Reklama

Zostawił dobrze znaną codzienność i rozpocząć wszystko od nowa tysiące kilometrów od domu. Antoni Kubiak zrobił właśnie taki krok. Młodszy syn Aleksandry Nieśpielak wyjechał do Stanów Zjednoczonych jako 16-latek i bardzo szybko przekonał się, że amerykański sen nie zaczyna się od wielkich sukcesów, lecz od odwagi, pracy i gotowości do wykorzystania szans, które pojawiają się zupełnie niespodziewanie. Antoni pojawił się u boku mamy w Dzień Dobry Wakacje, gdzie opowiedział o swojej drodze.

Syn Aleksandry Nieśpielak wyjechał do USA jako nastolatek. Nowy rozdział rozpoczął w Chicago

Decyzja o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych oznaczała dla Antoniego całkowitą zmianę codzienności. Gdy miał 16 lat, gdy rozpoczął nowe życie za oceanem. Przez pierwsze pół roku mieszkał z ojcem w Chicago, gdzie oswajał się z nowym miejscem, językiem i realiami.

Potem przeniósł się do Los Angeles. Nie był tam jednak zupełnie sam. W Kalifornii przebywał już jego starszy brat Mateusz, który wcześniej wyjechał do USA i rozwijał tam własną ścieżkę edukacyjną oraz zawodową. To właśnie jego wcześniejsza obecność sprawiła, że Antoni zdecydował się podążyć podobną drogą. „Pierwszy Mateusz się tam znalazł, pierwszy Mateusz pojechał. Skończył tam reżyserię filmowo-telewizyjną i go wciągnęła ta Kalifornia. Ale zdecydował, że on jednak już w sierpniu wraca do Polski. Zobaczymy, co będzie dalej. I to był taki punkt zaczepienia. Mateusz przetarł te szlaki”, opowiadała Aleksandra Nieśpielak w rozmowie z Dzień Dobry Wakacje.

Zmiana kraju oznaczała dla młodego człowieka znacznie więcej niż tylko zmianę adresu. Każdy dzień przynosił nowe wyzwania i wymagał szybkiego odnalezienia się w zupełnie innej rzeczywistości.

Czytaj też: Miliony pokochały ją jako „Doktor Quinn”. Mało kto wie, że ma polskie korzenie. Odsłaniamy jej rodzinne sekrety

Aleksandra Nieśpielak
Aleksandra Nieśpielak fot. Podlewski/AKPA

Szkoła, obowiązki i pierwsza praca. Tak wyglądały początki młodszego syna Aleksandry Nieśpielak w Stanach Zjednoczonych

Życie w USA szybko nabrało tempa. Antoni Kubiak uczył się, poznawał nowych ludzi i równocześnie zdobywał pierwsze doświadczenia zawodowe. Jak opowiada, pracował jako kasjer, dzięki czemu mógł również uczyć się odpowiedzialności i samodzielności. „Życie jest kompletnie inne. Tam mam pracę, mam nowych znajomych, inny język, dużo większą odpowiedzialność, niż tutaj miałem. Długo zastanawiałem się nad tym i nigdy nie wymieniłbym tych doświadczeń, które tam zdobyłem, na cokolwiek innego. Uważam, że to jest coś, co naprawdę dało mi dużą wartość”, relacjonował Antoni.

To właśnie codzienna praca okazała się momentem, który przyniósł nieoczekiwany zwrot wydarzeń. Podczas jednej ze zmian pomógł klientce robiącej zakupy. Z pozoru zwyczajna sytuacja zakończyła się rozmową, która otworzyła przed nim zupełnie nowe możliwości.

Kobieta, której udzielił pomocy, była właścicielką restauracji w Beverly Hills. Poprosiła Antoniego o numer telefonu. Jak wspominał, nie spodziewał się, że ta krótka rozmowa będzie miała dalszy ciąg. Po około dwóch tygodniach otrzymał telefon z propozycją pracy.

Przyszła do mnie któregoś dnia taka pani starsza. Robiła zakupy. Ja zacząłem jej pomagać. Specyficzne przyprawy wybierała, więc zacząłem się pytać, po co ona to kupuje, to wyznała, że jest właścicielką restauracji w Beverly Hills. Ja od razu powiedziałem, że byłbym genialnym kelnerem. Podałem jej na samym końcu swój numer, ona była bardzo zadowolona z mojej pomocy, którą jej oferowałem. I po dwóch tygodniach zadzwoniła do mnie z ofertą”, opowiadał Antonii w rozmowie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim.

Sprawdź też: Ta miłość zmieniła jego życie. Gdy Tom Hanks poznał Ritę Wilson był... żonaty. Od 40 lat tworzą jedno z najtrwalszych małżeństw Hollywood

Aleksandra Nieśpielak, Antoni Kubiak, Dzień Dobry Wakacje
Aleksandra Nieśpielak, Antoni Kubiak, Dzień Dobry Wakacje Screen TVN Dzień Dobry Wakacje
Antoni Kubiak, Dzień Dobry Wakacje
Antoni Kubiak, Dzień Dobry Wakacje Screen TVN Dzień Dobry Wakacje

Historia dwóch braci i jednej odważnej decyzji

Losy Antoniego i Mateusza Kubiaków pokazują, że choć obrali różne ścieżki, obu połączyła odwaga do rozpoczęcia nowego rozdziału życia za oceanem. Mateusz związał swoją przyszłość z reżyserią filmowo-telewizyjną, natomiast Antoni od pierwszych miesięcy w Stanach Zjednoczonych konsekwentnie budował samodzielność, łącząc naukę z pracą i zdobywając pierwsze zawodowe doświadczenia.

Dziś 18-letni Antoni wciąż stoi przed wyborem swojej przyszłości. Nie ukrywa, że świadomie daje sobie czas na odkrycie drogi, którą będzie chciał podążać. Ma jednaj kilka pomysłów na siebie.

„Generalnie nie znalazłem jednej rzeczy, którą kocham. Mam parę rzeczy, których chciałbym spróbować. Chciałbym być strażakiem przez jakiś czas. Chce pójść do szkoły wyższej albo na stomatologię, albo do szkoły prawniczej. Uważam, że w obu tych zawodach odnalazłbym się”, mówi 18-letni syn Aleksandry Nieśpielak w rozmowie z Dzień Dobry Wakacje.

To słowa, które dobrze oddają etap, na którym dziś się znajduje. Zamiast zamykać się na jeden scenariusz, pozostaje otwarty na różne możliwości i z ciekawością patrzy na to, co przyniosą kolejne lata.

Życzymy wszystkiego, co najlepsze!

Aleksandra Nieśpielak
Aleksandra Nieśpielak fot. Podlewski/AKPA
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...