Pod postem zapowiadającym kolejny odcinek "Tańca z Gwiazdami" rozpętała się burza. Produkcja zapowiedziała, że uczestnicy zaprezentują dwa tańce – jeden z nowym partnerem, a drugi w formule trio. Choć dla twórców to sposób na urozmaicenie widowiska, wielu widzów odbiera te zmiany jako przekombinowane i oderwane od idei programu.
WIDEO…
Widzowie "Tańca z Gwiazdami" domagają się powrotu do klasyki. "Dajcie im normalnie tańczyć"
Pod postem promującym odcinek wyraźnie wybrzmiewa tęsknota za bardziej tradycyjną formułą "Tańca z Gwiazdami". Widzowie podkreślają, że największą siłą programu był kiedyś jego klarowny układ – para, taniec, ocena i widoczny progres z odcinka na odcinek. Dziś, ich zdaniem, ten fundament zaczyna się rozmywać.
Coraz częściej pojawiają się opinie, że produkcja próbuje na siłę uatrakcyjniać widowisko, zamiast zaufać sprawdzonej formule. W komentarzach przewija się także porównanie do zagranicznych edycji, gdzie – jak wskazują internauci – prostota wciąż się sprawdza. Widzowie nie kryją frustracji, że zamiast emocji związanych z tańcem, dostają chaos i nadmiar pomysłów.
- Szkoda, że nie ‘normalny’ odcinek bez żadnych trio, zamian etc. Jak jest np. w UK,
- Jakie trio znowu..... Dajcie im normalnie tańczyć błagam,
- Droga produkcjo, wolimy zwykłe, tematyczne odcinki. Jakieś wydziwianie nie przyciągnie nowych widzów do programu,
- Chyba tylko 1 odcinek był normalny bez żadnych wymysłów.
"Za dużo kombinowania, za mało tańca". Rosnąca frustracja fanów TZG
Drugi wyraźny nurt komentarzy dotyczy nie tylko konkretnych zmian, ale ogólnego kierunku, w jakim zmierza program. Widzowie coraz częściej wskazują, że "Tańca z Gwiazdami" jest w nim… coraz mniej. Zamiast tego pojawiają się elementy, które – ich zdaniem – mają przede wszystkim generować zainteresowanie w mediach społecznościowych.
Pojawia się też wątek zmęczenia ciągłymi eksperymentami. Internauci zwracają uwagę, że kolejne "nowości" przestają być ekscytujące, a zaczynają budzić irytację. Co więcej, część komentarzy wskazuje na współczucie wobec uczestników, którzy muszą odnaleźć się w zmieniających się zasadach i presji kolejnych wyzwań.
- Coraz mniej w tym ‘Tańca z Gwiazdami’, a coraz więcej kombinowania na siłę,
- Przekombinowane na siłę. Pewnie jeszcze nikt nie odpadnie,
- Serio? To jeszcze ‘Taniec z Gwiazdami’ czy już jakiś eksperyment pod zasięgi?
- Już za dużo tego wszystkiego… współczuję uczestnikom bo to sajgon jest jakiś,
- Z każdą edycją jest gorzej. Więcej udziwniania, mało tańca w tańcu,
- Totalnie zmarnowany potencjał.
Pojawia się też obawa, że jeśli ten trend się utrzyma, taniec – będący przecież sercem formatu – stanie się jedynie dodatkiem do widowiska nastawionego na efekt i zasięgi.




























