Reklama

Ma trzech wspaniałych synów i otwarcie mówi, że gdyby nie medycyna, mogłaby nigdy nie zostać matką. Małgorzata Rozenek-Majdan jest nie tylko jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd w Polsce, ale też kobietą, która od lat mówi bez tabu o niepłodności, in vitro i drodze do macierzyństwa. W głębi serca zawsze pragnęła zostać mamą. Dziś swoim głosem i obecnością chce wspierać inne kobiety oraz pary, które znalazły się w podobnej sytuacji.

Małgorzata Rozenek-Majdan o trudnościach z zajściem w ciążę

Wydawałoby się, że ma wszystko. Jest piękna, zrobiła błyskotliwą karierę, spotkała miłość swojego życia i ma cudowne dzieci. Dziś Małgorzata Rozenek-Majdan może mówić o sobie, że jest szczęśliwa i spełniona. Kiedyś jednak, mimo sukcesów, diagnoza lekarzy okazała się dla niej bardzo bolesna.

„Pamiętam, kiedy dotarło do mnie, że albo in vitro, albo nic. Ale wiedziałam, że się uda i że będzie syn. Mówiłam do niego »chłopczyku«, choć nie było wiadomo, czy utrzymam tę ciążę” — mówiła w „Vivie!”.

A jednak udało się i to za pierwszym razem. Nie każda para ma tyle szczęścia, aby już przy pierwszej próbie zarodek się zagnieździł i zaczął rozwijać. Małgorzata Rozenek-Majdan urodziła zdrowego synka, Stanisława, który był spełnieniem jej wielkiego marzenia. W tamtej chwili nie liczyło się nic innego — tylko szczęście i nowe życie, które pojawiło się na świecie.

Wiele osób mówi, że procedura in vitro pozbawiona jest romantyzmu. Małgorzata Rozenek-Majdan już lata temu w rozmowie z magazynem „VIVA!” rozwiała wątpliwości w tej kwestii: „Tak, ale to nie ma znaczenia. Oczywiście, można usiąść i dramatyzować. Ale łatwiej wziąć się w garść i zrobić to, co należy. I tak nie jestem najbardziej pechową osobą na świecie”.

Podkreślała, że pozytywne myślenie i nastawienie na cel pomogły jej przetrwać trudne chwile. Od początku wierzyła, że się uda. Była przekonana, że jest jej pisane zostać mamą i dać maleńkiej istocie nowe życie.

„To, jak się myśli, programuje świat wokół nas. W pozytywnym myśleniu jest siła. Chociaż to była ciągła walka, należało zrobić ileś zastrzyków. Aż doszło do transferu zarodka. Na szczęście lekarze zwracają dużą uwagę, żeby odbyło się to w miłych i godnych warunkach, z piękną muzyką w tle” — wspominała.

imgH2Exnv-535f6c5
Stanisław K. Rozenek

Jak Małgorzata Rozenek-Majdan została mamą trzech synów?

Każdy z synów Małgorzaty Rozenek-Majdan pojawił się na świecie dzięki metodzie in vitro. Najstarszy, Stanisław, był spełnieniem jej pierwszego wielkiego marzenia o macierzyństwie. Średni syn, Tadeusz, przyszedł na świat, kiedy jego rodzice uznali, że nie chcą już czekać na cud. Pragnęli, aby Staś miał rodzeństwo i aby różnica wieku między dziećmi nie była zbyt duża.

Wiedzieli, że in vitro ponownie może dać im szansę na rodzicielstwo i spełnić kolejne z największych marzeń. Udało się. Również za pierwszym razem.

Kiedy Małgorzata Rozenek-Majdan związała się z Radosławem Majdanem, w ich życiu także pojawiło się pragnienie powiększenia rodziny. Niedługo potem na świat przyszedł Henryk, trzeci syn prezenterki. On również urodził się dzięki metodzie in vitro oraz wsparciu lekarzy, którzy towarzyszyli Małgorzacie Rozenek-Majdan i jej mężowi w tej wyjątkowej drodze.

Małgorzata Rozenek-Majdan z dziećmi, Radosław Majdan, VIVA! 10/2021; Majdanowie, VIVA! 10/2021
Stanisław K. Rozenek

Małgorzata Rozenek-Majdan wspomina ciążę i macierzyństwo

Procedura in vitro nie jest zwykłą formalnością. Wymaga czasu, leczenia, regularnych wizyt, przyjmowania leków i zastrzyków. Dla wielu kobiet jest to doświadczenie pełne napięcia, nadziei, niepewności i ogromnych emocji. W centrum pozostaje jedno marzenie — zobaczyć dwie kreski na teście ciążowym i usłyszeć, że ciąża rozwija się prawidłowo.

Po urodzeniu dzieci dla Małgorzaty Rozenek-Majdan liczyło się już przede wszystkim to, że są przy niej: kochane, bezpieczne i tak długo wyczekiwane. „Obie ciąże wspominam cudownie – to był dla mnie najpiękniejszy okres jako dla kobiety. Utyłam w każdej 30 kilogramów i jakoś mi to nie przeszkadzało. Macierzyństwo to jest kosmos” — mówiła.

Te słowa najlepiej pokazują, jak ważne było dla niej doświadczenie macierzyństwa. Małgorzata Rozenek-Majdan wielokrotnie podkreślała, że dzieci są dla niej największym szczęściem i najważniejszą częścią życia. Jej historia od lat porusza kobiety, które same zmagają się z niepłodnością albo są w trakcie leczenia.

Dlaczego Małgorzata Rozenek-Majdan mówi o in vitro publicznie?

Małgorzata Rozenek-Majdan od lat należy do grona osób publicznych, które otwarcie opowiadają o doświadczeniach związanych z niepłodnością i leczeniem metodą in vitro. Wielokrotnie podkreślała, że dzielenie się własną historią może pomóc innym kobietom i parom, które znalazły się w podobnej sytuacji.

Temat in vitro wciąż budzi emocje i bywa przedmiotem społecznych dyskusji. Dla wielu osób jest jednak przede wszystkim bardzo osobistym doświadczeniem związanym z pragnieniem założenia rodziny. Rozenek-Majdan nie ukrywa, że właśnie dlatego zdecydowała się mówić o swoich przeżyciach tak otwarcie. Jej historia pokazuje, że droga do macierzyństwa nie zawsze jest prosta, a wsparcie specjalistów i najbliższych może mieć ogromne znaczenie.

Małgorzata Rozenek-Majdan z dziećmi, Radosław Majdan, VIVA! 10/2021; Majdanowie, VIVA! 10/2021
Stanisław K. Rozenek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...