Warren Beatty i Annette Bening: historia miłości
Fot. Stefanie Keenan/Getty Images for GQ
NIEZWYKŁE HISTORIE

Warren Beatty i Annette Bening – razem już od 30 lat. Oto historia ich miłości 

To historia o casanovie, który stracił głowę dla jedynej kobiety w Hollywood, na którą nie działał jego wdzięk...

Magdalena Żakowska 26 października 2021 08:33
Warren Beatty i Annette Bening: historia miłości
Fot. Stefanie Keenan/Getty Images for GQ

Mówili o nim „wieczny kawaler”. I trudno się dziwić. Zanim poznał Annette Bening, nie szukał stałych związków, miał za to imponującą listę byłych kochanek: Brigitte Bardot, Cher, Julie Christie, Goldie Hawn, Diana Ross, Barbra Streisand, Joan Collins, Madonna, Elle Macpherson, Liv Ullmann i Vanessa Redgrave to tylko te najbardziej znane. Do legendy przeszła już opowieść Edie Sedgwick, muzy i gwiazdy filmów Andy’ego Warhola. Poznała Warrena Beatty’ego na przyjęciu u Susan Sontag i chociaż rozmawiali zaledwie chwilę, była pod tak silnym wrażeniem, że następnego dnia zdobyła jego adres i pojawiła się w drzwiach jego mieszkania ubrana jedynie w płaszcz przeciwdeszczowy (tego dnia bardzo padało). Rzuciła się na niego, zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, a kiedy szczytowali na podłodze w salonie, w telewizji rozległy się pamiętne słowa: „To jeden mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Okazało się, że swoją wizytą przerwała mu oglądanie transmisji z lądowania na Księżycu. 

Warren Beatty: hollywoodzki casanova

Takich historii jest znacznie więcej. Warren Beatty był m.in. ostatnim człowiekiem, który widział Marilyn Monroe, zanim popełniła samobójstwo. Ale kiedy w 2014 roku autor jego nieautoryzowanej biografii napisał, że na liście podbojów seksualnych Beatty’ego figuruje ponad 12 tysięcy kobiet, aktor postanowił po raz pierwszy zabrać w tej sprawie głos. 

„To kompletna bzdura. Policzmy: dziewictwo straciłem w wieku 20 lat [Warren pochodzi z religijnej, konserwatywnej rodziny – red.], a od 24 lat jestem szczęśliwie żonaty. To oznacza, że w okresie między 20. a 55. rokiem życia musiałem spać z trzema lub czterema kobietami dziennie i z żadną z nich tego nie powtarzać! – mówił. – Jeśli chodzi o moje życie seksualne, muszę powtórzyć za Napoleonem: historia składa się z kłamstw, na które ludzie się zgodzili”.

Czytaj też: Czy istnieje rola, której Meryl Streep nie potrafi zagrać? Odkrywamy tajemnice aktorki!

Annette Bening i Warren Beatty: historia miłości

Niezależnie od prawdziwej liczby kochanek Warrena Beatty’ego Annette Bening doskonale zdawała sobie sprawę z jego reputacji. Kiedy spotkali się po raz pierwszy, ostentacyjnie nie zwracała uwagi na jego zaloty, ale następnego dnia zadzwoniła do ich wspólnej znajomej, aktorki Glenne Headly, żeby o niego wypytać. „To mój ulubiony reżyser [Headly grała m.in. w filmie „Dick Tracy” – red.], najlepszy, z jakim kiedykolwiek pracowałam” – usłyszała. Kilka miesięcy później jego agent zadzwonił do agentki Bening, żeby umówić ich na spotkanie w sprawie roli w nowym filmie Beatty’ego, ale Annette się wykręciła. 

Kolejna okazja pojawiła się dopiero kilka lat później, gdy Warren Beatty kompletował obsadę filmu „Bugsy” (1991). Tym razem przyszła na przesłuchanie, a on z miejsca obiecał, że nie będzie się do niej przystawiał. Ona dostała rolę, a on dotrzymał słowa. Ale kiedy na planie zdjęciowym padł ostatni klaps, zaprosił ją na kolację. 

Premiera filmu "Bugsy"

Warren Beatty i Annette Bening: historia miłości
Fot. Ron Galella/Ron Galella Collection via Getty Images

Dziś oboje twierdzą, że podczas tej pierwszej randki byli już w sobie zakochani. Ona przez kilka tygodni wspólnej pracy zobaczyła w nim odpowiedzialnego mężczyznę, fantastycznego aktora i producenta, dżentelmena, który wbrew temu, co głosiły plotki, nie lata za kobietami z wywieszonym językiem. On, chociaż nie doszło jeszcze nawet do pocałunku, zdążył w tym czasie przeżyć trzy fazy związku – zakochanie, strach przed utratą wolności i pogodzenie się z myślą, że Annette to kobieta jego życia, dla której warto porzucić stan kawalerski. Jeszcze przed pierwszą randką zadzwonił do reżysera Mike’a Nicholsa, w którego filmach oboje wcześniej grali, żeby poinformować go, że zamierza poślubić Bening. „OK, ale jest jedna rzecz, o której powinieneś wiedzieć – powiedział Nichols i zrobił długą pauzę. – Ona jest perfekcyjna”. 

Trudno nie przyznać mu racji. Annette Bening jest genialną i bardzo pracowitą aktorką, inteligentną kobietą, feministką, która nie ma w sobie nic z hollywoodzkiej gwiazdy. Mogłaby być spokojnie młodszą siostrą Meryl Streep – reprezentują ten sam gatunek skromnych i jednocześnie pewnych siebie kobiet, dla których sława nie jest powodem do radości, a raczej przykrą koniecznością związaną z uprawianym zawodem. Nie ukrywa, że ciężko jest być żoną mężczyzny o takiej reputacji. Kiedy w programie telewizyjnym na żywo słynna dziennikarka Barbara Walters przedstawiła ją, mówiąc: „Gdyby jej największym życiowym osiągnięciem było to, że Warren Beatty się ustatkował, i tak byłaby dla mnie bohaterką”, Bening nie kryła irytacji. „Dziękuję, ale nie odpowiada mi rola tresera dzikich zwierząt – odparowała. – Ten obraz nie odzwierciedla naszej relacji i jest krzywdzący dla nas obojga”. Od tamtej pory rzadko wypowiada się na temat swojego małżeństwa.

Zobacz też: Ta historia miłości przypomina scenariusz filmu... Jak poznali się Meryl Streep i Don Gummer?

Warren Beatty: perfekcyjny pan domu

Chociaż na planie filmu „Bugsy” grała przed Warrenem rolę trudnej do zdobycia, to tak naprawdę interesował ją od dawna. Nie tyle ze względu na kultowe role w takich filmach, jak „Bonnie i Clyde”, „Szampon”, „Czerwoni” czy „Dick Tracy”, ile na pozycję w Hollywood i Waszyngtonie. Warren Beatty sławę zdobył już swoim pierwszym filmem, „Wiosenna bujność traw” (1961) w reżyserii Elii Kazana, i stał się gwiazdą, jeszcze zanim ktokolwiek usłyszał o Clincie Eastwoodzie, Robercie Redfordzie, Dustinie Hoffmanie, Alu Pacino czy Jacku Nicholsonie. W ciągu 60 lat kariery nominowany był 14 razy do Oscara (i zdobył go za film „Czerwoni” w 1982 roku), był jednym z bohaterów dzienników Andy’ego Warhola, wspomnień historyka Arthura Schlesingera Jr. i wielu innych opowieści tamtych czasów. 

Szybko stał się też jednym z najbardziej wpływowych wyborców Partii Demokratycznej. Zaprzyjaźnił się z Johnem F. Kennedym, a kiedy Stanley Kubrick skończył swój prowokacyjny film „Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę”, który był satyrą na amerykański establishment, poprosił Warrena, żeby ten zorganizował pokaz przedpremierowy dla prezydenta (bał się, że film zostanie źle przyjęty, ocenzurowany albo zablokowany). Warren zaprosił prezydenta na wspólne oglądanie, film bardzo spodobał się Kennedy’emu, a od tego czasu Warren Beatty uważany jest za trwały pomost między Hollywood a Waszyngtonem. Po śmierci JFK aktor wspierał w kampanii prezydenckiej jego młodszego brata Roberta, a potem dwukrotnie sam typowany był na kolejnego prezydenta – ostatni raz w 1999 roku, kiedy Bill Clinton kończył drugą kadencję. 

Ale Warren Beatty od blisko 30 lat regularnie odmawia: nie tylko kandydowania na prezydenta, ale także gry w filmach. Uważa, że jako aktor osiągnął już wystarczająco dużo, skupił się więc na pisaniu scenariuszy i produkowaniu filmów. Głównie dlatego, że może wtedy pracować z domu. Jeśli zastanawiacie się, jak to możliwe, że Annette Bening z tak imponującym dorobkiem filmowym (odkąd wyszła za mąż 28 lat temu, zagrała 35 ról filmowych) zdołała urodzić i wychować czwórkę dzieci, odpowiedź brzmi: bo jej mężem jest Warren Beatty. To on wziął na siebie ciężar domowych obowiązków, rozwożenia dzieci do szkół i przedszkoli, wspólnej zabawy i usypiania, tak by jego żona mogła zająć się karierą. Od pierwszej ważnej roli w „Naciągaczach” (1990) po najnowszą w filmie „Co przyniesie jutro” (2020) Bening buduje postaci kobiet, które odmawiają wypełniania narzucanych im ról. Ale nie zmagają się ze światem na smutno. Jej bohaterki zawsze się uśmiechają, czasem przebiegle, czasem na przekór, czasem przez łzy. „To akurat cecha, którą czerpię z siebie. Optymizm to moja religia, niezależność musiałam sobie wypracować” – mówi. 

Fot. Kypros/Getty Images

Dziś Warren Beatty dzieli życie na dwie części: przed Annette i z Annette. 

„Kiedy miałem 20 czy 30 lat, świat stawiał przede mną pokusy, którym nie potrafiłem się oprzeć” – mówił, a my dodajmy, że nie chodzi mu o alkohol i narkotyki, bo nigdy ich nie używał. „Potem, po czterdziestce, nic się w tej sprawie nie zmieniło, a czułem, że już powinno. Bałem się, że dotrę do końca swoich dni jako samotny, ekscentryczny głupiec. Dopiero w wieku 55 lat, kiedy poznałem Annette, poczułem, że jestem gotowy, żeby się ustatkować. I poświęcić się w pełni rodzinie”. Tak, jak we wszystkich porządnych bajkach, oboje uratowali siebie nawzajem. Ona jego przed perspektywą samotnej ekscentrycznej starości, on ją przed koniecznością podejmowania dramatycznych decyzji: kariera czy rodzina. 

Czytaj także: Amy Schumer i Chris Fischer: kiedy zdiagnozowano u niego autyzm, pokochała go jeszcze mocniej

Warren Beatty i Annette Bening – razem już ponad 30 lat

O pierwszych randkach oboje opowiadają ze śmiechem: „Chodziliśmy w górę i w dół tej ślepej uliczki”. Annette Bening bała się, że ich związek wyjdzie na jaw, a nie chciała trafić na jego słynną listę. Nie – zanim on się oświadczy. Oboje pamiętają ten wieczór: spotkali się na kolacji z jej rodzicami. Warren Beatty był zachwycony – ich inteligencją, poczuciem humoru, i wzajemną miłością. Byli ze sobą już ponad 40 lat. „Kiedy wyszli, powiedziałem jej, że będę najszczęśliwszym mężczyzną na świecie, jeśli zgodzi się mnie poślubić i stworzyć ze mną taki związek, jak jej rodziców. I że chcę mieć z nią natychmiast dziecko” – wspominał później. 

Annette Bening zaszła w ciążę kilka dni później, ale postanowili zatrzymać tę informację w sekrecie do momentu ślubu. Warren Beatty sprowadził do Kalifornii swoją matkę, która była już po kilku zawałach, udarze i miała poważne kłopoty z pamięcią. Tak bardzo chciał podzielić się z kimś radosną wieścią o dziecku, że uznał, że najbezpieczniej będzie powiedzieć właśnie matce, która i tak szybko o tym zapomni. Kilka dni później zadzwoniła do niego jedna z opiekunek matki: „Panie Warrenie, musi pan chyba przyjechać, mamie się pogorszyło. Uważa, że będzie pan miał dziecko…”. 

Oboje pochodzą z ubogich rodzin i mieli problem z wychowywaniem dzieci w bogatej dzielnicy Los Angeles. „Strasznie ciężko jest tu zachować zdrowy rozsądek, wychować dzieci na twardo stąpające po ziemi. Ale staramy się. Nasze dzieci mają swoje obowiązki, nikt nie sprząta za nie pokojów, nikt nie pomaga odrabiać im lekcji. Jeśli chcą mieć oszczędności, muszą na nie zarobić. Nigdy nie wyprawiliśmy im wystawnego przyjęcia urodzinowego na kortach tenisowych, jak to jest w zwyczaju w Hollywood”.

Dwójka ich starszych dzieci jest już dorosła. Najstarsza córka, Kathlyn, przeszła proces zmiany płci i jest dziś znanym aktywistą organizacji walczących o prawa osób transseksualnych. O zmianie płci poinformował media w wieku 20 lat: „Mam na imię Stephen. Identyfikuję się jako transseksualista, homoseksualista, queer, królowa życia, dziwak, wojownik, pisarz, artysta i facet, który musi wreszcie umówić się do fryzjera”. Rodzice wspierają go we wszystkim: „Jest rewolucjonistą, geniuszem i bohaterem. Jak wszystkie nasze dzieci” – mówią.  

Warren Beatty i Annette Bening: historia miłości
Fot. Kevin Winter/Getty Images

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.