Reklama

Przez dekady Janet Jackson i Michael Jackson uchodzili za jedno z najbardziej zżytych rodzeństw w świecie show-biznesu. Wspólne występy, podobne doświadczenia i dorastanie w cieniu gigantycznej sławy sprawiały, że wielu fanów widziało w nich niemal nierozłączny duet. Dopiero po latach Janet zaczęła mówić otwarcie o tym, jak naprawdę wyglądała ich relacja. Pełna bliskości, ale też bólu, kompleksów i stopniowego oddalania się od siebie.

Michael Jackson i Janet Jackson dorastali w domu pełnym muzyki, sławy i presji

Dzieciństwo Jacksonów od początku było dalekie od normalności. W domu rodziny przewijały się największe gwiazdy świata muzyki. Diana Ross, Aretha Franklin czy David Bowie. Michael i Janet bardzo wcześnie weszli do świata show-biznesu. Ona była najmłodsza z rodzeństwa, on już jako dziecko stał się wielką gwiazdą.

Janet wspominała, że jako mała dziewczynka spędzała z Michaelem dużo czasu. Razem pojawiali się w klubach, obserwowali świat dorosłych i funkcjonowali w rzeczywistości, która dla większości dzieci była całkowicie nieosiągalna. Opowiadała choćby o wizytach w słynnym Studio 54, gdzie trafiała mając zaledwie 10 lub 11 lat.

Mimo luksusu i sławy dzieci Jacksonów żyły pod ogromną presją. Ojciec rodziny, Joseph Jackson, miał stosować wobec dzieci przemoc i wymagać absolutnego posłuszeństwa. Michael wielokrotnie mówił później, że ojciec wyśmiewał jego wygląd i kompleksy. Janet również odczuwała skutki dorastania w takim środowisku.

Michael Jackson, Janet Jackson, 1972 rok
Michael Jackson, Janet Jackson, 1972 rok Michael Ochs Archive/Getty Images

Michael Jackson przezywał Janet. „W głębi czułam się zraniona”

Choć rodzeństwo było sobie bliskie, Janet po latach przyznała, że Michael potrafił bardzo ją ranić. W dokumencie „Janet” opowiedziała o bolesnych sytuacjach z dzieciństwa. „Były czasy, kiedy Mike mi dokuczał i mnie przezywał — nazywał mnie świnią, koniem, dzi***, wieprzem czy krową. On się z tego śmiał i ja też, ale w głębi czułam się zraniona. Kiedy ktoś mówi, że jesteś za duża, ma to na ciebie wpływ”, wyznała.

Słowa Michaela miały ogromny wpływ na jej samoocenę. Janet przez lata zmagała się z krytycznym spojrzeniem na własne ciało i przyznawała, że bardzo mocno słuchała opinii innych ludzi. Dziś mówi o tym znacznie spokojniej, ale nie ukrywa, że dzieciństwo pozostawiło w niej trwały ślad.

CZYTAJ TEŻ: Michael Jackson nazywał ich ‘drugą rodziną’. Teraz ujawnili, co działo się za zamkniętymi drzwiami. Aż trudno uwierzyć. Padły nowe oskarżenia

Michael Jackson, Janet Jackson, Randy Jackson, 1974 rok
Michael Jackson, Janet Jackson, Randy Jackson, 1974 rok Tim Boxer/Getty Images

„Thriller” zmienił ich relację

Janet Jackson przyznała, że długo była bardzo blisko z bratem. Wszystko zaczęło się jednak zmieniać po gigantycznym sukcesie albumu „Thriller”. „Pamiętam, że naprawdę kochałam album „Thriller”, ale po raz pierwszy w życiu czułam, że między nami zachodzi zmiana. To właśnie wtedy ja i Mike zaczęliśmy chodzić własnymi ścieżkami. On nie był już tak fajny, jak dawniej”, wyznała.

Wokalistka opowiadała, że coraz trudniej było jej mieć normalny kontakt z Michaelem. Według niej ogromny wpływ na to miało otoczenie króla popu i ludzie pracujący przy jego karierze. „Michael nagrywał nocami, ja dniami. Jego wytwórnia zamykała jego plan, więc nie mogłam zobaczyć, co się dzieje. Nie chcieli mnie wpuścić. Czułam, że ich celem było stworzenie między nami rywalizacji. Bolało mnie to, bo chciałam walczyć po jego stronie, a nie przeciwko niemu”, dodała.

To właśnie wtedy Janet zaczęła mieć poczucie, że traci brata. Michael stawał się coraz większą gwiazdą, a ich relacja przestawała przypominać dawną więź z dzieciństwa.

Michael Jackson, Janet Jackson, 1993 rok
Michael Jackson, Janet Jackson, 1993 rok Ron Galella/Ron Galella Collection via Getty Images

Janet i Michael rozumieli się jak mało kto

Mimo trudnych momentów Janet wielokrotnie podkreślała, że Michael był jej bardzo bliski. Łączyły ich doświadczenia, których większość ludzi nigdy nie była w stanie zrozumieć. Dzieciństwo pod presją, sława od najmłodszych lat i życie pod nieustanną obserwacją świata. Janet wspominała, że byli wychowywani w domu, w którym praca była najważniejsza. Już jako dzieci funkcjonowali jak profesjonaliści. Występy, nagrania i ogromne oczekiwania były codziennością.

To właśnie dlatego, mimo późniejszego oddalenia, Janet do końca broniła Michaela publicznie. W swoim dokumencie powiedziała jasno: „Cokolwiek ludzie mówią o Michaelu, był moim bratem i kochałam go”.

Historia Janet i Michaela Jacksonów pokazuje, jak ogromna sława potrafi zmienić rodzinne relacje. Choć wychowywali się razem i dzielili podobne doświadczenia, sukces stopniowo zaczął ich od siebie oddalać.

Janet nie ukrywa dziś, że bardzo przeżyła tę zmianę. Najbardziej bolała ją świadomość, że z czasem straciła brata. „On nie był już tak fajny, jak dawniej”, to jedno z tych zdań, które najlepiej pokazuje, jak bardzo zmieniła ich wspólna historia.

Źródło: The Guardian.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Whitney Houston i Michaela Jacksona miał połączyć ognisty romans. Król popu do samego końca miał żałować jednego. „Chciała wyjść za niego, ale jej marzenie legło w gruzach"

Michael Jackson, Janet Jackson, 1993 rok
Michael Jackson, Janet Jackson, 1993 rok Kevin Mazur/WireImage

Authors

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...