Tuż przed urodzinami Litewki jego rodzina podjęła ważną decyzję. „To najlepsza forma uczczenia Jego pamięci"
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła tysiącami ludzi. Poseł, który przez lata pomagał dzieciom, potrzebującym i zwierzętom, odszedł nagle 23 kwietnia po tragicznym wypadku. Od tamtej chwili w sieci nie milkły pytania o przyszłość fundacji #TeamLitewka. Teraz współpracownicy polityka przerwali milczenie i przekazali ważną decyzję.

Przypomnijmy, że Łukasz Litewka zginął podczas jazdy rowerem na trasie między Sosnowcem a Dąbrową Górniczą. Według ustaleń śledczych został potrącony przez 57-letniego kierowcę. Sprawą zajmuje się prokuratura, a okoliczności tragedii są nadal wyjaśniane. 29 kwietnia odbył się pogrzeb polityka. W uroczystościach uczestniczyły tłumy mieszkańców, a także najważniejsze osoby w państwie. Prezydent, premier oraz marszałek Sejmu.
Przyjaciele Łukasza Litewki wydali oświadczenie
Choć Łukasz Litewka był posłem, dla wielu stał się przede wszystkim symbolem bezinteresownej pomocy. Jego fundacja #TeamLitewka od lat organizowała zbiórki na leczenie dzieci, wspierała osoby potrzebujące i angażowała się w ratowanie zwierząt. Po śmierci polityka pojawiły się jednak obawy, czy organizacja będzie mogła dalej działać bez człowieka, który był jej sercem.
6 maja na facebookowym profilu Łukasza Litewki opublikowano poruszające oświadczenie. Głos zabrali najbliżsi współpracownicy posła, którzy przyznali, że ostatnie dni były dla nich niezwykle trudne. „Drogie Krokodylki, ostatni czas był dla wszystkich bardzo trudny. Wielu zadawało pytanie - co dalej? My także. Pogrążeni w żałobie, szoku i poczuciu niesprawiedliwości, czuliśmy bezradność, nie znajdując jednoznacznej odpowiedzi. Bo podobnie jak Wy, robiliśmy wszystko dla Łukasza. Wspólnie cieszyliśmy się z sukcesów, wspieraliśmy w trudach, pokonywaliśmy przeszkody i szukaliśmy rozwiązań wspierających tę niezwykłą moc, którą obdarowywał innych”, napisano na początku wpisu.
W dalszej części podkreślono, że wszyscy byli pogrążeni w żałobie i długo nie potrafili znaleźć odpowiedzi na pytanie o przyszłość fundacji. Współpracownicy zaznaczyli jednak, że nie chcą dopuścić do tego, by świat budowany razem z Litewką po prostu zniknął. Padły również niezwykle emocjonalne słowa o samym polityku. Autorzy wpisu przyznali, że Łukasz Litewka prawdopodobnie byłby zaskoczony ogromem wsparcia i pięknych słów, jakie pojawiły się po jego śmierci. Jednocześnie podkreślili, że w pełni na nie zasłużył. „Towarzyszyliśmy mu od kilkunastu lat - od czasu malowania pierwszej ławki i wnoszenia pierwszej lodówki, by finalnie wspólnymi siłami doprowadzić do założenia Fundacji, której powstanie było Jego wielkim marzeniem. Zaszczytem było rozwijać ją razem z Nim. Pamiętamy doskonale moment, w którym wybieraliśmy jej nazwę i tutaj nie było żadnych wątpliwości - #teamLitewka, bo to przecież Wy jesteście jej esencją, silnikiem, statkiem, który dzielnie przemierza bezkresne oceany pomocy. Dziękujemy Wam za setki wiadomości, telefonów, maili, w których zachęcaliście, by trud Łukasza nie poszedł na marne i że najlepszą formą upamiętnienia Jego niezwykłych dokonań, jest dalsza pomoc tym, którzy tego potrzebują. My też chcielibyśmy, by ten świat, który wspólnie Łukaszem i z Wami tu zbudowaliśmy - pełen słońca, radości i nadziei - nie zniknął. Wiemy, że wielu z Was pragnie tego samego. Pewnie w swojej skromności Łukasz byłby zaskoczony, widząc te wszystkie piękne słowa, które dziś po śmierci są do niego kierowane z różnych stron. Zapracował i zasłużył na każde z nich. Fundacja, którą tak naprawdę stanowicie Wy, tworząc niezwykłą społeczność #teamLitewka, to Jego największy „pomnik”", czytamy.
CZYTAJ TEŻ: Takiego finału „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie było. Jurorzy wprowadzają nowe zasady. "Finał marzeń"

Fundacja Łukasza Litewki ma kontynuować działalność
Najważniejsza informacja pojawiła się jednak chwilę później. Współpracownicy ujawnili, że odbyli rozmowę z rodzicami i bratem Łukasza Litewki. Wspólnie podjęto decyzję dotyczącą dalszych losów fundacji #TeamLitewka. „Określenie dalszych losów Fundacji nie byłoby możliwe, bez rozmowy z najbliższymi Łukasza – Rodzicami oraz Bratem. Dziś mieliśmy okazję porozmawiać i jesteśmy zgodni, że najlepszą możliwą formą uczczenia Jego pamięci, jest dalsze, wspólne realizowanie tego, co sobie wymarzył”, przekazano.
Oznacza to, że fundacja będzie kontynuowała działalność. W oświadczeniu nie ukrywano jednak, że przed organizacją stoi ogromne wyzwanie. Współpracownicy przyznali, że to właśnie Łukasz Litewka był osobą, która łączyła ludzi i nadawała kierunek wszystkim działaniom. „Zdajemy sobie sprawę, że przed nami niełatwe zadanie, Łukasz był naszym wspólnym mianownikiem, swoją niepowtarzalnością do łączenia ludzi zaprosił nas wszystkich na swój statek trzymając kompas- dlatego wierzymy, że razem z Wami na pokładzie cel nigdy nie zniknie z horyzontu”, napisano.
Na końcu wpisu pojawił się wyjątkowo poruszający apel do społeczności #TeamLitewka. Autorzy podkreślili, że dobro, którym polityk „zaraził” innych, nadal w nich jest i powinno być przekazywane dalej. „Dobro, którym nas zaraził wciąż w nas jest, czujemy to w każdym uderzeniu serca. Podsycajmy ten ogień, przekazujmy go dalej i wszystkie ręce na poklad! Wierzymy, że w jakiś magiczny sposób Łukasz będzie czuwał nad nami, nad swoim jedynym i niepowtarzalnym #teamemLitewka. My to tu tylko zostawimy. Fundacja #teamLitewka", podsumowali.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie żyje Ted Turner. Twórca CNN i były mąż Jane Fondy miał 87 lat
