Rozwiedli się 16 lat temu, ale to nigdy nie zniknęło. Rinke wyznał Kayah, co dziś do niej czuje
Kayah i Rinke Rooyens po raz kolejny pokazali, że rozstanie nie musi oznaczać wojny. W szczerej rozmowie po latach wrócili wspomnieniami do swojego małżeństwa, narodzin syna Rocha i trudnych momentów związanych z rozwodem. Największe emocje wywołały jednak słowa producenta skierowane do byłej żony: „Ja cię zawsze kocham. Jesteś w moim sercu teraz i zawsze”.

Choć od ich rozwodu minęło już 16 lat, między Kayah a Rinke Rooyensem wciąż można dostrzec wyjątkową więź. Byli małżonkowie spotkali się w podcaście RMF Classic i podczas szczerej rozmowy wrócili wspomnieniami do najważniejszych momentów swojego życia. Nie zabrakło wzruszeń, ciepłych słów, ale także trudnych refleksji dotyczących rodzicielstwa i rozpadu ich związku.
Kayah i Rinke Rooyens wrócili do początków swojej miłości
Historia Kayah i Rinke rozpoczęła się pod koniec lat 90. na planie programu „To było grane”. Ich uczucie rozwijało się błyskawicznie. W 1998 roku para stanęła na ślubnym kobiercu, a niedługo później powitała na świecie syna, Rocha. Producent telewizyjny z sentymentem wspominał moment, gdy dowiedzieli się o ciąży. „My mieliśmy takie flow razem, niebywałe. Do dziś pamiętam, jak jechaliśmy pociągiem do Krakowa, robiłaś test i siedzieliśmy i co robimy, to było wszystko impulsywne”, mówił Rinke.
Kayah również pamięta tamte chwile bardzo dokładnie. Jak zdradziła, przyszły tata nie krył ogromnej radości. „Ty się wieszałeś jak małpa na tych relingach z radości. Dzwoniłeś do wszystkich, że będziesz ojcem”, wspominała artystka.
Choć w 2002 roku zdecydowali się na separację, a rozwód został sfinalizowany osiem lat później, udało im się zachować dobre relacje. Oboje zgodnie podkreślają, że najważniejsze było dla nich dobro syna oraz wzajemny szacunek. Podczas rozmowy Kayah nie szczędziła byłemu mężowi komplementów związanych z jego rolą ojca. „Byłeś świetnym ojcem. Kiedy ja musiałam bardzo dużo pracować, bo był boom w moim życiu, ty naprawdę wspaniale zajmowałeś się Rochem. I mamy cudowne wspomnienia, do dziś z Jolą, sąsiadką, wspominamy jak budowaliśmy górki ze śniegu, żeby dzieci mogły zjeżdżać na sankach, jak kulig robiliśmy...”, mówiła.

„Ja cię zawsze kocham”. Wyznanie Rinke poruszyło fanów
Jednocześnie piosenkarka nie unikała trudniejszych tematów. Zwróciła uwagę na relację Rinke z synem oraz na schematy, które mogły wynikać z doświadczeń wyniesionych z własnego domu rodzinnego. „Na miłość nie da się zasłużyć. A ty straszliwie... I było mi wiele razy przykro patrzyć, jak strasznie walczysz o uwagę taty, jego miłość i dumę. I dokładnie równie przykro było mi patrzeć, jak Roch zabiega o twoją atencję, twoją dumę i wciąż zresztą tak jest. [...] Jako matka zawsze stanę po jego stronie i zawsze dam mu wszystko, co tylko mogę, bo uważam, że taka jest rola rodziców”, stwierdziła.
Byli małżonkowie wrócili także do dnia swojego ślubu. Rinke przypomniał, że ceremonia wzbudzała spore zainteresowanie mediów. Kayah przyznała, że nie wspomina tego okresu szczególnie dobrze, ponieważ musiała mierzyć się z licznymi pytaniami i spekulacjami. Artystka wspomniała również zabawną sytuację z przysięgi małżeńskiej. Jak opowiadała, Rinke bardzo chciał wypowiedzieć ją po polsku i zaliczył drobną językową wpadkę. „Przepytywali mnie milion razy. [...] Dla mnie nie było, bo wszyscy myśleli, że robię to dla paszportu. [...] Uparłeś się, że będziesz przysięgę małżeńską mówić po polsku i zamiast powiedzieć [...] "i uczynię wszystko, żeby nasze małżeństwo było zgodne", "było zwrotne". I było zwrotne! A pamiętasz, że miałem kupę ptasią na głowie?”, żartowała. Na te słowa producent odpowiedział z uśmiechem: „No, na szczęście”.
Największe emocje wzbudził jednak finał rozmowy. Mimo że każde z nich od dawna układa swoje życie na nowo, nie zabrakło wyznań pokazujących, jak ważne miejsce nadal zajmują w swoich sercach. Rinke Rooyens zwrócił się do byłej żony słowami, które natychmiast przyciągnęły uwagę słuchaczy. „Ja cię zawsze kocham. Jesteś w moim sercu teraz i zawsze”.
Te kilka zdań wystarczyło, by wywołać lawinę komentarzy. Internauci podkreślali, że rzadko można zobaczyć tak dojrzałą relację po rozwodzie. Wielu z nich zwracało uwagę na wzajemny szacunek, kulturę rozmowy i emocje, które wciąż są obecne między dawnymi partnerami.
Historia Kayah i Rinke Rooyensa pokazuje, że nawet po zakończeniu małżeństwa można zachować bliskość, wspólne wspomnienia i wzajemną życzliwość. Ich rozmowa stała się dla wielu słuchaczy dowodem na to, że rozstanie nie zawsze musi oznaczać definitywny koniec ważnej relacji.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Skolim spóźnił się ponad 2 godziny na koncert. Fani nie wytrzymali, a w sieci wybuchła burza
