „niewinna celebracja została zamieniona w absurdalne oświadczenie polityczne”.
Cała sytuacja pokazała, jak szybko prywatne wydarzenie może przerodzić się w szeroko komentowaną kontrowersję — szczególnie w przypadku gwiazd tak popularnych jak obsada „Euforii”.
Nowe napięcia: wpis Labrintha i reakcja ekipy
Najnowsze doniesienia pokazują, że napięcia wokół „Euforia” nie zniknęły, a wręcz znów przyciągnęły uwagę fanów. Tym razem w centrum znalazł się Labrinth, czyli kompozytor odpowiedzialny za muzykę serialu od 1. sezonu. To właśnie jego ścieżka dźwiękowa była wielokrotnie wskazywana jako jeden z kluczowych elementów budujących emocjonalny klimat produkcji.
Artysta opublikował w mediach społecznościowych mocny wpis:
„Skończyłem z tą branżą. Piep*zyć Columbię. Podwójnie piepz*yć ‘Euforię’. Odchodzę. Dziękuję i dobranoc.”
Słowa te wywołały zaskoczenie, ponieważ Labrinth przez lata był ściśle związany z serialem i wcześniej publicznie wypowiadał się o nim pozytywnie, a nawet współpracował przy nowym sezonie z Hansem Zimmerem.
Jeszcze większe poruszenie wywołała reakcja Kirsten Sage Coleman, czyli nagradzanej Emmy makijażystki „Euforia”, która odpowiada za charakterystyczny, kolorowy styl wizualny bohaterów i pracuje przy serialu od samego początku. Pod wpisem Labrintha napisała:
„Rozumiem. Nie jesteś sam.”
Jej komentarz został odebrany jako sygnał, że frustracja może dotyczyć nie tylko jednej osoby, ale również innych członków ekipy pracujących przy produkcji.
W efekcie wśród fanów pojawiły się pytania, czy za kulisami „Euforia” istnieją napięcia, które nie były wcześniej szeroko komentowane. Choć – jak wynika ze źródeł – dokładne powody wypowiedzi Labrintha nie są znane, reakcja osób związanych z serialem sprawiła, że dyskusja szybko nabrała większego znaczenia.
Powrót „Euforia”. Zwiastun i nowy rozdział historii
HBO zaprezentowało zwiastun 3. sezonu „Euforia”. Premiera została zaplanowana na 13 kwietnia.
Nowe odcinki pokazują bohaterów wchodzących w dorosłość. Rue znajduje się w Meksyku i mierzy się z długami wobec Laurie, szukając „bardzo kreatywnych sposobów, by je spłacić”. Jules studiuje sztukę, Maddie pracuje w agencji talentów, Lexi jest asystentką showrunnerki, a Cassie i Nate są zaręczeni i planują ślub.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kontrowersje Euforia jako część historii serialu
Historia „Euforia” pokazuje, że produkcja od początku funkcjonuje na styku sukcesu i kontrowersji. Każdy sezon przynosił nie tylko nowe wątki fabularne, ale także kolejne dyskusje wokół kulis powstawania serialu.
Powrót serialu sprawia, że wszystkie te wydarzenia znów wracają do rozmów widzów.


Źródła: glamour.com, pedestrian.tv, usmagazine.com