Zniknął z mediów, teraz Damian Kordas mówi wprost o chorobie: "Nie byłem w stanie funkcjonować". Mało kto wiedział, przez co przechodził
Damian Kordas na pewien czas zniknął z przestrzeni medialnej, a dziś ujawnia powód. Po przeszczepie nerki doszło do poważnych komplikacji zdrowotnych, które całkowicie zmieniły jego życie.

Damian Kordas na długie tygodnie zniknął z mediów, pozostawiając fanów w niepewności. Za kulisami rozgrywał się dramat, o którym niewielu miało pojęcie. Po przeszczepie nerki doszło do poważnych komplikacji zdrowotnych, które całkowicie zmieniły jego codzienność i zmusiły go do walki o własne zdrowie.
Damian Kordas problemy zdrowotne
11 lat temu zachwycił całą Polskę, sięgając po zwycięstwo w „MasterChefie” i wchodząc do świata kulinariów z energią, której trudno było nie zauważyć. Damian Kordas, absolwent weterynarii, niemal z dnia na dzień stał się symbolem młodego talentu i świeżości – jego nazwisko zaczęło pojawiać się wszędzie tam, gdzie mówiło się o pasji do gotowania. Nie spoczął na laurach. Z wyczuciem budował swoją markę, rozwijając autorski kanał na YouTube i przenosząc swoje przepisy na karty książek kucharskich, które trafiały do rąk wiernych odbiorców.
Rok 2019 okazał się dla Damiana Kordasa prawdziwym pasmem spektakularnych sukcesów, które tylko umocniły jego pozycję w świecie show-biznesu. To właśnie wtedy sięgnął po zwycięstwo w finale czwartej edycji programu „Agent – Gwiazdy”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się nie tylko w kuchni, ale i w wymagających formatach rozrywkowych. Jakby tego było mało, w tym samym roku triumfował również w dziesiątej edycji „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”, gdzie na parkiecie partnerowała mu Janja Lesar.
Czytaj też: Co wydarzyło się u Łatwoganga? Najbardziej wzruszające chwile streamu. O tych scenach mówi cały internet

To był czas, w którym jego obecność w mediach była niemal wszechobecna. Kordas nie ograniczał się wyłącznie do udziału w programach – z powodzeniem sprawdził się także w roli prowadzącego, współprowadząc galę Miss Supranational 2019 oraz Sylwestrową Moc Przebojów 2019/2020 transmitowaną przez Telewizję Polsat.
Jego aktywność i popularność w sieci również nie przeszły bez echa. W 2019 roku, podczas festiwalu See Bloggers, został uhonorowany nagrodą #Hashtag Roku w kategorii Instagramer Roku, co potwierdziło jego silną pozycję w mediach społecznościowych. Kolejne lata przyniosły nowe wyzwania. W 2021 roku pojawił się w trzeciej edycji programu „Dance Dance Dance”, gdzie wystąpił w parze z Olą Nowak. Para dotarła do półfinału, zajmując 3. miejsce, co było kolejnym dowodem na jego wszechstronność i determinację.
Gdy wszystko wskazywało na to, że jego kariera będzie tylko przyspieszać, nagle zniknął z przestrzeni medialnej, pozostawiając po sobie ciszę i wiele niedopowiedzeń. Za tym wycofaniem nie stała jednak decyzja o odpoczynku, lecz coś znacznie poważniejszego. Od szóstego roku życia zmaga się z cukrzycą, a w 2023 r. przeszedł przeszczep nerki – doświadczenie, które diametralnie zmieniło jego codzienność i na nowo zdefiniowało priorytety.
Czytaj też: Leczy serca i daje wiarę. Ten hit Eleni do dziś jest drogowskazem, a fani wciąż za niego dziękują
Damian Kordas w szczerym wyznaniu
O swoim stanie zdrowia Damian Kordas zdecydował się opowiedzieć w rozmowie z „Pytaniem na śniadanie”, odsłaniając kulisy walki, która przez długi czas toczyła się z dala od kamer. Przyznał, że ostatnie lata były dla niego okresem pełnym wyzwań, co bezpośrednio przełożyło się na jego mniejszą obecność w mediach.
„Od trzech lat jestem trochę mniej obecny medialnie, ponieważ od trzech lat mam trochę problemy zdrowotne. (....) Przez cukrzycę musiałem w 2023 r. przejść przeszczep nerki. (...) To była konsekwencja tego, że w okresie nastoletnim przechodziłem taki bunt. To jest podobno nieuniknione u każdego, kto zachoruje na cukrzycę w wieku dziecięcym. Dlaczego ja? Dlaczego ja muszę robić zastrzyki, mierzyć poziom cukru, wyliczać jedzenia, a inni nie muszą? (...) Nie chciałem tego robić i nie robiłem. W konsekwencji tego, niestety, te nerki, powikłania cukrzycowe się pojawiły”, mówił w rozmowie z Grzegorzem Dobkiem w Pytaniu na Śniadanie.

Odrzut przeszczepu – poważne komplikacje zdrowotne
Jak sam wyznał, droga do powrotu do zdrowia nie była prosta i naznaczona była kolejnymi trudnymi momentami. W grudniu pojawił się odrzut przeszczepionej nerki – sytuacja, która mogła ponownie zachwiać jego codziennością. Na szczęście, jak podkreślił, wszystko udało się opanować, a dziś pozostaje mieć nadzieję, że najgorsze jest już za nim.
„Teraz niestety, w grudniu pojawił się odrzut tego przeszczepu. Na szczęście jest już opanowany, więc miejmy nadzieję, że już teraz będzie wszystko dobrze”, relacjonował.
Damian Kordas wrócił również wspomnieniami do czasu sprzed operacji, nie ukrywając, jak bardzo wyniszczony był jego organizm. Przyznał wprost, że nie był w stanie normalnie funkcjonować – jego rzeczywistość ograniczała się do nieustannych wizyt w szpitalach i leżenia w łóżku. Organizm był skrajnie osłabiony, a każdy dzień stanowił wyzwanie.
Moment po przeszczepie okazał się przełomowy. „Przedtem nie byłem w stanie funkcjonować. Nic nie robiłem, tylko jeździłem po szpitalach albo leżałem w łóżku. (...) Organizm był tak osłabiony, więc po przeszczepie tak naprawdę odzyskałem siły i to było coś niesamowitego. Przejście z takiego stanu do stanu normalności. […]”, opowiadał.
Dziś nie mówi już o ograniczeniach, lecz o możliwościach. Z nową energią i determinacją patrzy w przyszłość, deklarując, że chce czerpać z życia pełnymi garściami. Gotowanie znów stało się dla niego nie tylko pasją, ale i symbolem powrotu do normalności – czymś, czym chce dzielić się jak najczęściej, z jeszcze większym zaangażowaniem i radością. „Trochę dostałem nowe życie. Teraz mam zamiar wyciskać z tego życia jak najwięcej — gotować jak najwięcej, dzielić się z tymi przepisami jak najwięcej, bo uwielbiam to robić”, mówił w Pytaniu na Śniadanie.
Nie ukrywa tego, przez co przechodzi – wręcz przeciwnie. Damian Kordas świadomie i otwarcie mówi o swoich doświadczeniach zdrowotnych, nadając im głębszy sens. Jego słowa nie są jedynie osobistym wyznaniem, ale formą wsparcia dla tych, którzy mierzą się z podobnymi wyzwaniami. Pokazuje, że nawet w najtrudniejszych momentach można znaleźć siłę, by iść dalej i że nikt nie jest w tej walce sam.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zmiany, które zaszły w jego organizmie po przeszczepie, nie ograniczyły się jedynie do poprawy zdrowia. Damian Kordas otwarcie przyznał, że przyjmowane leki wpłynęły także na jego wygląd – szczególnie widoczne stało się to na twarzy. Jak podkreślił, nie ma to związku z brakiem dbałości o siebie, lecz jest bezpośrednim efektem leczenia, które musi kontynuować.
„Faktycznie to jest tak, że leki, które bierze się po przeszczepie, sprawiają, że człowiek wygląda na większego, zwłaszcza na buzi. To nie jest tak, że przytyłem, nie dbam o siebie i w ogóle, tylko po prostu to jest kwestia leków. Otwarcie o tym mówiłem, więc spodziewałem się, że nie będę musiał się mierzyć z takim hejtem, podjudzaniem do hejtu. (...) Niestety, to mnie bardzo zabolało, ale myślę sobie, że nie mam na to wpływu”, wyznał Grzegorzowi Dobkowi.
Życzymy dużo zdrowia!
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
