Miszczak przerywa milczenie o Majewskim. Słowa o „bańce” zaskakują
Szymon Majewski stracił pracę w TVN po kontrowersyjnej decyzji związanej z reklamą PKO BP. Po latach Edward Miszczak wraca do sprawy i ujawnia kulisy konfliktu, który zakończył się w sądzie i milionowym odszkodowaniem.

Szymon Majewski przez lata był jedną z największych gwiazd TVN, jednak jego współpraca ze stacją zakończyła się nagle i w atmosferze napięcia. Po latach Edward Miszczak wraca do tej sprawy i ujawnia kulisy decyzji. W tle pojawia się reklama banku PKO BP, milionowe kwoty i sądowy finał, który zmienił wszystko.
Edward Miszczak o zwolnieniu Szymona Majewskiego z TVN
Edward Miszczak, który przez ponad 25 lat był jedną z kluczowych postaci w TVN, odpowiadał za decyzje dotyczące największych gwiazd stacji. Wśród nich znajdował się Szymon Majewski – prezenter i komik, którego programy przyciągały przed telewizory miliony widzów.
To właśnie Miszczak zdecydował o zakończeniu współpracy z Majewskim w 2012 r. Po latach wrócił do tej sprawy w podcaście „Żurnalisty”, gdzie w bezpośredni sposób odniósł się do kulis tej decyzji.
ZOBACZ TEŻ: Ale numer! Edward Miszczak złożył mu zaskakującą propozycję. Bagi powróci do Tańca z Gwiazdami!

Reklama PKO BP początkiem konfliktu
Przełomowym momentem okazał się udział Szymona Majewskiego w reklamie banku PKO BP. Jak wynika z relacji Edwarda Miszczaka, prezenter zdecydował się na ten krok bez zgody przełożonych.
Według Miszczaka to właśnie ta decyzja doprowadziła do zwolnienia. Podkreślił, że Majewski miał zarobić 3 mln zł za udział w kampanii reklamowej, jednak ostatecznie – jak twierdzi – nie otrzymał tych pieniędzy.
Sytuacja była tym bardziej kontrowersyjna, że działalność reklamowa prezentera zbiegła się z jego obecnością na antenie TVN, co – według Miszczaka – „nie mogło się udać”.
Sprawa w sądzie i odszkodowanie dla Majewskiego
Konflikt pomiędzy Szymonem Majewskim a TVN nie zakończył się na zwolnieniu. Sprawa trafiła do sądu, gdzie po roku zapadł wyrok.
Majewski wygrał proces i otrzymał odszkodowanie za nieprawidłowe zwolnienie. Edward Miszczak skomentował ten fakt wprost, mówiąc: „dzięki mnie wygrał proces z TVN-em i zarobił bańkę”.
Słowa te jasno pokazują, że mimo konfliktu, sprawa zakończyła się finansowym zwycięstwem prezentera.
Mocne słowa Miszczaka: „Sam się zniszczył”
W swojej wypowiedzi Edward Miszczak nie szczędził ostrych ocen. Stwierdził, że Szymon Majewski „sam się zniszczył”, wskazując na decyzję o przyjęciu reklamy PKO BP jako kluczowy moment.
Jednocześnie zaznaczył, że Majewski był jednym z jego ulubionych współpracowników i doceniał jego programy. Mimo to uznał, że połączenie działalności satyrycznej z reklamą banku było błędem.
ZOBACZ TEŻ: Dzieli ich 25 lat i mierzą się z ostracyzmem. Anna Cieślak przerwała milczenie. Tak odpowiedziała

Miszczak przywołał także sytuację, w której Majewski występował w studiu z braćmi Kaczyńskimi, co spotkało się z dużą reakcją widowni. Następnie kontrastował to z udziałem prezentera w reklamie banku, co – w jego opinii – było nie do pogodzenia.
Powrót Majewskiego do PKO BP po latach
Mimo wcześniejszego konfliktu, w 2025 r. Szymon Majewski ponownie został ambasadorem PKO BP. Może to sugerować, że wcześniejsze nieporozumienia zostały rozwiązane.
Ta decyzja zamyka pewien rozdział w relacji między prezenterem a marką, która odegrała kluczową rolę w jego odejściu z TVN.
Źródło: Plejada, Żurnalista