Robert Gonera, VIVA! lipiec 2012
Fot. Mariusz Trzciński/MUNFOTO
Z ŻYCIA GWIAZD

Robert Gonera zniknął z mediów, dziś powraca w wielkim stylu. Jak teraz wygląda jego życie?

Robert Gonera mówi wprost: „Przekonałem się, że niewiele trzeba, by spaść”

Ksenia Krasko 1 kwietnia 2021 15:56
Robert Gonera, VIVA! lipiec 2012
Fot. Mariusz Trzciński/MUNFOTO

Robert Gonera zniknął ostatnio z życia publicznego. O jego zachowaniu na ramówce stacji TVN w 2018 roku mówili wszyscy. Aktor usiadł wtedy na podłodze i zaczął wygłaszać niewybredne komentarze na temat obecnych tam osób. Media już wtedy nie miały wątpliwości, że w jego życiu nie dzieje się najlepiej. Po tym wybryku udał się do psychoterapeuty z prośbą o pomoc. Choć usunął się w cień w obliczu skandalu, dziś pokazuje, że udało mu się podnieść i pozostawić problemy za sobą. Wrócił do pracy i to w wielkim stylu. Jak dziś wygląda życie Roberta Gonery?

Robert Gonera o swoim życiu

O problemach aktora mówiło się od kilku lat. W 2007 roku Robert Gonera trafił do szpitala psychiatrycznego, prawdopodobnie ze względu na załamanie związane z brakiem ról. Rozstał się wtedy z Karoliną Wolską. „Po rozwodzie i podziale majątku zostawiłem mieszkanie matce dzieci. Byłem przekonany, że po doświadczeniach filmowych i teatralnych to kwestia czasu, kiedy zacznie dzwonić telefon, pojawią się propozycje. Myliłem się...”, zwierzał się w wywiadach.

ZobaczDramat Roberta Gonery. Aktor zgłosił się na terapię!

„Był moment, kiedy krążyły plotki o różnych moich problemach, nie w pełni zgodne z prawdą. Musiałem się wspierać terapeutą, lekarzem i to mi dało siłę”, wyjaśniał Robert Gonera w rozmowie z VIVĄ! w 2012 roku. „Nagle zaczęto powtarzać na mój temat niestworzone historie. Owszem, przechodziłem wtedy kryzys [...], rozpadało się moje małżeństwo, próbowałem coś z tym zrobić. I nagle odkryłem, że stałem się ulubionym bohaterem serwisów plotkarskich”, wspominał aktor w rozmowie z Twoim Stylem. „Co kilka dni pojawiał się news, który był kłamstwem. A mnie bezsilność wbijała w ziemię, bo nie umiałem się bronić”.

Robert Gonera, VIVA! lipiec 2012
Fot. Mariusz Trzciński/MUNFOTO

Aktor długo walczył z demonami przeszłości: „Od 20 lat nie miałem powodu, by pojechać na festiwal do Gdyni, nie zagrałem ważnej roli. Długo marzyłem, że pojawi się coś na miarę Długu”, wyznał Robert Gonera. „Ale nie mam na to wpływu, dlatego praktykuję skromność – tak jak niektórzy praktykują uważność”. „Staram się zbudować sobie świat, w którym czuję się dobrze: jestem producentem kreatywnym, stworzyłem Międzynarodowy Festiwal Scenarzystów we Wrocławiu i pełnię funkcję jego dyrektora artystycznego”, opowiadał aktor. „Teraz na tym buduję swoją siłę i poczucie wartości”. Przyznaje też, że pewne rzeczy robi jedynie ze względu na pieniądze, „żeby nie czuć bezsilności, gdy trzeba płacić rachunki, a na koncie pusto”.

„W powszechnym przekonaniu jestem być może popularny. Ale żyję skromnie, bywało, że biednie. Pogodziłem się z tym, zaakceptowałem. To jest właśnie siła spokoju, o której mówiłem. Żeby się nie bać upadku, utraty statusu”, wyznał w 2019 roku w rozmowie z Twoim Stylem. „Piąłem się po drabinie jak wszyscy z przekonaniem, że będę wyżej i wyżej. A przekonałem się, że niewiele trzeba, by spaść. Ja spadłem. I nie chcę się już wspinać za wszelką cenę. Wkurza mnie, że od facetów oczekuje się, by wciąż osiągali więcej i więcej. Tak się nie da. Ja mówię stop”, czytamy.

Co dziś robi Robert Gonera?

„Dziś nie liczy się dla mnie, czy mężczyzna ma przed domem ferrari, ale czy ktoś w tym domu na niego czeka, czy panują w nim spokój, miłość, zrozumienie. Niestety, ja do takiego domu nie wracam. I dziś jestem wobec tego bezsilny”, dodawał aktor. „Dziś jestem samotny i czasem, gdy zasypiam, myślę: Jak dobrze byłoby się przy kimś obudzić... Ale nie zawieszam się na tej myśli. Samotność może być też ciekawa”. Dziś aktor nie bywa na salonach, ale intensywnie pracuje nad kilkoma projektami: „"Staram się zbudować sobie świat, w którym czuję się dobrze: jestem producentem kreatywnym, stworzyłem Międzynarodowy Festiwal Scenarzystów we Wrocławiu i pełnię funkcję jego dyrektora artystycznego. (...) Robię też wiele innych rzeczy, czasem mniej interesujących, po prostu dla pieniędzy. Żeby nie czuć bezsilności, gdy trzeba płacić rachunki, a na koncie pusto”, mówi wprost.

Zobacz równieżRobert Gonera naprawia relacje z synami!

Kilka dni temu fani jego talentu mieli okazję podziwiać go w teledysku PR8L3M-u. Aktor pojawił się w utworze A2. Już niebawem Roberta Gonerę będziemy mogli podziwiać również w filmie Adama Unierzyskiego Serce oskarżycielem. Zaangażował się także w czytanie Boskiej Komedii z innymi aktorami i wszystko wskazuje na to, że jest na dobrej drodze do tego, by znów święcić triumfy. Mocno trzymamy za niego kciuki! 

Robert Gonera, VIVA! lipiec 2012
Fot. Mariusz Trzciński/MUNFOTO

Robert Gonera, VIVA! lipiec 2012
Fot. Mariusz Trzciński/MUNFOTO

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.