Za uśmiechem ukrywała mroczne sekrety. Agnieszka Hyży pierwszy raz tak szczerze o jednym z najtrudniejszych momentów w życiu
W jej uśmiechu trudno było dostrzec cień. Zawsze profesjonalna, opanowana, obecna w blasku studyjnych świateł. A jednak za kulisami toczyła się cicha walka, o której wiedzieli nieliczni. W Światowy Dzień Walki z Depresją Agnieszka Hyży zdecydowała się odsłonić fragment swojej historii i powiedzieć głośno to, o czym wielu wciąż boi się mówić.

W Światowy Dzień Walki z Depresją Agnieszka Hyży zdecydowała się na wyjątkowo osobiste wyznanie. Dziennikarka i prezenterka programu „Halo tu Polsat”, znana z profesjonalizmu i pogody ducha, opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis, w którym po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swojej walce z depresją. Jej słowa poruszyły tysiące osób.
Agnieszka Hyży szczerze o depresji
„Depresja ma coraz młodszą twarz”, napisała. To zdanie wybrzmiało szczególnie mocno. Hyży zwróciła uwagę na alarmujący wzrost zachorowań wśród dzieci i młodzieży. Jeszcze niedawno, jak podkreśliła, historie o ośmiolatkach z depresją czy nastolatkach po próbach samobójczych wydawały się czymś odległym, niemal filmowym. Dziś to już nie statystyki z nagłówków. To „nasze podwórko, nasze szkoły, nasze klasy”.
Jednak jej wpis to nie tylko apel jako osoby publicznej. To również bardzo osobista historia. Agnieszka Hyży wróciła pamięcią do momentu, gdy słowo „depresja” po raz pierwszy realnie pojawiło się w jej życiu. „Pamiętam dzień, kiedy słowo depresja pierwszy raz naprawdę weszło w moje życie, diagnoza jednego z moich rodziców. Pamiętam też moment, kiedy sama nie rozumiałam, co się ze mną dzieje i dlaczego jestem tak bardzo nieszczęśliwa”, wyznała. "Dopiero wtedy zaczęła się prawdziwa droga: terapia, rozmowy, konfrontacja z emocjami, czasem leczenie i leki. I ogromna ulga, że nie muszę udawać, iż wszystko jest w porządku", dodała.
CZYTAJ TEŻ: Synowa Violetty Villas oceniła Drzymalską w roli wybitnej artystki. Jej słowa nie pozostawiają złudzeń

Uśmiech nie oznacza, że wszystko jest w porządku. Agnieszka Hyży z ważnym apelem
Prezenterka napisała również, że „Uśmiech nie oznacza, że wszystko jest dobrze. Dobre oceny nie oznaczają, że ktoś nie tonie, a cisza nie oznacza spokoju", czyamy. Najbardziej niepokoi ją to, że najmłodsi wciąż nie uczą się mówić o emocjach. „Nasze dzieci uczą się matematyki, języków i technologii, ale wciąż zbyt rzadko uczą się mówić: "jest mi źle", "boję się", "potrzebuję pomocy”, zauważyła. W tych słowach wybrzmiewa nie tylko troska, ale i odpowiedzialność.
Agnieszka Hyży zaapelowała o większą uważność na siebie i na innych. O rezygnację z łatwych haseł w stylu „weź się w garść”. Zamiast tego proponuje coś znacznie trudniejszego, ale i cenniejszego: obecność. „Zadajmy jedno pytanie więcej. Posiedźmy chwilę dłużej. Powiedzmy spokojnie: »możesz mi powiedzieć wszystko«. Czasem jedno prawdziwe »jestem tu« ratuje więcej niż tysiąc rad”.
Na zakończenie zostawiła słowa, które brzmią jak ciche wsparcie dla wszystkich, którzy dziś zmagają się z własnym mrokiem: „Depresja to nie jest wybór. Jeśli dziś walczysz — nie jesteś sam. Jeśli jesteś rodzicem — przytul dziś swoje dziecko trochę dłużej. A jeśli ktoś obok ciebie się uśmiecha, zapytaj, jak naprawdę się czuje”. Jej wyznanie to nie tylko osobista historia. To ważny głos w sprawie.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dorota Szelągowska po porodzie nie mogła patrzeć w lustro. "Długo siebie nienawidziłam"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
