Ten gest Marty Nawrockiej na pogrzebie Litewki nie był przypadkowy. Kryje się za nim niezwykła historia
Podczas pogrzebu posła Łukasza Litewki uwagę wielu przyciągnęła Nawrocka i jej symboliczny, cichy hołd. Historia tego gestu zaczęła się jednak znacznie wcześniej – i niesie ze sobą znacznie głębsze znaczenie.

Pogrzeb Łukasza Litewki był momentem refleksji, ale też przestrzenią, w której emocje wybrzmiewały najmocniej w ciszy. Hołd Nawrockiej zwrócił uwagę po tym, jak fotografka Alicja Stefaniuk opisała pewną niezwykłą historię.
Marta Nawrocka w apaszce od Łukasza Litewki. Hołd dla posła poruszył Polaków
To, co na pierwszy rzut oka mało wyglądać jak zwykły dodatek, w rzeczywistości miało konkretne znaczenie. Nawrocka nie wybrała tej apaszki przypadkowo. Kilka tygodni wcześniej otrzymała ją od samego Łukasza Litewki.
Od tamtego momentu apaszka była przez nią noszona regularnie. Nie jako ozdoba, ale jako coś w rodzaju znaku pamięci i skojarzenia z konkretnymi wartościami, które Litewka reprezentował.
Szczegółową historię opowiedziała Alicja Stefaniuk, fotografka pierwszej damy:
"Ta historia zaczyna się 3 lutego. Pałac Prezydencki. Czekałam na rozpoczęcie spotkania, gotowa wykonać fotorelację ze spotkania w sprawie patoschronisk w Polsce. Wtedy podszedł do mnie poseł Łukasz Litewka. Przedstawił się z uśmiechem, bez dystansu. I może zabrzmi to patetycznie, ale od razu dało się od niego wyczuć dobro i zauważenie drugiego człowieka.
Tego dnia podarował Pierwszej Damie apaszkę polskiej firmy, jak się potem dowiedziałam, z symbolami polskich miast i zabytków. Od tamtej chwili często ją zakładała, jakby wysyłała cichy sygnał o wartościach, o uważności, o tym, co ważne. Zauważyłam ją także wczoraj, podczas pogrzebu. Jako gest pamięci i hołd dla posła Łukasza Litewki.”
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Twitter i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
