Syn Dariusza Michalczewskiego skradł całe show. Junior wyrósł na prawdziwego przystojniaka. Fani nie mogą oderwać wzroku
Dariusz Michalczewski rzadko pokazuje rodzinę publicznie, dlatego jego ostatnie wystąpienie w „Dzień Dobry TVN” wywołało spore poruszenie. U boku legendarnego „Tigera” pojawił się 17-letni syn Dariusz Junior, który zachwycił podobieństwem do ojca. W programie panowie opowiedzieli także o swojej wyjątkowej relacji i sportowych pasjach nastolatka.

Dariusz Michalczewski od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców. Tym razem jednak to nie były mistrz świata w boksie znalazł się w centrum zainteresowania. Wszystko za sprawą jego najmłodszego syna, który pojawił się u jego boku w studiu „Dzień Dobry TVN”. 17-letni Dariusz Junior natychmiast zwrócił uwagę widzów, a wielu nie mogło uwierzyć, jak bardzo przypomina słynnego ojca.
Dariusz Michalczewski pokazał syna w „Dzień Dobry TVN”
Za sportowymi sukcesami Dariusza Michalczewskiego stoi także bogata historia rodzinna. Legendarny pięściarz jest dumnym ojcem czwórki dzieci. Owocem jego pierwszego małżeństwa jest dwóch synów Michał i Nicolas, natomiast z obecną żoną Barbarą Imos tworzy rodzinę z Dariuszem Juniorem i córką Nel. Choć na co dzień strzeże prywatności najbliższych, od czasu do czasu uchyla rąbka tajemnicy. Tym razem wszystkie spojrzenia skierowały się na jego najmłodszego syna.
Panowie pojawili się w programie Dzień Dobry TVN. Już pierwsze wspólne kadry sprawiły, że uwaga wielu osób skupiła się nie na słynnym „Tigerze”, lecz właśnie na młodym Dariuszu Juniorze. Najmłodszy syn sportowca ma już 17 lat. Widzowie od razu zaczęli zwracać uwagę na rodzinne podobieństwo. Charakterystyczne rysy twarzy sprawiły, że wielu obserwatorów dostrzegło wyraźne cechy, które od lat kojarzone są z legendarnym pięściarzem. Jednym z najczęściej komentowanych elementów wspólnego wystąpienia był wzrost Dariusza Juniora. 17-latek wyraźnie przerósł swojego słynnego ojca, co natychmiast zostało zauważone przez obserwatorów.
Nie bez powodu w mediach pojawiły się określenia sugerujące, że nastolatek jest niemal kopią byłego mistrza świata. Zestawienie obu sylwetek obok siebie sprawiło, że podobieństwo stało się jeszcze bardziej widoczne.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Czym zajmuje się Dariusz Junior? Czy poszedł w ślady taty?
Podczas wizyty w studiu „Dzień Dobry TVN” ojciec i syn opowiedzieli nie tylko o swojej relacji, ale także o codziennym życiu. Dariusz Michalczewski nie krył dumy z najmłodszego syna i zdobył się na wyjątkowo ciepłe słowa.
„Rzadko mu komplementy prawię, mało jest dobrych słów, ale jest to wspaniały chłop, mam szczęście, że mam takiego syna. Jest porządny, grzeczny, dba o mamę”, mówił mistrz świata.
Choć wielu fanów mogło zakładać, że syn legendarnego „Tigera” pójdzie w ślady ojca i zwiąże swoją przyszłość z boksem, Dariusz Junior postawił na inną dyscyplinę. Nastolatek rozwija swoją sportową pasję na boisku piłkarskim. „Raz na jakiś czas boksuję, ale tak to gram w piłkę nożną. [...] Próbowałem też tenisa, a na początku był taniec towarzyski, było też chwilę pływanie, narty zimowe, jednak to bardziej rozrywkowo”, opowiadał. A dumny tata dodawał: „Od 5. roku życia wszędzie była piłka. Wziąłem go do szkółki piłkarskiej i niedługo będzie już zawodowstwo”.

N/z: Darek Michalczewski, Dariusz Michalczewski Aliaksandr Valodzin/East News
Jakim tatą jest Dariusz Michalczewski?
Choć Dariusz Michalczewski przez lata uchodził za bezkompromisowego wojownika w ringu, w domu stawia przede wszystkim na partnerstwo i wzajemny szacunek. Jak przyznał Dariusz Junior, ich relacja od początku opierała się bardziej na koleżeńskich zasadach niż na surowym modelu ojciec–syn. Były mistrz świata potrafi docenić sukcesy syna. „Raczej mamy taką relację koleżeńską, ale potrafi przyznać, że coś mi dobrze idzie, ale stara się często tak nie robić i raczej wyszło to na dobre. Są jednak czasem takie momenty uczuciowe”, opowiadał.
Za sportowym charakterem „Tigera” kryje się również bardzo zaangażowany tata. Podczas rozmowy w „Dzień Dobry TVN” bokser opowiedział o codziennych obowiązkach związanych z wychowywaniem dzieci. Nie ukrywał, że szczególną radość sprawiają mu zwykłe, rodzinne momenty – od podwożenia córki do szkoły po odbieranie jej po lekcjach. To właśnie te pozornie drobne chwile, a nie sportowe triumfy, określił jako jedne z najpiękniejszych w swoim życiu. „Dariusz jest samodzielny, Amelkę ja wożę do szkoły, później ona coś zapomni, to jej coś zawiozę. To dla mnie najpiękniejszy moment, jak mogę ją odebrać ze szkoły i ona nie ma później żadnych dodatkowych zajęć”, zwierzał się sportowiec przed kamerą Dzień Dobry TVN.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.