Reklama

Niewiele osób wie, że jako dziecko Messi zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. U przyszłej gwiazdy futbolu zdiagnozowano niedobór hormonu wzrostu powodujący zaburzenie często określane jako idiopatyczny niski wzrost. W tamtym czasie jego leczenie było ogromnym wyzwaniem dla rodziny. Miesięczna terapia kosztowała aż 900 dolarów. Dla skromnie żyjącej rodziny Messiego była to kwota nieosiągalna. Co więcej, wsparcia odmówiły również dwa znane argentyńskie kluby: River Plate i Newell's Old Boys. Oba miały wcześniej składać młodemu zawodnikowi obietnice dotyczące pomocy w finansowaniu leczenia, jednak ostatecznie wycofały się z tych deklaracji.

Leczenie Messiego kosztowało 900 dolarów miesięcznie

Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy FC Barcelona zdecydowała się podpisać kontrakt z utalentowanym Argentyńczykiem. Messi miał wówczas zaledwie 13 lat. To właśnie kataloński klub pokrył koszty terapii, która zmieniła jego życie. Leczenie niedoboru hormonu wzrostu polega na stosowaniu rekombinowanego hormonu wzrostu podawanego podskórnie każdego dnia w godzinach wieczornych przy pomocy specjalnych wstrzykiwaczy, nazywanych penami. Terapię prowadzi się aż do zakończenia procesu wzrastania – około 16. roku życia u dziewcząt i około 18. roku życia u chłopców.

W przypadku Messiego leczenie nie tylko pozwoliło mu osiągnąć wyższy wzrost. Pomagało również radzić sobie z innymi problemami związanymi z zaburzeniem, dotyczącymi między innymi funkcjonowania przysadki, problemów ze skórą i zębami, słabszego wzroku oraz niższej odporności.

Dziś stosowanie hormonu wzrostu jest zakazane w niemal wszystkich dyscyplinach sportowych – zarówno amatorskich, jak i zawodowych. Według dostępnych informacji Messi prawdopodobnie zakończył terapię po osiągnięciu pełnoletności. Co ciekawe, przedstawiciele FC Barcelony oraz sam piłkarz od lat nie komentują publicznie tematu jego leczenia. Eksperci zwracają jednak uwagę, że zawodnik cierpiący na przewlekłą i dobrze udokumentowaną chorobę mógłby ubiegać się o specjalne wyłączenie terapeutyczne pozwalające na stosowanie substancji znajdujących się na liście zakazanej. W przypadku Messiego hormon wzrostu nie był stosowany jako środek poprawiający osiągi sportowe, lecz jako terapia zalecona i monitorowana przez lekarzy.

Efekty leczenia okazały się spektakularne. Obecnie Messi mierzy 170 cm wzrostu, co odpowiada średniej wzrostu argentyńskiego mężczyzny. W chwili diagnozy miał około 130 cm. Według specjalistów właśnie jego stosunkowo niski wzrost i związany z nim niski środek ciężkości mogły stać się jednym z elementów pomagających mu rozwijać niezwykłe umiejętności piłkarskie.

Niedobór hormonu wzrostu to stan, w którym przysadka mózgowa wydziela zbyt mało hormonu wzrostu. Może mieć charakter wrodzony lub nabyty. W wielu przypadkach nie udaje się ustalić konkretnej przyczyny schorzenia, dlatego często stosuje się określenie „idiopatyczny niedobór hormonu wzrostu”.

CZYTAJ TEŻ: Agata Kulesza i Katarzyna Nosowska znają się od 3. roku życia. Mało kto zna ten sekret ich niezwykłej więzi

Lionel Messi
Lionel Messi Hector Vivas - FIFA/FIFA via Getty Images

Spektrum autyzmu i niezwykła koncentracja. Te cechy miały wyróżniać Messiego na boisku

To jednak nie jedyna informacja dotycząca zdrowia Messiego, która od lat budzi zainteresowanie opinii publicznej. Według przedstawionych relacji, gdy miał osiem lat, zdiagnozowano u niego spektrum autyzmu. Nie jest to choroba, lecz zaburzenie rozwoju wpływające na sposób funkcjonowania i zachowania danej osoby. Właśnie pewne cechy zachowania Argentyńczyka od lat zwracały uwagę obserwatorów. Temat ten opisywały między innymi brazylijska gazeta „Diario do Centro do Mundo” oraz „El Pais”. Dziennikarz hiszpańskiego dziennika wspominał sytuację, gdy Messi pojawił się na treningu z plastikową łyżeczką w ustach i nie wyjął jej przez całą sesję treningową. Według relacji miał to być sposób na okazanie irytacji. Nikt nie wiedział, co było przyczyną jego zdenerwowania i nikt nie próbował go o to zapytać.

Innymi cechami przypisywanymi piłkarzowi miały być nieśmiałość oraz niechęć do bezpośrednich kontaktów. Messi miał preferować komunikację za pomocą wiadomości tekstowych. Gdy trenerem Barcelony był Pep Guardiola, miał często kontaktować się z nim właśnie przez SMS-y. Jak podał „Przegląd Sportowy”, niektórzy obserwatorzy dostrzegają oznaki tej diagnozy także w jego zachowaniu na boisku. „Autyści zawsze starają się przyjąć jakiś wzorzec i dokładnie go powielać. Messi zawsze wykonuje te same ruchy, prawie zawsze upada na prawą stronę, drybluje w ten sam sposób i strzela bliźniaczo podobne gole”, tłumaczył Nilton Vitulli, ojciec dziecka z syndromem Aspergera i aktywny członek organizacji pozarządowej Autyzm i Rzeczywistość.

Vitulli zwracał również uwagę na fenomenalną pamięć, która często występuje u osób w spektrum autyzmu. „On po prostu powtarza wyuczone zachowania – swoje i bramkarza. Po wejściu w pole karne już wie, w jaki sposób umieścić piłkę w siatce. I świętuje z tym typowym uśmiechem autysty, który wypełnił swoje zadanie”, stwierdził. Według obserwatorów także gesty, sposób patrzenia oraz zachowanie Messiego mają być charakterystyczne dla osób w spektrum autyzmu. Wskazywano również, że nigdy dobrze nie radził sobie z ogromnym zainteresowaniem mediów i często sprawiał wrażenie osoby wycofanej lub zdystansowanej. Jednocześnie spektrum autyzmu miało wpływać na jego ponadprzeciętny poziom koncentracji.

Poza futbolem Messi ma jeszcze jedną dobrze znaną pasję. Jak podaje „Food & Wine”, Argentyńczyk jest wielkim fanem yerba mate. Napój przygotowywany z liści rośliny pochodzącej z Ameryki Południowej charakteryzuje się intensywnym, gorzkim smakiem i zawiera ilość kofeiny porównywalną do kawy. Yerba mate należy do najpopularniejszych napojów w Argentynie, Paragwaju i Brazylii, gdzie jest spożywana zarówno towarzysko, jak i dla pobudzenia organizmu.

Historia Lionela Messiego pokazuje, że nawet największe przeszkody nie muszą przekreślać marzeń. Dziś jest jednym z najbardziej utytułowanych piłkarzy w historii, a jego droga do sukcesu była znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać patrząc na kolejne rekordy i trofea.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: 9 lat temu wydał 250 tys. zł, by „spotkać” Ellen DeGeneres. Skandal odmienił życie Łukasza Jakóbiaka

Lionel Messi
Lionel Messi Karl Bridgeman - FIFA/FIFA via Getty Images

Authors

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...