W najnowszym wywiadzie przyznał, że wśród elit czuje się jak biedny kuzyn. Takich słów nikt się nie spodziewał
Jan Lubomirski-Lanckoroński wrócił wspomnieniami do trudnych czasów. W programie „Portret” przyznał, że podczas zagranicznych wyjazdów przez lata czuł się jak „biedny kuzyn”. Jego szczere wyznanie może zaskoczyć wielu widzów.

Jan Lubomirski-Lanckoroński zdobył się na wyjątkowo osobiste wyznanie. W rozmowie z Michałem Dziedzicem w programie „Portret” przyznał, że mimo upływu lat nadal nosi w sobie „kompleks zagranicy”. Choć dziś kojarzony jest z luksusem i arystokratycznym stylem życia, wspomnienia z młodości wciąż są dla niego żywe. Jak wyznał, podczas wyjazdów do zagranicznej rodziny często czuł się jak „biedny kuzyn”.
Jan Lubomirski-Lanckoroński o „kompleksie zagranicy”
Jan Lubomirski-Lanckoroński w programie „Portret” otworzył się na temat swoich doświadczeń z przeszłości. Jak cytuje Pudelek, „polski royals” przyznał, że mimo obecnej pozycji nadal odczuwa skutki dawnych doświadczeń związanych z wyjazdami zagranicznymi.
– „Ja cały czas mam gdzieś tam w sobie taki kompleks tej zagranicy. Ja zawsze jeździłem za granicę jako biedny kuzyn” – cytuje jego słowa Pudelek.
Lubomirski-Lanckoroński wspominał wizyty w zamkach należących do jego rodziny i ciotek. Jak wyjaśnił, różnice majątkowe były dla niego bardzo odczuwalne. W rozmowie wrócił do obrazów z dzieciństwa, które – jak sam przyznał – mocno wpłynęły na jego postrzeganie świata.
ZOBACZ TEŻ: Nagle opowiedział o relacji z królem Karolem i Camillą. "Znamy się 20 lat"

„Byliśmy biednymi krewnymi”. Szczere wspomnienia z młodości
W dalszej części rozmowy Jan Lubomirski-Lanckoroński opowiedział o sytuacji materialnej swojej rodziny. Jak cytuje Pudelek, wspominał nawet zwykłe zabawki, które w tamtych czasach były dla niego czymś wyjątkowym.
– „Dla mnie taka resorówka, samochodzik taki, Matchbox czy coś takiego, to było najwyższe szczęście” – mówił, cytowany przez Pudelka.
Dodał również, że jego rodzina była postrzegana jako „biedni krewni”, co miało wpływ na jego poczucie własnej wartości i budowało kompleksy.
– „Myśmy byli, jak to się zawsze mówi, właśnie ci biedni krewni i to też powodowało kompleksy oczywiście” – cytuje Pudelek.
To wyznanie może zaskakiwać szczególnie dlatego, że dziś Jan Lubomirski-Lanckoroński kojarzony jest przede wszystkim z luksusem, wysokim poziomem życia i arystokratycznym stylem bycia. Tym razem pokazał jednak zupełnie inną stronę swojej historii.
Luksus dziś, trudne doświadczenia kiedyś
W rozmowie pojawił się również temat zmian pokoleniowych. Jan Lubomirski-Lanckoroński przyznał, że jego dzieci funkcjonują już w zupełnie innej rzeczywistości. Jak cytuje Pudelek, uważa, że młodsze pokolenie nie ma już takich doświadczeń i ograniczeń, jakie były udziałem osób dorastających wcześniej.
– „Oni jadą za granicę, znają języki, dla nich to jest normalne, że wszystko jest w sklepie” – mówił, cytowany przez Pudelka.
Wspominał także realia, które dziś dla wielu młodych ludzi mogą wydawać się niewyobrażalne. Opowiedział między innymi o przerwach w dostawie prądu i codziennych brakach.
– „Dla nich jest normalne, że funkcjonuje prąd, a nie tak jak ja pamiętam, że wyłączano” – cytuje jego słowa Pudelek.
Zdaniem Lubomirskiego-Lanckorońskiego skutki dawnych doświadczeń będą odczuwalne jeszcze przez lata i znikną dopiero wraz z odejściem starszego pokolenia.

Jan Lubomirski-Lanckoroński o młodym pokoleniu i cenach mieszkań
W wywiadzie pojawił się także temat mieszkań i problemów finansowych młodych ludzi. Jan Lubomirski-Lanckoroński zwrócił uwagę na fakt, że ceny nieruchomości coraz częściej przekraczają możliwości finansowe młodego pokolenia.
Jak podkreślił, przez długi czas sam nie czuł się osobą uprzywilejowaną, mimo rodzinnego nazwiska i arystokratycznych korzeni. W jego ocenie rzeczywistość w Polsce przez lata wyglądała zupełnie inaczej niż dziś, a doświadczenia związane z niedostatkiem pozostawiły trwały ślad.
Szczere wyznanie „polskiego royalsa” wywołało spore zainteresowanie. Dla części odbiorców jego słowa mogą być zaskakujące, szczególnie w kontekście obecnego stylu życia Lubomirskiego-Lanckorońskiego. On sam jednak nie ukrywa, że dawne doświadczenia nadal mają wpływ na jego sposób myślenia i postrzeganie świata.
Źródło: Pudelek