Reklama

Michael Jackson i Prince. Dwie legendy, które zdominowały lata 80. i na zawsze zmieniły oblicze muzyki. Ich sukces był ogromny, ale za kulisami narastało napięcie. Od niefortunnego występu po zerwaną współpracę. Historia ich relacji to opowieść o ambicji, rywalizacji i emocjach, które wymknęły się spod kontroli.

Michael Jackson i Prince. Początek rywalizacji gigantów

Michael Jackson i Prince w latach 80. osiągnęli status największych gwiazd muzyki pop. Obaj nie tylko zrewolucjonizowali ten gatunek, ale również przełamali bariery dla czarnoskórych artystów, dominując listy przebojów. W ciągu jednej dekady stworzyli łącznie 30 hitów, które znalazły się w top 10, z czego aż 13 dotarło na 1. miejsce. Sukcesy były spektakularne. „Thriller" Michaela Jacksona stał się najlepiej sprzedającym się albumem wszech czasów, a Purple Rain sprawiło, że Prince jako pierwszy od czasów The Beatles jednocześnie zajął 1 miejsce za album, singiel i film.

Tak wielka popularność oznaczała jednak nieustanne porównania. Michael Jackson wyraźnie podkreślał, że nie chce być zestawiany z Prince’em i traktował go jak rywala. Z czasem zawodowa konkurencja zaczęła przeradzać się w osobisty konflikt.

Michael Jackson, Quincy Jones
Michael Jackson, Quincy Jones Chris Walter/WireImage

Występ u Jamesa Browna w 1983 roku, który zmienił wszystko

Kluczowym momentem był rok 1983 i występ Jamesa Browna. To wtedy Michael Jackson i Prince po raz pierwszy spotkali się na scenie. Jackson najpierw zachwycił publiczność duetem z Jamesem Brownem, zdobywając owacje na stojąco. Następnie zachęcił go, by zaprosił Prince’a. Ten jednak nie sprostał oczekiwaniom. Jego występ nie zrobił wrażenia, a próba efektownego wejścia na atrapę latarnii umieszczonej obok sceny, zakończyła się upadkiem.

Według nagrań Michael Jackson skomentował sytuację bardzo krytycznie, uznając występ za kompromitację. To wydarzenie stało się jednym z pierwszych momentów, które wyraźnie zaostrzyły relacje między artystami.

CZYTAJ TEŻ: Zniknął z mediów, teraz Damian Kordas mówi wprost o chorobie: "Nie byłem w stanie funkcjonować". Mało kto wiedział, przez co przechodził

Prince
Prince Michael Montfort/Michael Ochs Archives/Getty Images

Niewypał podczas współpracy przy „Bad” i rosnące napięcie

Mimo napięć pojawiła się szansa na wspólny projekt. W 1986 roku Michael Jackson zaprosił Prince’a do nagrania duetu do "Bad". Spotkanie zorganizował Quincy Jones. Prince początkowo wykazał zainteresowanie, jednak nie odpowiadała mu forma projektu, który był sygnowany nazwiskiem Jacksona. Obawiał się także, że zostanie przedstawiony w gorszym świetle.

Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy Prince zmienił demo utworu i odesłał je do Jacksona. Ostatecznie do współpracy nie doszło. Prince odrzucił również udział w teledysku, a jego miejsce zajął Wesley Snipes. Wcześniej, w 1985 roku, odmówił także udziału w nagraniu „We Are The World", które współtworzył Michael Jackson z Lionelem Richie.

Co naprawdę napędzało konflikt Jacksona i Prince’a?

Relacja Michaela Jacksona i Prince’a była nieustannie podsycana przez media. Każda wypowiedź czy aluzja natychmiast trafiała na nagłówki. Michael Jackson nie krył emocji w autobiografii „Moonwalk" z 1988 roku. Nazwał wówczas Prince’a jedną z najbardziej nieuprzejmych osób, jakie spotkał.

Obaj artyści mieli silne osobowości i zupełnie różne podejście do pracy. Jackson słynął z perfekcjonizmu i dbałości o każdy detal, podczas gdy Prince działał spontanicznie i szybko. Te różnice tylko pogłębiały napięcia. Nawet pod koniec życia Michael Jackson nadal odnosił się do Prince’a, podkreślając jego obecność w swojej twórczej rywalizacji.

Michael Jackson
Michael Jackson Michael Ochs Archive/Getty Images

Czy Michael Jackson i Prince naprawdę się nie znosili? Głos Jimmy’ego Jama

Nowe spojrzenie na relację artystów przedstawił Jimmy Jam, który współpracował z muzykami. Podczas premiery filmu „Michael" przyznał, że choć byli wobec siebie konkurencyjni, to jednocześnie darzyli się szacunkiem. Zwrócił uwagę na ich odmienne style pracy. Prince tworzył spontanicznie i szybko finalizował utwory, natomiast Michael Jackson potrafił przez trzy dni dopracowywać jedną linię tekstu. Zdaniem Jimmy’ego Jama obaj artyści wzajemnie się inspirowali, mimo że ich współpraca mogłaby być trudna.

Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 w wieku 50 lat po zatrzymaniu akcji serca. Prince zmarł 21 kwietnia 2016 w Paisley Park w Chanhassen, Minn., w wieku 57 lat w wyniku przypadkowego przedawkowania fentany*u.

Choć ich relacja była pełna napięć, po śmierci Jacksona Prince przyznał, że strata była dla niego bolesna. Podczas koncertów oddawał mu hołd, wykonując jego utwory. Historia ich konfliktu pokazuje, że nawet największe legendy mogą jednocześnie rywalizować i wzajemnie się inspirować.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie miał domu ani pieniędzy, a znał go cały Kraków. Tego nie wiesz o legendzie "Piwnicy pod Baranami"

Prince
Prince Kevin Winter/Getty Images

Authors

Reklama
Reklama
Reklama