"Już nie musisz płakać". Małgorzata Foremniak szczerze o nowym etapie. W życiu aktorki zaszły ogromne zmiany
Małgorzata Foremniak jest dziś w momencie, w którym wszystko nabiera nowego znaczenia. Aktorka łączy sukces na scenie z osobistą przemianą i mówi wprost: dojrzałość dała jej wolność. Bez chaosu emocji, za to z uważnością, spokojem i świadomością tego, kim naprawdę jest.

Małgorzata Foremniak weszła w nowy etap życia i – jak sama przyznaje – widzi dziś wszystko wyraźniej niż kiedykolwiek. W szczerej rozmowie porównuje dojrzewanie do zdejmowania kolejnych warstw, aż w końcu znika ciężar emocji. To opowieść o emocjach, które przestają rządzić człowiekiem i o wolności, która przychodzi z czasem.
Małgorzata Foremniak o dojrzałości i zmianach w życiu
Małgorzata Foremniak nie zwalnia tempa – zachwyca na scenie warszawskiego Garnizonu Sztuki, a jednocześnie dzieli się osobistymi refleksjami o życiu. W spektaklu „Facet z papieru” przyciąga uwagę jako Ewa, a jej kreacja zbiera entuzjastyczne reakcje. „Spektakl porusza, wydaje mi się, bardzo ważną kwestię, kwestię wolności, w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu i pojmowaniu. Wolności, którą, no właśnie, czy mamy, czy sobie dajemy, czy sobie pozwalamy na tę wolność? Gdzie jest granica, gdzie nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a okazuje się, że nie. Jak o tę wolność zawalczyć, jak tę wolność odzyskać”, mówiła w rozmowie z Kamilą Ryciak dla halo tu Polsat.
Czytaj też: Myśli o karierze poza granicami Polski. Jej marzeniem jest rola w filmie znanego reżysera

Równolegle mówi wprost o zmianach, dojrzałości i momencie, w którym emocje przestają przejmować kontrolę. Aktorka, która w styczniu skończyła 59 lat, nie ma wątpliwości: to właśnie dojrzałość otworzyła jej drzwi do wolności. Bez nadmiaru emocji, bez zbędnych reakcji – za to z poczuciem, że wreszcie jest dokładnie tam, gdzie chce być. „Takim bonusem tego, tej dojrzałości jest to, że zmienia nam się percepcja patrzenia na świat, na siebie, zmieniają nam się potrzeby. Wchodzimy w taką intymną relację samemu ze sobą. I to jest naprawdę przełożenie zwrotnicy. Bo dotychczas byłam w tej pierwszej części życia, gdzie ten świat zewnętrzny dla mnie był bardzo ważny. Bardzo dużo energii wkładałam, żeby w nim zaistnieć, żeby pogodzić pewne rzeczy. Czasem nagiąć pewne rzeczy. I skutki były różne”, nie ukrywała.
Aktorka mówi dziś o sobie z uważnością. A ogromna świadomość wybrzmiewa w każdym słowie. Dziś koncentruje się przede wszystkim na sobie – swoich potrzebach, pragnieniach i wyborach, które, jak zaznacza, wynikają już wyłącznie z niej samej. To nie jest etap kompromisów czy działania pod wpływem impulsu. Żyje na własnych zasadach.

Nowy etap życia Małgorzaty Foremniak
Małgorzata Foremniak jasno mówi o nowym rozdziale. To nie jest nagła rewolucja, ale raczej naturalna konsekwencja doświadczeń, które zbierała przez lata. W jej wypowiedziach wyczuwa się spokój, który nie jest przypadkowy – to efekt przepracowanych emocji i życiowych lekcji. „I to jest cudowne. To jest tak jak z cebulą. Zdejmujesz tę warstwę po warstwie, szczypie cię w oczy, płaczesz, płaczesz, płaczesz, aż w końcu zdejmiesz te wszystkie warstwy i się okazuje, że już nie musisz płakać. Po prostu doszłaś do samego środka i tam już jesteś, już wiesz kim jesteś”, dodaje w rozmowie z halo tu Polsat.
Aktorka przyznaje, że nauczyła się zatrzymywać i dostrzegać to, co wcześniej mogło umykać. Dziś ogromną rolę odgrywa u niej wdzięczność. To nie jest puste hasło, ale świadomy rytuał, który towarzyszy jej każdego dnia. Gwiazda podkreśla, że życie przynosi jej wiele powodów do radości i właśnie na nich skupia swoją uwagę. Małgorzata Foremniak otwarcie przyznaje, że upływające lata nie budzą w niej smutku ani niepokoju. Wręcz przeciwnie – traktuje je jak naturalny kierunek, który prowadzi ją dalej.
Dziś, stojąc u progu kolejnej dekady, mówi o sobie już z lekkością i nie obawia się „sześćdziesiątki”. „Ile można być w tej pięćdziesiątce? Ja już się cieszę, że odcinam. Bo sześćdziesiąt jest coś nowego. A pięćdziesiąt - no, ile można? A sześćdziesiąt? Inny kształt, zupełnie coś innego”, dodawała. Pytana o to, czego pragnie, odpowiada: „Świętego spokoju. No i zdrowia. Żeby być sprawnym, żeby mieć tą energię, żeby ona nie siadała. No bo po prostu czasem siada, żebym miała taką siłę, żeby różne rzeczy robić”.
Czytaj też: Dwa razy była mężatką, szczęście nie było jej pisane. Małgorzata Foremniak przeszła w miłości wiele

Małgorzata Foremniak o córce, Aleksandrze. Czym się zajmuje?
W rozmowie nie mogło zabraknąć wątku najbardziej osobistego – macierzyństwa, które dla Małgorzaty Foremniak pozostaje jedną z najważniejszych ról w życiu. Aktorka mówi o niej z wyraźnym spokojem i dumą, bez potrzeby porównań czy oczekiwań.
Jej córka wybrała zupełnie inną drogę. Nie poszła śladami mamy i nie związała swojej przyszłości ze światem sceny. Zamiast tego postawiła na rozwój w obszarze psychologii – dziś jest psycholożką traumatolożką.
„Ja jestem psycholog domowy. Moja Ola jest psychologiem traumatologiem, więc też jest osobą wnikającą w istotę drugiego tego człowieka, tylko trochę inaczej”, opowiadała z dumą w halo tu Polsat Małgorzata Foremniak.
Czytaj też: Myśli o karierze poza granicami Polski. Jej marzeniem jest rola w filmie znanego reżysera


Źródło: halo tu Polsat