Sebastian Karpiel-Bułecka, VIVA! listopad 2015
Fot. Marta Wojtal/KAYAX
O TYM SIĘ MÓWI

Sebastian Karpiel-Bułecka o chorobie: „Wiem, jak ciężko przez to przejść”

Artysta zabiera głos w ważnej sprawie

Olga Figaszewska 14 października 2022 08:57
Sebastian Karpiel-Bułecka, VIVA! listopad 2015
Fot. Marta Wojtal/KAYAX

Rzadko udziela wywiadów i nie otwiera się na temat swojej strefy osobistej. Ale zabiera głos w ważnych sprawach. Niedawno Sebastian Karpiel-Bułecka wziął udział w kampanii „Zobacz człowieka”, która wspierająca osoby w kryzysie psychicznym i przeciwdziała stygmatyzacji. „Zdecydowałem się wziąć udział w kampanii, bo mnie samego taka choroba dotknęła”, wyjaśniał w rozmowie z Trojką

Sebastian Karpiel-Bułecka został twarzą kampanii. Opowiedział o swoich doświadczeniach

Lider zespołu Zakopower kilka lat temu mówił otwarcie o tym, że zmagał się z nerwicą lękową. Nie każdy zdawał sobie sprawę z tego, co przechodzi. „Na przykład przez rok nie mogłem nabrać do końca powietrza do płuc. Żyłem w napięciu. Czasem wydawało mi się, że zaraz umrę. Robię sobie spokojnie zakupy w supermarkecie, a serce nagle wali 200 uderzeń na minutę, krew pulsuje”, mówił dziewięć lat temu w rozmowie z Twoim Stylem.

Artysta doświadczał w swoim życiu stygmatyzacji. Często spotykał się z niezrozumieniem jego sytuacji. Niektórzy uważali, że człowiek, który  ma na swoim koncie osiągnięcia, występuje na co dzień na scenie po prostu żartuje i nie może mieć żadnych zmartwień. Nie każdy potrafi pojąć, co przechodzą osoby, które są w kryzysie psychicznym. Na stronie kampanii Zobacz człowieka dowiadujemy się, że zaburzenia psychiczne dotykają blisko co czwartą osobę w Polsce. Wiele z nich staje się również obiektem stygmatyzacji.

„Przechodziłem przez nerwicę lękową i wiem, jak ciężko przez to przejść. Jak ciężko też zrozumieć innym to, co się dzieje z osobą, która ma taki problem. […]  Ludzie patrzyli na mnie jak na kogoś, kto albo żartuje, albo próbuje się wymigać od obowiązków. Myślę tutaj o graniu koncertów. Nie byłem w stanie wyjść na scenę. Bałem się”,  opowiadał w rozmowie z Piotrem Łodejem w Trójce.

Sprawdź też: Andrzej Saramonowicz o chorobie żony. Diagnoza? Stwardnienie rozsiane. „Rozpadłem się na kawałki”

Sebastian Karpiel-Bułecka jako ambasador akcji „Zobacz człowieka”, zwraca się do ludzi, by nie stygmatyzowali osób, które na co dzień zmagają się z chorobą.  W takiej sytuacji najważniejsze jest okazanie wsparcia, zrozumienie i rozmowa.

„Nie należy tego lekceważyć, nie można wyśmiewać i podawać tego, co mówi, w wątpliwość. Tylko pochylić się nad takim człowiekiem, starać się go zrozumieć, wysłuchać. Czasem samo wysłuchanie, próba zrozumienia wiele zmienia. […] Zadaniem ludzi zdrowych jest pochylenie się nad takim człowiekiem. Nie wyśmiewanie, tylko wyciąganie pomocnej dłoni”, dodaje artysta w Trójce.

Muzyk zwraca uwagę, że wciąż w niektórych tkwi obawa przed przyznaniem się do tego, że potrzebują pomocy specjalisty. Panuje przekonanie, że choroba czy nerwica to wstydliwe choroby. Sebastian Karpiel-Bułecka apeluje w rozmowie z Trójką: „To żaden wstyd cierpieć na tego typu schorzenie, trzeba o tym mówić otwarcie. Wyrzucać to z siebie, szukać pomocy”.

Gdzie szukać pomocy? 800 70 2222 – to bezpłatna i całodobowa linia wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego.  Więcej na stronie akcji Zobacz człowieka  

Źródło: Trójka Polskie Radio, Twój Styl, Zobacz człowieka

Czytaj też: Ks. Adam Boniecki przeszedł udar mózgu. Trudnym chwilom towarzyszył zanik wiary

 

Sebastian Karpiel-Bułecka, Dzień Dobry TVN i jego goście - sierpień 2022
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.