Znamy szczegóły ostatniego pożegnania Jacka Magiery. Wybitny trener spocznie w wyjątkowym miejscu
Odejście Jacka Magiery było nagłe i poruszające. Drugi trener reprezentacji Polski, współpracownik Jana Urbana, zmarł w wieku 49 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek sportowy i jeszcze większą pustkę wśród bliskich oraz kibiców.

Przypomnijmy, że do tragedii doszło w piątek przed południem. Magiera zasłabł podczas treningu biegowego we wrocławskim Parku Grabiszyńskim. Wstępne ustalenia policji wskazują jednoznacznie, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. „Na razie nic nie wskazuje na udział osób trzecich", przekazał komisarz Wojciech Jabłoński.
Ostatnie pożegnanie trenera
W mediach pojawiły się już informacje dotyczące ceremonii pogrzebowej. Jak podaje serwis i.pl, uroczystości odbędą się w czwartek 16 kwietnia o godz. 12:00 na warszawskich Powązkach. To właśnie tam rodzina, przyjaciele oraz przedstawiciele świata piłki nożnej oddadzą hołd zmarłemu szkoleniowcowi.
Można się spodziewać, że na pogrzebie pojawią się nie tylko najbliżsi Magiery, ale także delegacje Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz Legii Warszawa. Z tym klubem trener był związany przez blisko 20 lat, co czyni to miejsce szczególnie symbolicznym dla jego kariery.
CZYTAJ TEŻ: Znają się od ponad 20 lat. Połączył je kultowy program. „Nigdy się nie zdradziłyśmy”

Poruszające słowa brata Jacka Magiery
W tych trudnych chwilach głos zabrał również brat zmarłego, Marek Magiera. Jego słowa poruszyły wielu widzów i oddają ogrom emocji, jakie towarzyszą rodzinie. „Są w życiu ludzi sytuacje trudne i ciężkie, natomiast dzięki temu, że człowiek żyje w środowisku ludzi, których lubi, szanuje i od których dostaje duże wsparcie, i do tego ma w sobie ma dużo pasji do tego, co robi, te trudne chwile troszeczkę łatwiej jest przetrzymać. Serce bije mi dzisiaj bardzo mocno, ale nie wyobrażałem sobie sytuacji, żeby z szacunku do tego, co robię, moich współpracowników, pasji, tego wszystkiego, razem z Państwem dziś w tym programie nie być", powiedział na antenie programu #7Strefa.
To jednak nie koniec. W Częstochowie, z którą Magiera był związany jako wychowanek Rakowa, pojawiła się inicjatywa nadania jego imienia wiaduktowi nad torami kolejowymi. Stowarzyszenie Kibiców „Wieczny Raków” uzgodniło ten pomysł z władzami miasta. Sprawa ma zostać poddana głosowaniu podczas najbliższej sesji Rady Miasta. Magiera grał dla Rakowa w latach 1995-1997 oraz od stycznia do lipca 2006 r., co czyni to wyróżnienie szczególnie znaczącym dla lokalnej społeczności.
Głos zabrali również sympatycy Legii Warszawa. Wśród nich pojawił się apel, by uhonorować Magierę w jeszcze bardziej trwały sposób. Dziennikarz Sport.pl, Konrad Ferszter, zaproponował, by akademia Legii nosiła imię zmarłego trenera. Podkreślił, że Magiera miał ogromny wpływ na rozwój młodych piłkarzy, nie tylko jako trener, ale również jako współzałożyciel akademii. Jego wkład w budowę przyszłości klubu jest niepodważalny.
Śmierć Jacka Magiery pozostawiła po sobie ogromny żal, ale też falę wdzięczności i pamięci. Czwartkowa ceremonia na Powązkach będzie momentem, w którym całe środowisko piłkarskie zatrzyma się, by pożegnać człowieka, który dla wielu był nie tylko trenerem, ale i inspiracją.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Niezwykle rzadki widok. Maciej Stuhr pokazał 10-letniego syna. Fani nie kryją zachwytu
