Reklama

Gdy po ćwierćwieczu żegnał się z TVN-em, w środowisku zawrzało. Dziś jest trzonem telewizji Polsat. Bo Edward Miszczak to nie tylko menedżer. To człowiek-instytucja, który przez lata decydował o tym, co ogląda cała Polska.

Od Radia Kraków do RMF FM. Początki kariery Edwarda Miszczaka

Informacja o odejściu Edwarda Miszczaka z TVN-u była jak grom z jasnego nieba. Przez 25 lat był twarzą programowego sukcesu stacji i jednym z najważniejszych architektów jej potęgi. W świecie mediów uchodzi za niekwestionowanego lidera: „cara polskiej telewizji”, który ma niemal absolutną władzę nad ramówką. Dlatego doniesienia, że już od stycznia 2023 roku ma zasilić szeregi Polsatu, wywołały lawinę spekulacji. Sam zainteresowany, jak i przedstawiciele stacji, długo unikali jednoznacznych deklaracji. To tylko podsycało atmosferę tajemnicy wokół jednego z najbardziej wpływowych ludzi w polskich mediach. Dziś już wiemy, że to właśnie w tej stacji rozdaje karty, które budzą zarówno zachwyt, jak i mieszane uczucia.

Przypomnijmy, że droga Edwarda Miszczaka na szczyt wcale nie była oczywista. Ukończył technikum elektryczne w Krośnie, a następnie studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nic nie wskazywało na to, że jego przyszłość będzie związana z telewizją. A jednak to właśnie media okazały się jego żywiołem. Karierę zaczynał w Radiu Kraków, gdzie pracował w redakcji sportowej, tworzył audycję „Czwartek medyczny" i reportaże historyczne, za które zdobył wiele nagród. Już wtedy dał się poznać jako dziennikarz z pasją i wyczuciem tematu. Cechy, które później stały się jego znakiem rozpoznawczym. Na tym jednak nie koniec, ponieważ przez jakiś czas był związany z radiową Trójką, gdzie prowadził programy: „Winien i ma" oraz „Klub Trójki".

Przełomowym momentem był rok 1989. Miszczak współpracował wtedy przy kampanii wyborczej „Solidarności”, a niedługo później znalazł się w gronie współtwórców RMF FM. To właśnie tam po raz pierwszy objął funkcję dyrektorską. Został dyrektorem anteny i wiceprezesem zarządu. W RMF FM nie tylko zarządzał, ale też uczył. Współpracownicy do dziś wspominają go jako mentora, który potrafił dostrzec potencjał w młodych dziennikarzach i konsekwentnie go rozwijać.

To tam narodził się jego styl zarządzania: wymagający, ale oparty na relacjach i zaufaniu. W międzyczasie rozwijał się jako dziennikarz. Kontynuował realizację reportaży oraz był aktywny na antenie. „Miszczak był niezwykłym Dyrektorem Anteny. Znał problemy reporterów i dziennikarzy informacyjnych jak nikt inny i na każdym kroku starał się im pomóc nie tylko w kwestiach zawodowych, ale też prywatnych. Zawodowo nauczył wielu wybitnych dziś dziennikarzy wszystkiego. Dał im warsztat i wspomagał ich swoją wiedzą oraz ogromnym doświadczeniem. Nie przekreślał ludzi ze względu na ich niedociągnięcia czy braki, raczej cierpliwie ich szkolił. Uczył reporterów wychodzenia do ludzi, tworzenia radia »żywego«, które potrafi zareagować szybko, które będzie zawsze tam, gdzie dzieje się coś ważnego i – przede wszystkim – które będzie relacjonować wydarzenia w przystępny dla słuchaczy sposób. Dlatego dla wielu dziennikarzy był nauczycielem i mistrzem", czytamy na stronie poświęconej 30-leciu RMF FM.

CZYTAJ TEŻ: Internet broni Chajzera po wywiadzie Miszczaka. „Przekroczona granica”. Dziennikarz odpowiada

Edward Miszczak, VIVA! 21/2017, VIVA! październik 2017
Edward Miszczak, VIVA! 21/2017, VIVA! październik 2017 Fot. Zuza Krajewska/Laf AM

TVN i złota era telewizji. Tak Miszczak budował medialne imperium

W 1997 roku, za namową Mariusza Waltera, Miszczak przeszedł do TVN. Już rok później został dyrektorem programowym. Był również wiceprezesem zarządu spółki akcyjnej TVN. Ale na tym nie koniec. Prowadził takie programy jak: „Urzekła mnie twoja historia", „Cela nr" i „Cela". Podkreślał, że telewizja to dla niego coś więcej niż praca. Na łamach naszego magazynu przyznawał, że jest od niej „po części uzależniony”, ale potrafi nad tym panować. Dla niego telewizja to „magiczny świat ruchomych obrazków”, który mimo zmieniających się trendów wciąż ma siłę przyciągania.

To właśnie on stworzył telewizję, która zmieniła rynek medialny w Polsce. To on stał za sukcesem wielu formatów i za narodzinami największych gwiazd. Magda Mołek, Hubert Urbański, Ewa Drzyzga czy Małgorzata Rozenek-Majdan. To tylko niektóre nazwiska, które zawdzięczają mu swoją pozycję. Edward Miszczak miał opinię człowieka z „nosem do ludzi”. Potrafił przewidzieć, kto odniesie sukces, i nie bał się podejmować ryzyka. Jednocześnie był szefem wymagającym, takim, którego decyzje rzadko się kwestionuje, ale z którym warto rozmawiać.

Życie prywatne Edwarda Miszczaka

Za sukcesem zawodowym kryje się jednak także historia osobistych doświadczeń. W 2019 roku Edward Miszczak stracił żonę Małgorzatę, z którą miał dwóch synów: Szymona i Szczepana. Jej śmierć była dla niego ogromnym ciosem. Rok później jego życie znów się zmieniło. Związał się z aktorką Anną Cieślak, młodszą od niego o 25 lat. Jak sam przyznał, ta relacja przyniosła mu „okres prywatnej radości” i pozwoliła na nowo odnaleźć szczęście.

Niewielu wie, że jedną z największych pasji Edwarda Miszczaka jest sztuka. Kolekcjonuje obrazy, szczególnie z okresu Młodej Polski, i traktuje je nie tylko jako inwestycję, ale też formę ucieczki od codzienności. Nie ogranicza się do biernego podziwiania. Zgłębia historie artystów, odwiedza ich dawne pracownie, spotyka się z innymi kolekcjonerami. To świat, w którym znajduje spokój i równowagę, tak potrzebne przy intensywnym życiu zawodowym.

Źródło: Magazyn VIVA, RMF FM, Plejada.pl.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jedna z najgłośniejszych historii show-biznesu wraca. Miszczak mówi o Dodzie

Edward Miszczak, viva!
FOT. ZUZA KRAJEWSKA/LAF AM

Authors

Reklama
Reklama
Reklama