Rozwód okazał się najlepszą decyzją. Agata Steczkowska bez ogródek: „Miałam beznadziejnego męża”
Choć przez lata rzadko mówiła o swoim życiu prywatnym, tym razem zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie. Agata Steczkowska wróciła wspomnieniami do rozpadu swojego małżeństwa i bez ogródek opowiedziała o powodach rozwodu. Artystka przyznała, że długo próbowała ratować relację, jednak w pewnym momencie uznała, że dalsze trwanie w takim związku nie ma już sensu. Dziś podkreśla, że decyzja o rozstaniu przyniosła ulgę zarówno jej, jak i córce Róży.

Agata Steczkowska od lat konsekwentnie oddziela życie zawodowe od prywatnego, dlatego każda jej osobista wypowiedź przyciąga uwagę. Tym razem artystka zdecydowała się wrócić do jednego z najtrudniejszych rozdziałów swojej przeszłości. W szczerej rozmowie opowiedziała o kulisach rozwodu, relacji z byłym mężem i powodach, dla których uznała, że dalsze trwanie w małżeństwie nie ma już sensu. Nie zabrakło również refleksji na temat córki Róży oraz rodzinnych doświadczeń, które – jak przyznała – do dziś budzą w niej silne emocje.
Agata Steczkowska o rozwodzie. „W końcu powiedziałam dość”
W podcaście „Przełomy” artystka opowiedziała Monice Richardson o kulisach zakończenia swojego małżeństwa. Nie ukrywała, że przez długi czas próbowała ratować relację, wierząc, że sytuacja może się zmienić.
Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy uznała, że dłużej nie chce żyć w związku, który nie daje jej poczucia partnerstwa.
„Miałam beznadziejnego męża, dlatego przestałam być po prostu żoną. Ja nigdy nie byłam żoną, ja miałam męża. Ale ponieważ mąż nie spełniał swoich podstawowych odpowiedzialności bycia mężem czy ojcem, no to przeczekałam to jakoś. Patrzyłam, męczyłam się i męczyłam, aż w końcu powiedziałam dość i poszłam z papierami, że się rozwodzę”.
To właśnie wtedy zdecydowała się zakończyć małżeństwo. Jak przyznała, była to trudna, ale potrzebna decyzja.
„Miałam beznadziejnego męża”. Mocne słowa o byłym partnerze
Agata Steczkowska nie ukrywała rozczarowania rolą, jaką – w jej ocenie – były mąż pełnił w rodzinie. Podkreśliła, że długo dawała mu kolejne szanse, licząc na zmianę.
Ostatecznie doszła jednak do wniosku, że nie chce dłużej budować życia z osobą, która nie wywiązuje się z obowiązków wobec rodziny.
„Jestem bardzo szczęśliwa, a moja córka jeszcze bardziej, bo ten związek po prostu nie miał sensu. I to zakładanie rodziny właściwie, do czego mi jest potrzebne? Jeżeli mężczyzna nie jest odpowiedzialnym ani dobrym mężem, ani ojcem, to nie może się plątać w moim życiu” – powiedziała.
To jedna z najbardziej osobistych wypowiedzi, jakich udzieliła na temat swojego życia prywatnego.
Córka Róża była dla niej najważniejsza
Agata Steczkowska i jej były mąż wspólnie wychowali córkę Różę, która ma dziś 36 lat. W rodzinie od lat funkcjonuje pod pieszczotliwym imieniem „Różyczka”.
Artystka nie ma wątpliwości, że zakończenie małżeństwa okazało się dobrą decyzją również z perspektywy córki. Sama przyznała, że dziś obie są szczęśliwe i nie żałują tamtego kroku.
Róża od czasu do czasu pojawia się u boku mamy podczas publicznych wydarzeń. Tak było również w 2018 roku, kiedy wspólnie gościły w studiu programu „Pytanie na Śniadanie”.

Były mąż Agaty Steczkowskiej pozostaje poza światem mediów
Mimo szczerych wyznań Agata Steczkowska nie zdradza, kim jest jej były mąż. Mężczyzna nigdy nie funkcjonował w przestrzeni publicznej, a artystka od lat konsekwentnie chroni jego tożsamość. Sama skupia się na pracy jako dyrygentka, pianistka i kompozytorka. Dziś o rozwodzie mówi z przekonaniem, że był to moment, który pozwolił jej zamknąć ważny rozdział i rozpocząć kolejny na własnych zasadach.
Zobacz także: Justyna Steczkowska gorzko o książce siostry: „powstała wbrew woli mojej mamy”

Siostry Steczkowskie, Agata Steczkowska, Krysia Steczkowska, Justyna Steczkowska, Magda Steczkowska, VIVA! 2016

Źródło: pudelek.pl, fakt.pl