Reklama

Rozmowa szybko zamieniła się w niezwykle ciepłą opowieść o rodzinie, wychowaniu i relacji, która mimo upływu lat pozostała niezmiennie bliska. Widzowie mogli zobaczyć muzyków z zupełnie innej strony — nie jako scenicznych artystów, ale synów z ogromnym szacunkiem patrzących na swoją mamę.

Koncert Polsatu "Nie ma jak u mamy" i poruszające wyznanie o młodości Braci Pectus

Tegoroczny koncert Polsatu z okazji Dnia Matki został przygotowany w wyjątkowo osobistej formule. Obok muzycznych występów pojawiły się rozmowy o rodzinie, dzieciństwie i relacjach, które dla wielu gwiazd pozostają fundamentem życia. Organizatorzy postawili na emocje i autentyczność — właśnie dlatego widzowie mogli zobaczyć artystów w bardziej prywatnym wydaniu.

Jednym z najmocniejszych punktów programu okazał się występ Braci Pectus, a także rozmowa z ich mamą, panią Bogusią.

Na początku rozmowy Tomasz Wolny zapytał panią Bogusię, jak udało się jej wychować czterech synów. W kilku zdaniach pani Bogusia przywołała obraz dzieciństwa, które dziś wielu osobom może wydawać się bardzo odległe.

"Nie sprawiali żadnej trudności wychowawczej tak naprawdę. [...] Może więcej takiej pasji od dziecka było widać, gdzie uciekali w piłkę nożną grać. I to blisko domu. No nie było takich warunków jak dzisiaj, że są siatki, wszystko. Tylko z kijów, z takich zbudowana po prostu bramka. Ale po prostu uciekali codziennie, bo to nie było dyskusji" — odpowiedziała szczerze.

Ta opowieść wywołała na scenie uśmiechy, ale też nostalgię za czasami, w których najważniejsze były relacje i wspólnie spędzany czas.

Bracia z zespołu Pectus z mamą Bogusią.
Bracia z zespołu Pectus z mamą Bogusią. fot. Marcin Gadomski

„Całe serce bym dała”. Słowa mamy Braci Pectus poruszyły publiczność

W dalszej części rozmowy Tomasz Wolny postanowił zapytać panią Bogusię, który z synów był najbardziej niesforny. Choć pytanie miało lekki, żartobliwy charakter, odpowiedź mamy muzyków szybko zamieniła się w bardzo emocjonalne wyznanie.

"O wszystkich nie mogę powiedzieć źle, natomiast charakter ma każdy troszkę inny. [...] Ale ogólnie wszyscy są w porządku. [...] Także nigdy mi nie sprawiają trudności w żaden sposób i do dzisiaj ja całe serce bym dała, żeby tak było dalej" — wyznała.

Na zakończenie rozmowy Tomasz Wolny zwrócił się do muzyków słowami: "No panowie, wszystko co najlepsze po mamie, ale tatę Tadeusza też bardzo serdecznie pozdrawiamy."

Bracia natychmiast przytaknęli prowadzącemu, pokazując, jak ważną rolę w ich życiu odegrali oboje rodzice. Chwilę później Tomasz Wolny dodał: "Panowie, mamusia przemówiła, czas na najstarszego."

Wtedy głos zabrał Tomasz Szczepanik, który przygotował dla swojej mamy wyjątkową dedykację.

"Drogo mamusiu, chciałbym zaśpiewać dla ciebie piosenkę przy której tańczyłaś na pierwszej swojej randce: ‘Kochać, jak to łatwo powiedzieć’" — mówił do niej ze sceny, po czym rozpoczął swój występ.

Był to jeden z najbardziej wzruszających momentów całego koncertu. W tej krótkiej zapowiedzi zawarły się wdzięczność, miłość i ogromny szacunek wobec rodziców. Publiczność zareagowała natychmiast, a widzowie przed telewizorami mogli zobaczyć, że nawet w świecie show-biznesu najpiękniejsze historie wciąż pisze zwyczajna, rodzinna bliskość.

Tomasz Szczepanik, 26.05.2026.
Tomasz Szczepanik, 26.05.2026. fot. Marcin Gadomski
Tomasz Szczepanik, 26.05.2026.
Tomasz Szczepanik, 26.05.2026. fot. Marcin Gadomski
Bracia z zespołu Pectus, Marek Szczepanik, Mateusz Szczepanik, Tomasz Szczepanik, Maciej Szczepanik. VIVA! Men 4/2024
Bracia z zespołu Pectus, Marek Szczepanik, Mateusz Szczepanik, Tomasz Szczepanik, Maciej Szczepanik. VIVA! Men 4/2024 fot. Bruno Paprocki
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...