Jedna z najgłośniejszych historii show-biznesu wraca. Miszczak mówi o Dodzie
Edward Miszczak wrócił do jednego z najbardziej kontrowersyjnych konfliktów w polskim show-biznesie. W rozmowie z Żurnalistą ponownie wybrzmiał temat zdarzenia z udziałem Dody i Agnieszki Woźniak-Starak, które miało miejsce w toalecie. Jego słowa rzucają światło na kulisy sprawy i decyzję o zakazie wstępu do TVN.

Edward Miszczak wrócił do jednego z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie przy okazji rozmowy o odpowiedzialności mediów. W wywiadzie dla Żurnalisty najpierw odniósł się do sprawy Krzysztofa Stanowskiego i Natalii Janoszek, podkreślając, że „nie można tak zniszczyć człowieka i zarobić na tym zniszczeniu”. To właśnie wtedy prowadzący przywołał program Agnieszki Woźniak-Starak o Dodzie, po którym TVN musiał przeprosić i zapłacić zadośćuczynienie – oraz przypomniał o sytuacji w toalecie. W odpowiedzi Miszczak użył wyjątkowo dosadnych słów, wracając do kulis zdarzenia i swojej decyzji o nałożeniu bana na Dodę w TVN.
Edward Miszczak wraca do konfliktu Dody i Woźniak-Starak
Edward Miszczak w wywiadzie dla Żurnalisty wrócił do głośnego konfliktu między Dodą a Agnieszką Woźniak-Starak. Sprawa od lat budzi emocje i była szeroko komentowana w mediach, a jej kulminacyjny moment miał rozegrać się w toalecie.
W trakcie rozmowy prowadzący nawiązał do znanej już wersji wydarzeń i decyzji o nałożeniu bana na Dodę w TVN.
Co wydarzyło się w toalecie? Relacja Miszczaka
– „Pan nałożył Dodzie bana za to, że chciała pobić Agnieszkę w toalecie” – powiedział Żurnalista.
Edward Miszczak odpowiedział:
– „Ale co to znaczy ‘chciała pobić’? Pobiła. Zwyczajnie jej zlała twarzyczkę.”
Dyrektor programowy Polsatu podkreślił, że zna sprawę z relacji, które do niego dotarły:
– „Opowieść, którą ja poznałem polegała na tym, że menadżerka trzymała drzwi do toalety, a Doda tam coś robiła. Jak znasz Agnieszkę Starak i…”.
W tym momencie Żurnalista odpowiedział:
– „Nie znam”.
– „I Dodę. Dodę znasz?” – dopytał Miszczak.
– „Dodę poznałem. Dwa razy była u mnie na podcaście”.
Po tej wymianie Miszczak podsumował:
– „I chciałem powiedzieć, że jak znasz obie panie, to wiesz, która wygrała tę potyczkę w toalecie”.
Na co Żurnalista odpowiedział:
– „No ale nie znam, więc mogę zgadywać. Ale kurs na jedną jest dużo, dużo niższy”.
Zobacz też: Jedno pytanie o Hołownię i wszystko jasne. Reakcja Miszczaka mówi więcej niż słowa
Ban dla Dody w TVN – kulisy decyzji
Po opisywanym incydencie Edward Miszczak zdecydował się nałożyć na Dodę nieformalny zakaz pojawiania się w TVN. Jak wynika z jego wypowiedzi, decyzja była bezpośrednio związana z całą sytuacją.
Z jego słów wynika, że nie chodziło jedynie o napięcie między gwiazdami, ale o zdarzenie, które – według relacji – miało charakter fizycznej konfrontacji.
Program „Na językach” i konsekwencje dla TVN
Tło konfliktu sięga programu „Na językach”, prowadzonego przez Agnieszkę Woźniak-Starak. To właśnie wtedy napięcia między celebrytkami miały się nasilić.
W rozmowie przypomniano, że TVN musiał przeprosić oraz zapłacić zadośćuczynienie w związku z materiałem dotyczącym Dody. Sprawa miała konsekwencje medialne i prawne.
Sprawa, która wciąż budzi emocje
Powrót Edwarda Miszczaka do tej historii pokazuje, jak silne emocje do dziś budzi konflikt Dody i Agnieszki Woźniak-Starak. Choć opisywane wydarzenia zna on z relacji, jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, jak zapamiętał przebieg całej sytuacji. Jedno jest pewne – temat, który pojawił się przy okazji rozmowy o odpowiedzialności mediów, znów rozgrzał opinię publiczną i przypomniał o kulisach jednego z najbardziej komentowanych sporów w polskim show-biznesie.
Czytaj też: Miszczak przerywa milczenie o Majewskim. Słowa o „bańce” zaskakują
