Reklama

Małgorzata Foremniak weszła w nowy etap życia i – jak sama przyznaje – widzi dziś wszystko wyraźniej niż kiedykolwiek. W szczerej rozmowie porównuje dojrzewanie do zdejmowania kolejnych warstw, aż w końcu znika ciężar emocji. To opowieść o emocjach, które przestają rządzić człowiekiem i o wolności, która przychodzi z czasem.

Małgorzata Foremniak o dojrzałości i zmianach w życiu

Małgorzata Foremniak nie zwalnia tempa – zachwyca na scenie warszawskiego Garnizonu Sztuki, a jednocześnie dzieli się osobistymi refleksjami o życiu. W spektaklu „Facet z papieru” przyciąga uwagę jako Ewa, a jej kreacja zbiera entuzjastyczne reakcje. „Spektakl porusza, wydaje mi się, bardzo ważną kwestię, kwestię wolności, w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu i pojmowaniu. Wolności, którą, no właśnie, czy mamy, czy sobie dajemy, czy sobie pozwalamy na tę wolność? Gdzie jest granica, gdzie nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a okazuje się, że nie. Jak o tę wolność zawalczyć, jak tę wolność odzyskać”, mówiła w rozmowie z Kamilą Ryciak dla halo tu Polsat.

Czytaj też: Myśli o karierze poza granicami Polski. Jej marzeniem jest rola w filmie znanego reżysera

Małgorzata Foremniak, listopad 2025
Małgorzata Foremniak, listopad 2025 Niemiec/AKPA

Równolegle mówi wprost o zmianach, dojrzałości i momencie, w którym emocje przestają przejmować kontrolę. Aktorka, która w styczniu skończyła 59 lat, nie ma wątpliwości: to właśnie dojrzałość otworzyła jej drzwi do wolności. Bez nadmiaru emocji, bez zbędnych reakcji – za to z poczuciem, że wreszcie jest dokładnie tam, gdzie chce być. „Takim bonusem tego, tej dojrzałości jest to, że zmienia nam się percepcja patrzenia na świat, na siebie, zmieniają nam się potrzeby. Wchodzimy w taką intymną relację samemu ze sobą. I to jest naprawdę przełożenie zwrotnicy. Bo dotychczas byłam w tej pierwszej części życia, gdzie ten świat zewnętrzny dla mnie był bardzo ważny. Bardzo dużo energii wkładałam, żeby w nim zaistnieć, żeby pogodzić pewne rzeczy. Czasem nagiąć pewne rzeczy. I skutki były różne”, nie ukrywała.

Aktorka mówi dziś o sobie z uważnością. A ogromna świadomość wybrzmiewa w każdym słowie. Dziś koncentruje się przede wszystkim na sobie – swoich potrzebach, pragnieniach i wyborach, które, jak zaznacza, wynikają już wyłącznie z niej samej. To nie jest etap kompromisów czy działania pod wpływem impulsu. Żyje na własnych zasadach.

Małgorzata Foremniak, Viva! 2008
Małgorzata Foremniak, Viva! 2008. Fot. Mateusz Stankiewicz

Nowy etap życia Małgorzaty Foremniak

Małgorzata Foremniak jasno mówi o nowym rozdziale. To nie jest nagła rewolucja, ale raczej naturalna konsekwencja doświadczeń, które zbierała przez lata. W jej wypowiedziach wyczuwa się spokój, który nie jest przypadkowy – to efekt przepracowanych emocji i życiowych lekcji. „I to jest cudowne. To jest tak jak z cebulą. Zdejmujesz tę warstwę po warstwie, szczypie cię w oczy, płaczesz, płaczesz, płaczesz, aż w końcu zdejmiesz te wszystkie warstwy i się okazuje, że już nie musisz płakać. Po prostu doszłaś do samego środka i tam już jesteś, już wiesz kim jesteś”, dodaje w rozmowie z halo tu Polsat.

Aktorka przyznaje, że nauczyła się zatrzymywać i dostrzegać to, co wcześniej mogło umykać. Dziś ogromną rolę odgrywa u niej wdzięczność. To nie jest puste hasło, ale świadomy rytuał, który towarzyszy jej każdego dnia. Gwiazda podkreśla, że życie przynosi jej wiele powodów do radości i właśnie na nich skupia swoją uwagę. Małgorzata Foremniak otwarcie przyznaje, że upływające lata nie budzą w niej smutku ani niepokoju. Wręcz przeciwnie – traktuje je jak naturalny kierunek, który prowadzi ją dalej.

Dziś, stojąc u progu kolejnej dekady, mówi o sobie już z lekkością i nie obawia się „sześćdziesiątki”. „Ile można być w tej pięćdziesiątce? Ja już się cieszę, że odcinam. Bo sześćdziesiąt jest coś nowego. A pięćdziesiąt - no, ile można? A sześćdziesiąt? Inny kształt, zupełnie coś innego”, dodawała. Pytana o to, czego pragnie, odpowiada: „Świętego spokoju. No i zdrowia. Żeby być sprawnym, żeby mieć tą energię, żeby ona nie siadała. No bo po prostu czasem siada, żebym miała taką siłę, żeby różne rzeczy robić”.

Czytaj też: Dwa razy była mężatką, szczęście nie było jej pisane. Małgorzata Foremniak przeszła w miłości wiele

Małgorzata Foremniak
Małgorzata Foremniak Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Małgorzata Foremniak o córce, Aleksandrze. Czym się zajmuje?

W rozmowie nie mogło zabraknąć wątku najbardziej osobistego – macierzyństwa, które dla Małgorzaty Foremniak pozostaje jedną z najważniejszych ról w życiu. Aktorka mówi o niej z wyraźnym spokojem i dumą, bez potrzeby porównań czy oczekiwań.

Jej córka wybrała zupełnie inną drogę. Nie poszła śladami mamy i nie związała swojej przyszłości ze światem sceny. Zamiast tego postawiła na rozwój w obszarze psychologii – dziś jest psycholożką traumatolożką.

Ja jestem psycholog domowy. Moja Ola jest psychologiem traumatologiem, więc też jest osobą wnikającą w istotę drugiego tego człowieka, tylko trochę inaczej”, opowiadała z dumą w halo tu Polsat Małgorzata Foremniak.

Czytaj też: Myśli o karierze poza granicami Polski. Jej marzeniem jest rola w filmie znanego reżysera

Małgorzata Foremniak i Ola Jędruszczak
Bartek Wieczorek/LAF AM
Małgorzata Foremniak i Ola Jędruszczak
Bartek Wieczorek/LAF AM

Źródło: halo tu Polsat

Reklama
Reklama
Reklama